Jeżeli w miocie jest duży rozrzut to wytypowanie najsłabszego / najlepszego szczeniaka to nie jest problem. Oczywiście hodowca mając na codzień do czynienia ze szczylami, widząc jak się rozwijają, może powidzieć z dużym prawdopodobieństwem jak maluch będzie wyglądal, czego się po nim spodziewać.
Schody zaczynają się przy szczylach z dobrego krycia i przy bardzo wyrównanym miocie.
A zdaża się tak że wszyscy zachwycają się jakimś miotem, pieją z zachwytu, a potem ze szczeniaków nie wyrasta nic ciekawego. Są też takie mioty, gdzie brałabym obojętnie którego szczyla z pocałowaniem w rękę.
[/i]







