A sukcesów gratulujemy szczerze.
szkolenie obronne ttb
Fajna sunia ale... z doświadczenia wiem, że pobudzanie agresjii u bullterriera z reguły dobrze się nie kończy. Mój Bauz miał PO 1, i PT 1. Słuchał tylko mnie, a z jego agresją problem mieli wszyscy. Było to ok. 15 lat temu, nie bardzo było gdzie i kogo pytać. Dziś wszyscy są raczej zgodni co do tego, że u bulli agresję gasimy raczej niż pobudzamy. Gratulujemy sukcesów choć, szczerze mówiąc, nie bardzo wiem, czemu takie osiągnięcia (w takich "dyscyplinach") służą. I czy czynią psa szczęśliwszym?
A sukcesów gratulujemy szczerze.
A sukcesów gratulujemy szczerze.
- Just Human
- Bulomaniak

- Posty: 5
- Rejestracja: wt lut 19, 08 13:36 pm
- Lokalizacja: z nieba
<QUOTE author="bauz"><s>
Ciesze sie,ze cyt "fajna sunia"
A po co gasic agresje dzis u bulli,skoro bulle do ludzi z reguly sa lagodne?
Ja nie ma problemow z suka nigdzie,nie rzuca sie na ludzi w autobusie,nie zagryza przechodniow ale bywaja wyjatki,ktorych KAZDY pies moze nie lubic
.
Psu moze nie odpowiadac czyis zapach badz zachowanie i wcale ten pies nie musi byc uczony wczesniej PO.
Zwyklemu burkowi cos moze nie odpowiadac np u pijaczka
,czyz nie?
Nie bardzo wiesz,czemu takie osiagniecia?
Ano temu,ze moj pies lubi taki sporti do takiego sie nadaje,ogolnie lubi kazdy rodzaj sportu,rowniez ten nie legalny
A czemu nie?Czemu nie trenowac z psem?
Po to stworzono taki rodzaj sportu,zeby pies sie mogl wykazac
.
Gdyby mojej suce taki sport nie odpowiadal i nie byla by szczesliwa,to nie zdobyla by NIC
.
To chyba lepsze od pokazywania spasionych psow na ringu wystawowym i cieszenie sie z grubasa,twierdzac,ze to pokaz sylwetki psa
.
Poza tym my sie nie szkolimy w kierunku PO ani IPO choc sie szkolilysmy (PO) ,na zawodach to byl tylko pokaz
,jednorazowy
.
Nikt na tym nie ucierpial,to po prostu pokaz pracy przewodnika z psem
.
I tak,owszem,moj pies jest szczesliwy jak widzi juz sam gryzak
Na codzien sama z siebie ciagnie na smyczy i nie jest z tego powodu nieszczesliwa
.
Jak nie trenuje,to robi demolke w domu,gdzie czasem ja na tym cierpie;)
Pozdrawiam.
</QUOTE>bauz pisze:</s>Fajna sunia ale... z doświadczenia wiem, że pobudzanie agresjii u bullterriera z reguły dobrze się nie kończy. Mój Bauz miał PO 1, i PT 1. Słuchał tylko mnie, a z jego agresją problem mieli wszyscy. Było to ok. 15 lat temu, nie bardzo było gdzie i kogo pytać. Dziś wszyscy są raczej zgodni co do tego, że u bulli agresję gasimy raczej niż pobudzamy. Gratulujemy sukcesów choć, szczerze mówiąc, nie bardzo wiem, czemu takie osiągnięcia (w takich "dyscyplinach") służą. I czy czynią psa szczęśliwszym?
A sukcesów gratulujemy szczerze.![]()
Ciesze sie,ze cyt "fajna sunia"
A po co gasic agresje dzis u bulli,skoro bulle do ludzi z reguly sa lagodne?
Ja nie ma problemow z suka nigdzie,nie rzuca sie na ludzi w autobusie,nie zagryza przechodniow ale bywaja wyjatki,ktorych KAZDY pies moze nie lubic
Psu moze nie odpowiadac czyis zapach badz zachowanie i wcale ten pies nie musi byc uczony wczesniej PO.
Zwyklemu burkowi cos moze nie odpowiadac np u pijaczka
Nie bardzo wiesz,czemu takie osiagniecia?
Ano temu,ze moj pies lubi taki sporti do takiego sie nadaje,ogolnie lubi kazdy rodzaj sportu,rowniez ten nie legalny
A czemu nie?Czemu nie trenowac z psem?
Po to stworzono taki rodzaj sportu,zeby pies sie mogl wykazac
Gdyby mojej suce taki sport nie odpowiadal i nie byla by szczesliwa,to nie zdobyla by NIC
To chyba lepsze od pokazywania spasionych psow na ringu wystawowym i cieszenie sie z grubasa,twierdzac,ze to pokaz sylwetki psa
Poza tym my sie nie szkolimy w kierunku PO ani IPO choc sie szkolilysmy (PO) ,na zawodach to byl tylko pokaz
Nikt na tym nie ucierpial,to po prostu pokaz pracy przewodnika z psem
I tak,owszem,moj pies jest szczesliwy jak widzi juz sam gryzak
Na codzien sama z siebie ciagnie na smyczy i nie jest z tego powodu nieszczesliwa
Jak nie trenuje,to robi demolke w domu,gdzie czasem ja na tym cierpie;)
Pozdrawiam.
