Czy takie zachowanie szczylka jest normalne?
-
Gabi
Czy takie zachowanie szczylka jest normalne?
Witamy,
Mamy 10-cio tygodniową suczkę Gabi. Bulik ogólnie jest super. Daje nam dużo radości a do naszego domu wniosła sporo życia. Niepokoją nas jednak pewnej jej zachowania. Na przykład podczas zabawy nagle dostacje świra i zaczyna gryźć i to nie tylko dłonie ale także próbuje doskoczyć do twarzy. Mało tego notorycznie podczas jazdy samochodem agresywnie zaczepia kierowcę. Kiedy jedziemy we dwójkę to nie ma problemu. Gorzej jak jest jedna osoba w pojeżdzie. Jak na razie stosujemy następujące metody przywołania jej do porządku - przerywamy zabawę, odsyłamy Gabi na posłanie, lekceważymy ją i dajemy upomnienia słowne (zawsze te same i wypowiedziane tym samym tonem). Nie chcemy stosować wobec niej siły dlatego też prosimy o pomoc. Jeśli macie jakieś pomysły opiszcie je nam. Może to tylko przewrażliwienie z naszej strony i są to typowe zachowania młodych bulików. Nadmieniamy, żę Gabi nie wykazuje żadnych innych form agresji - bez problemu można jej grzebać w misce i pysku, odda każdą zabawkę i to co nam podkradła, przychodzi niemal na każde zawołanie. Kiedy coś podgryza łatwo odwrócić jej uwagę i przenieść zainteresowanie na coś innego.
Pozdrawiamy i z góry dziękujemy
Paulina, Michał i Gabi
Mamy 10-cio tygodniową suczkę Gabi. Bulik ogólnie jest super. Daje nam dużo radości a do naszego domu wniosła sporo życia. Niepokoją nas jednak pewnej jej zachowania. Na przykład podczas zabawy nagle dostacje świra i zaczyna gryźć i to nie tylko dłonie ale także próbuje doskoczyć do twarzy. Mało tego notorycznie podczas jazdy samochodem agresywnie zaczepia kierowcę. Kiedy jedziemy we dwójkę to nie ma problemu. Gorzej jak jest jedna osoba w pojeżdzie. Jak na razie stosujemy następujące metody przywołania jej do porządku - przerywamy zabawę, odsyłamy Gabi na posłanie, lekceważymy ją i dajemy upomnienia słowne (zawsze te same i wypowiedziane tym samym tonem). Nie chcemy stosować wobec niej siły dlatego też prosimy o pomoc. Jeśli macie jakieś pomysły opiszcie je nam. Może to tylko przewrażliwienie z naszej strony i są to typowe zachowania młodych bulików. Nadmieniamy, żę Gabi nie wykazuje żadnych innych form agresji - bez problemu można jej grzebać w misce i pysku, odda każdą zabawkę i to co nam podkradła, przychodzi niemal na każde zawołanie. Kiedy coś podgryza łatwo odwrócić jej uwagę i przenieść zainteresowanie na coś innego.
Pozdrawiamy i z góry dziękujemy
Paulina, Michał i Gabi
-
SAURON
-
emara
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 736
- Rejestracja: śr lip 05, 06 20:43 pm
- Lokalizacja: Czerwone Zagłębie
Witaj
, ten "świr", którego dostaje Twoja Gabi podczas zabawy, to może tzw. bullowa głupawka - u mojej sucz, już dorosłej obecnie objawia się ona tym, że z radości zaczyna pędzić po domu w kółko przestawiając po drodze wszystkie meble i obijając się o wszystkie drzwi, w tym wyjściowe (ciekawe, o czym myślą wtedy moi sąsiedzi
). Gdy była młodsza lubiła też od czasu do czasu człowieka uszczypać z tego szczęścia - wrrr, co mi osobiście też się nie podobało, bo co niektórzy widząc moje siniaki myśleli pewnie, że mąż mnie bije
.
