na giełdzie w Świętochłowicach hahaha

albo u zaprzyjaźnionych hodowców którzy mi sprzedają w dobrych cenach i wiem, że jak kupuje samice to to na pewno jest samica a jak kupuje maluszki to, że mi nie padną w krótkim czasie. A nawet jak padną to zawsze można obgadać forme reklamacji
Niestety jeszcze nie ustaliłam odszkodowania za uciekające sztuki

2 samice od tego samego hodowcy ślicznie spierdzieliły otwierając plastikowe pudełka...jedna u mojego kupla-Irminia-wylazła po 3 tygodniach w pokoju jego współlokatora

, a moja vagansisa do tej pory buszuje
do
EN...moje jedzą głownie pinki much, maczniaki, drewnjady i świerszcze oraz ostatnio kawałek schabowego jako substytut myszki
myszek ani osesków nie podaje ze wzgledu na duże ryzyko wystąpienia DS