Myślę, że źle mnie zrozumiałaś. Dzielę się swoimi , także złymi doświadczeniami. I nadal twierdzę, że wszelkie "zabawy" czy "sporty" pobudzające agresję u bulików, mogą zamienić te pełne czułości i pogody ducha psy w niebezpieczne, trudne do opanowania zwierzęta. Moim zdaniem są dziesiątki innych sposobów na rozładowanie psiej energii, by nie robiły w domu demolki. Istnieją także "psie sporty", które nie stymulują agresji, o czym zapewne wiesz.
Nie widzę niczego złego w prezentowaniu swych psów na ringach wystawowych; te tłuste z reguły nie wygrywają ani nie zdobywają medali.
Oczywiście, wolnoć Tomku w swoim domku, jeżeli ktoś chce, to może nawet "wieszać " swego bula na wczepionego zębami w np. worek z piaskiem. Tylko warto tu na forum powiedzieć, że naśladownictwo jest potencjalnie niebezpieczne. A ostatecznie zawsze ucierpi pies.
Jeśli poczułaś się dotknięta, to przepraszam, nie miałem takiego zamiaru. Po prostu wyraziłem swoje zdanie. Życzę dalszych sukcesów i...braku problemów z śliczną bulinką.
PS. Bullterrier ma taki charakter, że ZAWSZE odpowiadają mu wszelkie siłowe zabawy, także (a może zwłaszcza) te pobudzające agresję. Ale pamiętać trzeba, że o ile agresję bula jest bardzo łatwo rozbudzić, to opanować jest baaardzo trudno. O czym potencjalni naśladowcy powinni wiedzieć.
Nie widzę niczego złego w prezentowaniu swych psów na ringach wystawowych; te tłuste z reguły nie wygrywają ani nie zdobywają medali.
Oczywiście, wolnoć Tomku w swoim domku, jeżeli ktoś chce, to może nawet "wieszać " swego bula na wczepionego zębami w np. worek z piaskiem. Tylko warto tu na forum powiedzieć, że naśladownictwo jest potencjalnie niebezpieczne. A ostatecznie zawsze ucierpi pies.
Jeśli poczułaś się dotknięta, to przepraszam, nie miałem takiego zamiaru. Po prostu wyraziłem swoje zdanie. Życzę dalszych sukcesów i...braku problemów z śliczną bulinką.
PS. Bullterrier ma taki charakter, że ZAWSZE odpowiadają mu wszelkie siłowe zabawy, także (a może zwłaszcza) te pobudzające agresję. Ale pamiętać trzeba, że o ile agresję bula jest bardzo łatwo rozbudzić, to opanować jest baaardzo trudno. O czym potencjalni naśladowcy powinni wiedzieć.
- Just Human
- Bulomaniak

- Posty: 5
- Rejestracja: wt lut 19, 08 13:36 pm
- Lokalizacja: z nieba
Czy uwazasz wieszanie gryzaka na drzewie,badz pokazywanie go psu za pobudzanie agresji??
Bo ja nie.
My trenujemy kazdy rodzaj sportu,takze agility wiec w czym problem?
Jezeli chodzi o PO czy IPO,mozna szkolic bulowate ale powinny byc to psy zrownowazone.
W przypadku mojej suki,PO bylo wprowadzone w innym celu
.
Coraz wiecej ttb jest szkolona obrony,czy to sportowej(IPO) czy faktycznej(PO) lecz pies wczesniej powinien byc nauczony posluszenstwa (PT).
Ja nie mam problemu z moja suka i jej opanowaniem,bardziej jest nieopanowana jak ja wkurzy jakis pies
,agresji do psow jej nie uczylam,a wiadomo,ze ttb maja ja w genach
.
Poza tym,nie kazdy pies MUSI lubic drugiego,z ludzmi jest podobnie
Jezeli chodzi o sporty silowe,psa nakreca sie na zabawke,badz wcale sie jej nie uzywa(tak jak my to teraz robimy) wiec agresji sie tu w psie nie rozbudza,bo to tylko zabawka,pies chce ja tylko dostac
.
O demolce pisalam w przenosni,nie uzylam oczywiscie cudzyslowia,a powinnam
.
Pies mi ngdy nie demolowal pokoju,a demolka u mojej suki to skakanie po scianach
-roznosi ja tak energia,ze jest wtedy bardziej agresywna na dworze
.
Poza tym nie kazdy pies nadaje sie do szkolenia PO czy IPO
,tak samo jak nie kazdy bull skacze czy ciagnie ciezary,ku temu musi miec predyspozycje.
Co do psow na wystawach,nie zgodze sie,tluste psy wygrywaja,ogolnie na wystawy wiekszosc psow jest pasiona
.(i gdzie tu widziec psia sylwetke?)
Pozdrawiam.
