Chciałabym, żeby Taran popiskiwał lub szczekał albo choć patrzył tęskno w stronę drzwi hehe
Potrafi się wysikać w sekundkę po tym jak skończy pić więc to chyba rodzinne JS
Potrafi wytrzymać całą noc bez załatwiania się w klatce - chyba, że dużo wypił przed snem albo miał biegunkę ale to już siła wyższa i trzeba być wyrozumiałym
Tupta jak kupkę chce zrobić a czasem biega jak szalony w te i z powrotem - świrka ma chwilowego - zatrzymanie i do dzieła

heheh Na szczęście nie trafia się to już w domu.
Wychodzimy z nim między 5-6 rano, potem spaciu w łóżeczku nawet do 11 heheh lenistwo pierwsza klasa, a dalej to stałe godziny są po posiłkach i wyjścia wedle potrzeby.
Na szczęście pierwsze co na dworku robi to siusiu więc jedynie w drodze powrotnej zapomina czasem potrzeby swoje zwłaszcza jak widzi ludzi i piesy inne

Ten mój Taran to ogromnie towarzyskie stworzenie.