Tak jak pisała Sauron, gdy mała się już zbytnio nakręci, to ją przystopujcie przerywając zabawę. Z czasem zrozumie, że dotyk jej ostrch ząbków nie jest najprzyjemniejszy dla Panci i Pancia
Dużo radości z małej życzę i pozdrawiam serdecznie
Tak jak pisała Sauron, gdy mała się już zbytnio nakręci, to ją przystopujcie przerywając zabawę. Z czasem zrozumie, że dotyk jej ostrch ząbków nie jest najprzyjemniejszy dla Panci i Pancia
Dużo radości z małej życzę i pozdrawiam serdecznie
-
niezwyciężona
-
kasia&goro
Jeśli mowa o "bullowej głupawie" to ja naiwna myslalam że to z wiekiem mija
Gorulec prawie 10letni ostatnio ma mega głupawki. Tak jak napisala emmara-chodniki zwiniete i biegi od sciany do sciany z szybkim nawrotem. Do tego sie trzeba przezwyczaic
A co do podgryzania-to rady Sauron jak najbardziej popieram, plus przypiecie malej w samochodzie pasami.Powodzenia w wychwaniu bull-szczyla
A co do podgryzania-to rady Sauron jak najbardziej popieram, plus przypiecie malej w samochodzie pasami.Powodzenia w wychwaniu bull-szczyla
Być może próbuje doskoczyć do twarzy nie po to, aby ugryźć, tylko aby szczypnąć w nos. To nie wyraz agresji, tylko pokazanie przywiązania i miłości, rodzaj tej samej grupy zachowań jak radosne skakanie przy powitaniu - specyficzne gatukowo zachowania, powstałe jako przystosowanie psów do życia z ludźmi.
Jeśli Ci to przeszkadza, z dużą dozą prawdopodobieństwa wystarczy pokazać, że tego nie akceptujesz i zamiast tego nauczyć szczylka lizania po twarzy jako zachowania zastępczego.
Jeśli Ci to przeszkadza, z dużą dozą prawdopodobieństwa wystarczy pokazać, że tego nie akceptujesz i zamiast tego nauczyć szczylka lizania po twarzy jako zachowania zastępczego.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
-
kamila
-
Magdalena
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 888
- Rejestracja: sob sie 05, 06 10:50 am
- Lokalizacja: Jabłonna
- Kontakt:
Witam!!! My z mężem często jeździmy samochodem i Naszą sunię nauczyliśmy leżeć na kocyku, nie na siedzeniach tylko na dole, jak jest niespokojna to proponuje dać jej ulubioną zabawkę lub kosteczkę
a
w tle niech leci spokojna muzyczka
A co do skakania psiaka do twarzy, to proponuję robić uniki i lekko skarcić, to naprawdę działa
Pozdrófffki
-------------------------
w tle niech leci spokojna muzyczka
A co do skakania psiaka do twarzy, to proponuję robić uniki i lekko skarcić, to naprawdę działa
Pozdrófffki
-------------------------
-
godivea
Ciągnięcie na smyczy
"Mam wielki kłopot z moim 6cio miesięcznym Łobuzem co zrobic zeby oduczyć go ciągnięcuia na smyczy?"
Metodą prób i błędów znalazłam roziązanie kupiłam halti oraz zaczęłam chodzić na indywidualne szkolenie do osoby która ma wielkie doświadczenie i serce do tego co robi. Jedyna metoa to żelazna konsekwencja wskazówki sepcjalisty i wiara że się uda:)
Metodą prób i błędów znalazłam roziązanie kupiłam halti oraz zaczęłam chodzić na indywidualne szkolenie do osoby która ma wielkie doświadczenie i serce do tego co robi. Jedyna metoa to żelazna konsekwencja wskazówki sepcjalisty i wiara że się uda:)
Ostatnio zmieniony sob wrz 02, 06 17:45 pm przez godivea, łącznie zmieniany 1 raz.
Ciągnięcie na smyczy jest najczęstszym problem, z którym właściciele psów szukają pomocy.
Moja rada jest następująca: szkolić psa, zrobić mu kurs posłuszeństwa (przynajmniej 3 miesięczny) metodami pozytywnymi i po kursie cały czas go doszkalać, utrzymując odpowiedni poziom wyszkolenia.