My trenujemy kazdy rodzaj sportu,takze agility wiec w czym problem?
Jezeli chodzi o PO czy IPO,mozna szkolic bulowate ale powinny byc to psy zrownowazone.
W przypadku mojej suki,PO bylo wprowadzone w innym celu
Coraz wiecej ttb jest szkolona obrony,czy to sportowej(IPO) czy faktycznej(PO) lecz pies wczesniej powinien byc nauczony posluszenstwa (PT).
Ja nie mam problemu z moja suka i jej opanowaniem,bardziej jest nieopanowana jak ja wkurzy jakis pies
Poza tym,nie kazdy pies MUSI lubic drugiego,z ludzmi jest podobnie
Jezeli chodzi o sporty silowe,psa nakreca sie na zabawke,badz wcale sie jej nie uzywa(tak jak my to teraz robimy) wiec agresji sie tu w psie nie rozbudza,bo to tylko zabawka,pies chce ja tylko dostac
O demolce pisalam w przenosni,nie uzylam oczywiscie cudzyslowia,a powinnam
Pies mi ngdy nie demolowal pokoju,a demolka u mojej suki to skakanie po scianach
Poza tym nie kazdy pies nadaje sie do szkolenia PO czy IPO
Co do psow na wystawach,nie zgodze sie,tluste psy wygrywaja,ogolnie na wystawy wiekszosc psow jest pasiona
Pozdrawiam.
No wiesz, prawie KAŻDA zabawka może służyć do pobudzania agresji u psa, zależy to tylko od tego, co z nią zrobimy. Na pewno uważam za ćwiczenie agresji wspomniane"ćwiczenia" z workiem czy "zabawy" rękawem.
Mój Bauz miał, jak pisałem, PT i PO. I wiem jaki był poźniej grzeczny i zrónoważony. Ze jeszce dziś się je tak szkoli... no cóż, szkoli się je także do walk.
Wszyscy wiemy, że bule bywają agresywne w stosunku do innych zwierząt. Sztuką jest jednak osłabianie tej agresji, zaś jej tolerowanie, czy nie daj Boże wzmacnianie, do niczego dobrego nie doprowadzi.
Ja jednak wolę medale z wystaw, mimo ślepoty sędziów przyznających oceny doskonałe zapasionym psom ( choć chyba jeździmy na inne wystawy
). Myślę, że trudniej o taki, niż o ten za pokąsanie pozoranta, bo to... ptrafi każdy bulik. Tak samo jak każdy jest piekielnie silny.
Ale, jak pisałem, wolnoć Tomku w swoim domku. Pozostańmy zatem przy swoich poglądach i z szacunkiem dla siebie nawzajem. A sunia naprawdę niczego sobie
Mój Bauz miał, jak pisałem, PT i PO. I wiem jaki był poźniej grzeczny i zrónoważony. Ze jeszce dziś się je tak szkoli... no cóż, szkoli się je także do walk.
Wszyscy wiemy, że bule bywają agresywne w stosunku do innych zwierząt. Sztuką jest jednak osłabianie tej agresji, zaś jej tolerowanie, czy nie daj Boże wzmacnianie, do niczego dobrego nie doprowadzi.
Ja jednak wolę medale z wystaw, mimo ślepoty sędziów przyznających oceny doskonałe zapasionym psom ( choć chyba jeździmy na inne wystawy
Ale, jak pisałem, wolnoć Tomku w swoim domku. Pozostańmy zatem przy swoich poglądach i z szacunkiem dla siebie nawzajem. A sunia naprawdę niczego sobie
<QUOTE author="bauz"><s>
Raczej to 15 lat temu wszyscy byli zgodni że bullterriera nie można szkolić w kierunku obrony a byli ( i nadal są) tacy ,,szkoleniowcy'' którzy twierdzą że bull jest głupi i do żadnego szkolenia się nie nadaje
Obrona sportowa to żadne pobudzanie agresji i czynienie z psa bestii,skąd takie przekonanie
Jest to świetna zabawa i dla psa i dla przewodnika, zapytaj Złośnicy czy jej pies stał się po szkoleniu stał się agresorem,osobiście nie sądze
<QUOTE author="bauz"><s>
Doprawdy,ciekawe pytanie
A czywystawy czynią psa szczęśliwszym czy są jedynie łechataniem ego właściciela
Z dwojga na pewno dla psa korzystniejszy jest udział w zawodach i racjonalnie dawkowany trening i wysiłek fizyczny,nie eksploatujący nadmiernie organizmu.
</QUOTE>bauz pisze:</s>Fajna sunia ale... z doświadczenia wiem, że pobudzanie agresjii u bullterriera z reguły dobrze się nie kończy. Mój Bauz miał PO 1, i PT 1. Słuchał tylko mnie, a z jego agresją problem mieli wszyscy. Było to ok. 15 lat temu, nie bardzo było gdzie i kogo pytać. Dziś wszyscy są raczej zgodni co do tego, że u bulli agresję gasimy raczej niż pobudzamy.
Raczej to 15 lat temu wszyscy byli zgodni że bullterriera nie można szkolić w kierunku obrony a byli ( i nadal są) tacy ,,szkoleniowcy'' którzy twierdzą że bull jest głupi i do żadnego szkolenia się nie nadaje
Obrona sportowa to żadne pobudzanie agresji i czynienie z psa bestii,skąd takie przekonanie
<QUOTE author="bauz"><s>
</QUOTE>bauz pisze:</s>Gratulujemy sukcesów choć, szczerze mówiąc, nie bardzo wiem, czemu takie osiągnięcia (w takich "dyscyplinach") służą. I czy czynią psa szczęśliwszym?
A sukcesów gratulujemy szczerze.![]()
Doprawdy,ciekawe pytanie
A czywystawy czynią psa szczęśliwszym czy są jedynie łechataniem ego właściciela
Z dwojga na pewno dla psa korzystniejszy jest udział w zawodach i racjonalnie dawkowany trening i wysiłek fizyczny,nie eksploatujący nadmiernie organizmu.
- Just Human
- Bulomaniak

- Posty: 5
- Rejestracja: wt lut 19, 08 13:36 pm
- Lokalizacja: z nieba
<QUOTE author="bauz"><s>
Rozszarpiemy wlasnymi zebami na oczach psa
<QUOTE author="bauz"><s>
A co w tym zlego,ze szkoli sie psa w kierunku obrony?
Jest bardzo duza ilosc psow ttb uczonych agresji i jakos nie widac,zeby atakowaly kazdego przechodnia idac ta sama ulica.
Mam wielu znajomych,ktorzy maja wyszkolone psy w kierunku PO i nie widze ich zwiekszonej agresji do czego kolwiek
.
Mysle,ze troche przesadzasz,sugerujac sie tylko jednym przypadkiem,przypadkiem swojego psa
<QUOTE author="bauz"><s>
Tolerowac agresje trzeba,skoro tolerujemy niekiedy swoja wybuchowosc,bo kazdego nerwy moga poniesc
Jezeli nie tolerujesz agresji u swojego psa,to z toba jest cos nie tak,a nie z psem,dlatego,ze nie rozumiesz,ze ttb tak maja albo moze wybrales nie ta rase.
Kazdy pies moze byc agresywny i trzeba byc tolerancyjnym i to rowniez tolerowac,tak samo jak nalezy tolerowac lekliwosc u psa czy czlowieka.
Jezeli ja bym nie tolerowala niczego,to nie mogla bym funkcjonowac w tym swiecie
.
Jezeli komus agresja u ttb bardzo przeszkadza,to powinien zmienic rase
Agresji u ttb nigdy nie pozbedziesz sie,bo to taka rasa.
Mozna psa oduczac ale agresja ZAWSZE w nim bedzie siedziec
.
Wole psa,po ktorym wiem czego sie spodziewac,nawet agresywnego,niz psa wyciszonego,tzw bombe,ktora nie wiadomo kiedy wybuchnie
.
<QUOTE author="bauz"><s>
Ja jednak wole psa z ladna sylwetka niz takiego na wystawach z spasiona "sylwetka".
Nic trudnego pasc psa,trudne jest umiesnienie i wyrzezbienie sylwetki psa,a w to trzeba wlozyc troche pracy
.
<QUOTE author="bauz"><s>
I tu sie mylisz.Nie kazdy bullterier bedzie CHCIAL ugryzc rekaw,a co dopiero czlowieka
.
<QUOTE author="bauz"><s>
A skad to wiesz?Sprawdzales to?Niestety ale nie miales jak sprawdzic,bo twoj pies nie startowal i nie konkurowal na torze z innymi psami
.
Sa psy bardziej silnie i mniej silne.
<QUOTE author="bauz"><s>
Oczywiscie
Szanuje twoje zdanie,bo masz do tego prawo
.
</QUOTE>bauz pisze:</s>No wiesz, prawie KAŻDA zabawka może służyć do pobudzania agresji u psa, zależy to tylko od tego, co z nią zrobimy.
Rozszarpiemy wlasnymi zebami na oczach psa
<QUOTE author="bauz"><s>
</QUOTE>bauz pisze:</s> Ze jeszce dziś się je tak szkoli... no cóż, szkoli się je także do walk.
A co w tym zlego,ze szkoli sie psa w kierunku obrony?
Jest bardzo duza ilosc psow ttb uczonych agresji i jakos nie widac,zeby atakowaly kazdego przechodnia idac ta sama ulica.
Mam wielu znajomych,ktorzy maja wyszkolone psy w kierunku PO i nie widze ich zwiekszonej agresji do czego kolwiek
Mysle,ze troche przesadzasz,sugerujac sie tylko jednym przypadkiem,przypadkiem swojego psa
<QUOTE author="bauz"><s>
</QUOTE>bauz pisze:</s> Wszyscy wiemy, że bule bywają agresywne w stosunku do innych zwierząt. Sztuką jest jednak osłabianie tej agresji, zaś jej tolerowanie, czy nie daj Boże wzmacnianie, do niczego dobrego nie doprowadzi.