Jeśli w okolicy nie ma szkół używających pozytywnych metod szkoleniowych, przeszkolić psa samemu (to trochę trudniejsze, bo trzeba sobie narzucić reżim czasowy). Informacje są dostępne np. tutaj:
http://members.westnet.com.au/b-m/
i tutaj:
http://www.dogs.gd.pl/kliker/
W moim przypadku szersze kompedium wiedzy w przygotowaniu.
Jeśli ktoś nie chce szkolić psa na posłuszeństwo (a szkoda), to wybrać tylko ćwiczenia dotyczące kulturalnego chodzenia (ale nie są to najprostsze rzeczy).
W tych zmaganiach doskonale pomagają obroże typu halti, halter, k-9 kumalong, które umożliwiają skuteczną kontrolę nawet nad dużym i silnym psem. Do nabycia w różnych sklepach internetowych.
No i podstawowa zasada przy nauce kulturalnego chodzenia na smyczy: pies musi być wybiegany, jego energia musi znajdować ujście.
Moja rada jest następująca: szkolić psa, zrobić mu kurs posłuszeństwa (przynajmniej 3 miesięczny) metodami pozytywnymi i po kursie cały czas go doszkalać, utrzymując odpowiedni poziom wyszkolenia.
Jeśli w okolicy nie ma szkół używających pozytywnych metod szkoleniowych, przeszkolić psa samemu (to trochę trudniejsze, bo trzeba sobie narzucić reżim czasowy). Informacje są dostępne np. tutaj:
http://members.westnet.com.au/b-m/
i tutaj:
http://www.dogs.gd.pl/kliker/
W moim przypadku szersze kompedium wiedzy w przygotowaniu.
Jeśli ktoś nie chce szkolić psa na posłuszeństwo (a szkoda), to wybrać tylko ćwiczenia dotyczące kulturalnego chodzenia (ale nie są to najprostsze rzeczy).
W tych zmaganiach doskonale pomagają obroże typu halti, halter, k-9 kumalong, które umożliwiają skuteczną kontrolę nawet nad dużym i silnym psem. Do nabycia w różnych sklepach internetowych.
No i podstawowa zasada przy nauce kulturalnego chodzenia na smyczy: pies musi być wybiegany, jego energia musi znajdować ujście.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
-
Magdalena
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 888
- Rejestracja: sob sie 05, 06 10:50 am
- Lokalizacja: Jabłonna
- Kontakt:
Ja oduczyłam Yadzię ciągnięcia na smyczy przysmakami
jak wychodziłyśmy na spacerek, to trzymałam w lewej ręce smakołyk i podjarana także chodziła przy lewej nodze
i tak juz zostało, a jak zapomina to znowu przez parę dni trzymam coś dobrego i tak do skutku
Ma jeszcze trochę czasu na nauki i ma prawo zapominać ma dopiero 9 m-cy
Pozdrófffki ;*
Ma jeszcze trochę czasu na nauki i ma prawo zapominać ma dopiero 9 m-cy
Pozdrófffki ;*
-
Gabi
Wielkie dzięki za wszystkie rady
Na naszą Gabunię najbardziej podziałał chwyt z popiskiwaniem i przewracaniem na plecki. A co do jazdy autkiem to chyba bez szeleczek się nie obejdzie
Zazdrościmy wam sytuacji szaprania was za smycz na spacerze. U nas jest na odwrót - to my "ciągniemy" bula. Trafił nam się wyjątkowy egzemplarz
Ale z tym problemem jakoś sobie powoli radzimy. Stopniowo przyzwyczajamy ją do wychodzenia poza obejście - idziemy już coraz dalej i w przeróżne miejsca.
Pozdrówki
Paula, Miau & Gabi
Zazdrościmy wam sytuacji szaprania was za smycz na spacerze. U nas jest na odwrót - to my "ciągniemy" bula. Trafił nam się wyjątkowy egzemplarz
Pozdrówki
Paula, Miau & Gabi