Tolerowac agresje trzeba,skoro tolerujemy niekiedy swoja wybuchowosc,bo kazdego nerwy moga poniesc
Jezeli nie tolerujesz agresji u swojego psa,to z toba jest cos nie tak,a nie z psem,dlatego,ze nie rozumiesz,ze ttb tak maja albo moze wybrales nie ta rase.
Kazdy pies moze byc agresywny i trzeba byc tolerancyjnym i to rowniez tolerowac,tak samo jak nalezy tolerowac lekliwosc u psa czy czlowieka.
Jezeli ja bym nie tolerowala niczego,to nie mogla bym funkcjonowac w tym swiecie
Jezeli komus agresja u ttb bardzo przeszkadza,to powinien zmienic rase
Agresji u ttb nigdy nie pozbedziesz sie,bo to taka rasa.
Mozna psa oduczac ale agresja ZAWSZE w nim bedzie siedziec
Wole psa,po ktorym wiem czego sie spodziewac,nawet agresywnego,niz psa wyciszonego,tzw bombe,ktora nie wiadomo kiedy wybuchnie
<QUOTE author="bauz"><s>
</QUOTE>bauz pisze:</s>Ja jednak wolę medale z wystaw, mimo ślepoty sędziów przyznających oceny doskonałe zapasionym psom ( choć chyba jeździmy na inne wystawy).
Ja jednak wole psa z ladna sylwetka niz takiego na wystawach z spasiona "sylwetka".
Nic trudnego pasc psa,trudne jest umiesnienie i wyrzezbienie sylwetki psa,a w to trzeba wlozyc troche pracy
<QUOTE author="bauz"><s>
</QUOTE>bauz pisze:</s>Myślę, że trudniej o taki, niż o ten za pokąsanie pozoranta, bo to... ptrafi każdy bulik.
I tu sie mylisz.Nie kazdy bullterier bedzie CHCIAL ugryzc rekaw,a co dopiero czlowieka
<QUOTE author="bauz"><s>
</QUOTE>bauz pisze:</s>Tak samo jak każdy jest piekielnie silny.
A skad to wiesz?Sprawdzales to?Niestety ale nie miales jak sprawdzic,bo twoj pies nie startowal i nie konkurowal na torze z innymi psami
Sa psy bardziej silnie i mniej silne.
<QUOTE author="bauz"><s>
</QUOTE>bauz pisze:</s>Pozostańmy zatem przy swoich poglądach i z szacunkiem dla siebie nawzajem.
Oczywiscie
Szanuje twoje zdanie,bo masz do tego prawo
<QUOTE author="MadMan"><s>
Otóż nie wszyscy. I nie wiadomo mi, żeby w tamtym czasie coklwiek poważnego na ich temat w Polsce publikowano. No, ale nie wszystko muszę wiedzieć.
A co to jet obrona "sportowa", co "niesportowa"? Doprawdy, ciekawe (i odważne) stwierdzenie, że atak na pozoranta nie jest formą agresji. Poza tym, uważam że są lepsze formy zabawy dla psa.
Co do wystaw - są KONIECZNE dla dopuszczenia psa do hodowli.
Poza tym - jak pisałem: wolnoć Tomku w swoim domku.
</QUOTE>MadMan pisze:</s><QUOTE author="bauz"><s></QUOTE>bauz pisze:</s>Fajna sunia ale... z doświadczenia wiem, że pobudzanie agresjii u bullterriera z reguły dobrze się nie kończy. Mój Bauz miał PO 1, i PT 1. Słuchał tylko mnie, a z jego agresją problem mieli wszyscy. Było to ok. 15 lat temu, nie bardzo było gdzie i kogo pytać. Dziś wszyscy są raczej zgodni co do tego, że u bulli agresję gasimy raczej niż pobudzamy.
<SIZE size="150"><s></s>Raczej to 15 lat temu wszyscy byli zgodni że bullterriera nie można szkolić w kierunku obrony </SIZE>a byli ( i nadal są) tacy ,,szkoleniowcy'' którzy twierdzą że bull jest głupi i do żadnego szkolenia się nie nadaje![]()
<SIZE size="200"><s></s>Obrona sportowa to żadne pobudzanie agresji </SIZE> i czynienie z psa bestii,skąd takie przekonanieJest to świetna zabawa i dla psa i dla przewodnika, zapytaj Złośnicy czy jej pies stał się po szkoleniu stał się agresorem,osobiście nie sądze
![]()
<QUOTE author="bauz"><s></QUOTE>bauz pisze:</s>Gratulujemy sukcesów choć, szczerze mówiąc, nie bardzo wiem, czemu takie osiągnięcia (w takich "dyscyplinach") służą. I czy czynią psa szczęśliwszym?
A sukcesów gratulujemy szczerze.![]()
![]()
<SIZE size="150"><s></s>Doprawdy,ciekawe pytanie![]()
A czywystawy czynią psa szczęśliwszym czy są jedynie łechataniem ego właściciela</SIZE>
Z dwojga na pewno dla psa korzystniejszy jest udział w zawodach i racjonalnie dawkowany trening i wysiłek fizyczny,nie eksploatujący nadmiernie organizmu.
Otóż nie wszyscy. I nie wiadomo mi, żeby w tamtym czasie coklwiek poważnego na ich temat w Polsce publikowano. No, ale nie wszystko muszę wiedzieć.
A co to jet obrona "sportowa", co "niesportowa"? Doprawdy, ciekawe (i odważne) stwierdzenie, że atak na pozoranta nie jest formą agresji. Poza tym, uważam że są lepsze formy zabawy dla psa.
Co do wystaw - są KONIECZNE dla dopuszczenia psa do hodowli.
Poza tym - jak pisałem: wolnoć Tomku w swoim domku.
Niepotrzebnie się zacietrzewiasz. Na wstępie zaznaczyłem, że nie jest moim zamiarem obrazić Cię, czy sprawić przykrość. Po prostu wtrąciłem swoje zdanie, że "zabawy" pobudzające agresje u bula nie są wskazane. I Z CAŁEGO SERCA życzę Ci, byś nigdy nie przekonała się dlaczego. Moje psy rzeźbią swą sylwetkę biegając po górach; nie czuję absolutnie potrzeby sprawdzania ich siły w jakikolwiek praktyczny sposób.
<QUOTE author="MadMan"><s>
Darujmy sobie określenia typu "androny"itp. Nie znaczą one wcale, że wiesz lepiej.
Czy z mojej wypowiedzi wynika, że świat się zatrzymał 15 lat temu? Czytanie ze zrozumieniem to naprawdę sztuka...
Szkolenie z pozorantem właśnie służy rozbudzeniu u psa agresji, jakbyś tego nie chciał. I nie piszę o "andronach".
Pozorant kumplem psa...gratuluję wyjątkowego egzemplarza. Moje doświadczenia w tym względzie właściwie odpowiadają opisowi Andrzeja Jendrasiaka ("Psy bojowe", Wyd. Mako.Wa-wa. 1995, str. 93). Dodam tylko, że rozpoznawał pozoranta na ulicy, "po cywilu", i robił wszystko, by go dopaść. I uprzedzę Twoją odpowiedź: a masz pewność, że Twój taki nie będzie zaczynając to "szkolenie"? Dla moich psów zdecydowanie wybieram inne zabawki, wolno mi.
Co daje tytuł "intera?" Też, zauważ, nie piszę o andronach. Pamiętaj tylko, że dochodzi się do niego m.in. poprzez WIELOKROTNIE wygrane porównania z NAJLEPSZYMI osobnikami.
Przepraszam, że wszedłem na temat. Kończę definitywnie wypowiedzi w nim. I.. gryźta co chceta
</QUOTE>MadMan pisze:</s>Nie chcę zaśmiecać tematu,może ktoś to przeniesie...
<QUOTE author="bauz"><s></QUOTE>bauz pisze:</s> I nie wiadomo mi, żeby w tamtym czasie coklwiek poważnego na ich temat w Polsce publikowano. No, ale nie wszystko muszę wiedzieć.
<SIZE size="150"><s></s>To że wtedy niczego nie publikowano nie znaczy że do dzisiaj świat stoi w miejscu</SIZE>
<QUOTE author="bauz"><s></QUOTE>bauz pisze:</s>A co to jet obrona "sportowa", co "niesportowa"? Doprawdy, ciekawe (i odważne) stwierdzenie, że atak na pozoranta nie jest formą agresji. Poza tym, uważam że są lepsze formy zabawy dla psa.
Co do wystaw - są KONIECZNE dla dopuszczenia psa do hodowli.
Poza tym - jak pisałem: wolnoć Tomku w swoim domku.
<SIZE size="150"><s></s>Ha,najpierw poczytaj, idź na szkolenie a potem pisz o rozbudzaniu agresji poprzez IPO bo piszesz androny i niepotrzebnie utrwalasz zaściankowe mity. </SIZE>
15 lat temu były nieco inne metody szkolenia psów i naprawdę od tamtego czasu wiele się zmieniło. Nie szkoli się psa drażniąc go i rozbudzając agresję ale poprzez rozbudzenie instynktu łowieckiego.
Takie szkolenie przeprowadzone przez ludzi znających się na rzeczy wręcz umacnia psychikę psa, miast nadmiernie pobudzać agresję,sam widziałem efekty.
Doświadczony szkoleniowiec dobiera metodę do psa a nie na odwrót.
Pies nie atakuje pozoranta ale rękaw,klin.
<SIZE size="150"><s></s>Dla mojego psa pozorant to najlepszy kumpel a rękaw to zapowiedź dobrej zabawy</SIZE>
A co do wystaw: jasne, są konieczne do uzyskania uprawnień hodowlanych. Ale czy to pies chce się hodować![]()
![]()
Ale czy uzyskanie np tytułu intera psu osobiście coś dajeNo może ładniejsze suczki przyjeżdżają na krycie ale nie wiem czy psiak widzi różnice...
![]()
Więc jaka zasadność pytania o zawody ?...
Pozdrawiam.
Darujmy sobie określenia typu "androny"itp. Nie znaczą one wcale, że wiesz lepiej.
Czy z mojej wypowiedzi wynika, że świat się zatrzymał 15 lat temu? Czytanie ze zrozumieniem to naprawdę sztuka...
Szkolenie z pozorantem właśnie służy rozbudzeniu u psa agresji, jakbyś tego nie chciał. I nie piszę o "andronach".
Pozorant kumplem psa...gratuluję wyjątkowego egzemplarza. Moje doświadczenia w tym względzie właściwie odpowiadają opisowi Andrzeja Jendrasiaka ("Psy bojowe", Wyd. Mako.Wa-wa. 1995, str. 93). Dodam tylko, że rozpoznawał pozoranta na ulicy, "po cywilu", i robił wszystko, by go dopaść. I uprzedzę Twoją odpowiedź: a masz pewność, że Twój taki nie będzie zaczynając to "szkolenie"? Dla moich psów zdecydowanie wybieram inne zabawki, wolno mi.
Co daje tytuł "intera?" Też, zauważ, nie piszę o andronach. Pamiętaj tylko, że dochodzi się do niego m.in. poprzez WIELOKROTNIE wygrane porównania z NAJLEPSZYMI osobnikami.
Przepraszam, że wszedłem na temat. Kończę definitywnie wypowiedzi w nim. I.. gryźta co chceta
- Just Human
- Bulomaniak

- Posty: 5
- Rejestracja: wt lut 19, 08 13:36 pm
- Lokalizacja: z nieba
bauz -to o czym piszesz to PO(obrona faktyczna,jest to szkolenie starymi metodami,rozbudza sie agresje u psa do czlowieka,pies jest ukierunkowywany agresywnie wylacznie na czlowieka,rozbudzana jest nieufnosc do obcych,nie pobieranie pokarmu ect).
IPO jest to szkolenie tylko i wylacznie sportowe.POdczas ataku psa na pozoranta,pies w momencie wiszenia na gryzaku jest dotykany,glaskany,jest do niego mowione-pozorant nawiazuje z psem wiez pozytywna.
Nie ma tu wzbudzania braku zaufania,jest odwrotnie
Pies wyszkolony w taki sposob nie powinien na ulicy zareagowac agresywnie na czlowieka,ktory nie ma "zabawki" w reku.
IPO jest uczone dla sportu,dla zdania egzaminu,PO po to aby w faktycznej sytuacji ataku na czlowieka pies ugryzl,ugryzl czlowieka,nie zwracajac uwagi na to co napastnik ma w reku.
Podam przyklad:
Pies szkolony IPO:w nocy idziesz z psem,wyskakuje napastnik majac kija w reku.Co robi pies?Wiesza sie na kiju-kij=zabawka.
Pies szkolony PO:
wyskakuje napastnik z kijem,pies wiesza sie albo na rece,ktora trzyma kij,albo na nodze,badz skacze na korpus napastnika.
Jak widac,jest wielka roznica w obydwu sposobach szkolenia
.
Wogole prosila bym moda o podzielenie tematu i zalozenie nowego np "szkolenie obronne ttb "
IPO jest to szkolenie tylko i wylacznie sportowe.POdczas ataku psa na pozoranta,pies w momencie wiszenia na gryzaku jest dotykany,glaskany,jest do niego mowione-pozorant nawiazuje z psem wiez pozytywna.
Nie ma tu wzbudzania braku zaufania,jest odwrotnie
Pies wyszkolony w taki sposob nie powinien na ulicy zareagowac agresywnie na czlowieka,ktory nie ma "zabawki" w reku.
IPO jest uczone dla sportu,dla zdania egzaminu,PO po to aby w faktycznej sytuacji ataku na czlowieka pies ugryzl,ugryzl czlowieka,nie zwracajac uwagi na to co napastnik ma w reku.
Podam przyklad:
Pies szkolony IPO:w nocy idziesz z psem,wyskakuje napastnik majac kija w reku.Co robi pies?Wiesza sie na kiju-kij=zabawka.
Pies szkolony PO:
wyskakuje napastnik z kijem,pies wiesza sie albo na rece,ktora trzyma kij,albo na nodze,badz skacze na korpus napastnika.
Jak widac,jest wielka roznica w obydwu sposobach szkolenia
Wogole prosila bym moda o podzielenie tematu i zalozenie nowego np "szkolenie obronne ttb "
Ja tylko chciałem dodać być może truizm, że jest ogromna różnica w szkoleniu asta czy pita a bulteriera.
W dzisiejszych czasach można nawet bula wyszkolić na IPO bez szkody dla psychiki, ale osobiście wolałbym to robić metodami pozytwnymi, tak jak Żmija.
Natomiast u psa u bula z problemami związanymi z agresją wobec ludzi (różnymi rodzajami agresji), nie korzystałbym z tego narzędzia, co najwyżej w niewielkim stopniu u psa bojaźliwego w celu podniesienia pewności siebie, ale naprawdę bardzo ostrożnie.
Każdy ma swój rozum i robi, to co uważa za słuszne.
Dla normalnego bula szkolenie IPO w formie zabawowej jak najbardziej jest ok.
Podobna dyskuja już była, co prawda na niebieskim
W dzisiejszych czasach można nawet bula wyszkolić na IPO bez szkody dla psychiki, ale osobiście wolałbym to robić metodami pozytwnymi, tak jak Żmija.
Natomiast u psa u bula z problemami związanymi z agresją wobec ludzi (różnymi rodzajami agresji), nie korzystałbym z tego narzędzia, co najwyżej w niewielkim stopniu u psa bojaźliwego w celu podniesienia pewności siebie, ale naprawdę bardzo ostrożnie.
Każdy ma swój rozum i robi, to co uważa za słuszne.
Dla normalnego bula szkolenie IPO w formie zabawowej jak najbardziej jest ok.
Podobna dyskuja już była, co prawda na niebieskim
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
- Złośnica
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1171
- Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Kontakt:
Jako że liznęłam z Lugerem IPO u Ragnara to napiszę tak :
mój bull świetnie się przy tym BAWI, tak właśnie bawi.
Całodniowy trening IPO poprzedzony jest czasami 2 godzinnym treningiem PT z przerwami na zabawy i odpoczynek. Luger ćwiczy ze mną , czasami z Ragnarem ( pozorant i szkoleniowiec ) do którego nie przejawia żadnych negatywnych emocji. Przychodzi czas IPO i w psy wstępuje nowa energia mimo, że jeszcze chwilkę temu były zmęczone.
Pytałam Ragnara czy nie obawia sie tego, że pies zaatakuje nie rękaw a np nogę albo ręke albo że skoczy na klate. Odpowiedź brzmiała NIE, bo pies jest wrunkowany na rękaw czy gryzak.
I już na drugim treningu z Lugerem mogłam to zobaczyć kiedy to siłą ściągałam go z placu, zmęczyłam się wtedy jak cholera bo on ciągnął w stronę rękawu jak szalony. Po drodze znalazł inny rękaw który Ragnar zostawił gdzieś na boku, złapał go w zęby i dawaj w długą z placu ciągnąc mnie za sobą
Jemu chodziło o rękaw...i nie ważne czy trzymał go Ragnar czy po prostu leżał sobie na ziemi.
A po treningu znów normalnie staliśmy w grupie, dyskutowaliśmy, psy obok nas i o dziwo...Ragnar cały w jednym kawałku i żyje
Zanim psy przystąpiły do treningu IPO Ragnar bardzo dokładnie je obserwował na treningu PT. I okazało się, że 2-3 psy z grupy 10 do IPO się kompletnie nie nadają bo są np lękliwe lub w ogóle nie przejawiały przedyspozycji do tego typu treningu.
Natomiast te, które przeszły do grupy IPO też mają cechy które trzeba korygować, albo wyciszać albo wzmacniać albo unikać do czasu osiągnięcia wiekszej stabilizacji psychicznej psa.
Jak dla mnie i mojego psa trening IPO to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu, tak samo jak CP, WP czy inna siłówka. Widząc szelki, łańcuch, klin czy rękaw po prostu się cieszy
mój bull świetnie się przy tym BAWI, tak właśnie bawi.
Całodniowy trening IPO poprzedzony jest czasami 2 godzinnym treningiem PT z przerwami na zabawy i odpoczynek. Luger ćwiczy ze mną , czasami z Ragnarem ( pozorant i szkoleniowiec ) do którego nie przejawia żadnych negatywnych emocji. Przychodzi czas IPO i w psy wstępuje nowa energia mimo, że jeszcze chwilkę temu były zmęczone.
Pytałam Ragnara czy nie obawia sie tego, że pies zaatakuje nie rękaw a np nogę albo ręke albo że skoczy na klate. Odpowiedź brzmiała NIE, bo pies jest wrunkowany na rękaw czy gryzak.
I już na drugim treningu z Lugerem mogłam to zobaczyć kiedy to siłą ściągałam go z placu, zmęczyłam się wtedy jak cholera bo on ciągnął w stronę rękawu jak szalony. Po drodze znalazł inny rękaw który Ragnar zostawił gdzieś na boku, złapał go w zęby i dawaj w długą z placu ciągnąc mnie za sobą
A po treningu znów normalnie staliśmy w grupie, dyskutowaliśmy, psy obok nas i o dziwo...Ragnar cały w jednym kawałku i żyje
Zanim psy przystąpiły do treningu IPO Ragnar bardzo dokładnie je obserwował na treningu PT. I okazało się, że 2-3 psy z grupy 10 do IPO się kompletnie nie nadają bo są np lękliwe lub w ogóle nie przejawiały przedyspozycji do tego typu treningu.
Natomiast te, które przeszły do grupy IPO też mają cechy które trzeba korygować, albo wyciszać albo wzmacniać albo unikać do czasu osiągnięcia wiekszej stabilizacji psychicznej psa.
Jak dla mnie i mojego psa trening IPO to świetny sposób na spędzenie wolnego czasu, tak samo jak CP, WP czy inna siłówka. Widząc szelki, łańcuch, klin czy rękaw po prostu się cieszy
