Troche poczytalem i powiem szczerze ze mam metlik w glowie, Czytajac dzial badania raz stwierdzilem ze fakt warto badac a kolejny ze nie. czesc osob pisze ze warto,inna ze nie a jeszcze gdzie indziej te same osoby pisza zupelnie odwrotnie. jest dla mnie wazne zdrowie ale to wszytko sobie przeczy, kurcze dla laika jest to problem.
dopiero teraz doszlo do mnie ze bulterier to w sumie rasa ryzykowna.
to co ma zrobic taka osoba z boku. badac i obawiac sie ze tymi badaniami zrobi psu krzywde czy nie badac i zdac sie na los.
nie powiem troche mnie nastraszyliscie tymi nerkami alergiami. sluchem to w sumie niekoniecznie bo wazne zeby slyszal jak sie lodowa otwiera. nigdy psow nie badalem ale zona juz panikuje co bedzie jak kupi pokocha a on zdechnie.
troszke zglupialem
-
MiMi
podobno bulteriery stosunkowo są zdrową rasą, w porownaniu z innymi. jednak maja pewne obciazenia i trzeba byc tego swiadomym.
kundelka jak bierzesz, nic nie wiesz o jego genach, przypadlosciach, obciazeniach
reasumujac- mysle ze nalezy zwracac na to uwagę, ale nie dac sie przestraszyc. znakomita wiekszosc bulterierów forumowiczow zyje i ma sie swietnie 
kundelka jak bierzesz, nic nie wiesz o jego genach, przypadlosciach, obciazeniach
Jednak niezbyt dokładnie czytałeś. Badaj zawsze, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, najpierw jednak niech lekarz zbada klinicznie, potem , w zależności od wskazań ew. bad. dodatkowe. Zawsze obserwuj swego psa, nawet nie będąc lekarzem możesz dostrzec zmiany w jego zachowaniu - np apatia, mnmiejsza niż zwykle ruchliwość, częstsz lub rzadsze oddawanie moczu, jego mniejsza lub większa objętość, zmiany apetytu, "obrona" pewnych miejsc ciała czy unikanie dotyku i wiele innych mogą stanowić objawy choroby. Obserwuj swego psa i ucz się go. A co do śmierci, no cóż, pewien filozof powiedział kiedyś, że życie jest jak śmiertelna choroba, bo nieuchronnie prowadzi do śmierci. to trudne, ale przed zakupem psa musisz wkalkulować sobie to, że będziesz musiał go kiedyś pożegnać. Boli jak szlag:(
A co do porad zdrowotnych, to w przypadku sporu rację będzie miał prawie zawsze lekarz...
A co do porad zdrowotnych, to w przypadku sporu rację będzie miał prawie zawsze lekarz...
Proszę Państwa, troszkę się przestraszyłem; jeśli ktokolwiek czytając moje wypowiedzi doszedł do wniosku, że badania dodatkowe są szkodliwe, to jest to wniosek zły, nie poparty ża
dnym takim moim stwierdzeniem. Przeciwnie, apelowałem by je robić, jak najdokładniejsze, wtedy, kiedy są ku nim wskazania, lub jakiekolwiek wątpliwości. Szkodliwe są częste znieczulenia ogólne czy głęboka sedacja, stąd konkluzja by ich nie nadużywać. Ryzyko przy ich stosowaniu istnieje zawsze.Nie ma wtym nic złego, (sam tak robię) jeśli przy okazji wykonanego znieczulenia ogólnego pobierze się też krew do badania. Nie każdy jest lekarzem i nie każdy ma "medyczne oko", a więc nie jest niczym złym badanie moczu, ale zróbmy to tak : w okresie optymalnego zdrowia i kondycji pobierzmy próbki do analizy trzy razy w odstępach powiedzmy dwudniowych w takich samych okolicznościach: rano, na czczo (newt bez picia) i ze środkowego strumienia do jałowego naczynia, możliwie bez kontaktu części ciała psa z naczyniem. Da nam to średni obraz głownych parametrów nerek naszego psiaka, do którego będziemy mogli odnosić wyniki uzyskane w sytuacjach wątpliwych. A jeśli trzeba - zawsze, co po raz kolejny powtórzę. Nie demonizujmy jednak wyników - większość badań pomocniczych mówi nam o stanie w chwili badania, a każda metoda jest obarczona ryzykiem błędu, więc także BAER wykonany jeden raz, wcale nie stanowi wyroczni. Pozdrawiam i miłego dnia życzę. Jadę po córkę i będę dopiero wieczorem.
dnym takim moim stwierdzeniem. Przeciwnie, apelowałem by je robić, jak najdokładniejsze, wtedy, kiedy są ku nim wskazania, lub jakiekolwiek wątpliwości. Szkodliwe są częste znieczulenia ogólne czy głęboka sedacja, stąd konkluzja by ich nie nadużywać. Ryzyko przy ich stosowaniu istnieje zawsze.Nie ma wtym nic złego, (sam tak robię) jeśli przy okazji wykonanego znieczulenia ogólnego pobierze się też krew do badania. Nie każdy jest lekarzem i nie każdy ma "medyczne oko", a więc nie jest niczym złym badanie moczu, ale zróbmy to tak : w okresie optymalnego zdrowia i kondycji pobierzmy próbki do analizy trzy razy w odstępach powiedzmy dwudniowych w takich samych okolicznościach: rano, na czczo (newt bez picia) i ze środkowego strumienia do jałowego naczynia, możliwie bez kontaktu części ciała psa z naczyniem. Da nam to średni obraz głownych parametrów nerek naszego psiaka, do którego będziemy mogli odnosić wyniki uzyskane w sytuacjach wątpliwych. A jeśli trzeba - zawsze, co po raz kolejny powtórzę. Nie demonizujmy jednak wyników - większość badań pomocniczych mówi nam o stanie w chwili badania, a każda metoda jest obarczona ryzykiem błędu, więc także BAER wykonany jeden raz, wcale nie stanowi wyroczni. Pozdrawiam i miłego dnia życzę. Jadę po córkę i będę dopiero wieczorem.
-
marko28
Wiecie co moze jestem glupi ale naprawde nadal nie rozumiem. przepraszam. to bedzie nasz pierwszy bulterier i dopiero wchodze w te wszystkie tematy w ktorych wy jak widze czujecie sie jak ryba w wodzie. Kiedy mnie to spotka.
wiadomo ze jesli pies jest chory lub sie dziwnie zachowuje to znajac moja zone zaraz bedzie z nim u weterynarza. i badania sa naturalne.
Emara , Mimi dzieki- wiadomo ze pewnosci nie ma nigdy- zdaje sobie sprawe. ale czy jej nie zwieksze poprzez kupienie psa po zdrowych rodzicach? kurcze uwierzcie no nie miesci mi sie to w glowie. mial ktos taki problem. posiedze troche poczytam jeszcze - moze mi sie rozjasni, najwyzej bede was pytac o glupoty- wybaczcie niewiedze
Bauz liczymy sie z tym ze psy rzyja stosunkowo krocej od nas ale odejscie naturalne a poprzez chorobe zbyt wczesnie to moim zdaniem zupelnie cos innego.
dzieki za wszelka pomoc . juz sam dzial wychowanie to skarbnica wiedzy.
wracam do pracy bo mnie szef zaraz zobaczy i bedzie po premii
wiadomo ze jesli pies jest chory lub sie dziwnie zachowuje to znajac moja zone zaraz bedzie z nim u weterynarza. i badania sa naturalne.
Emara , Mimi dzieki- wiadomo ze pewnosci nie ma nigdy- zdaje sobie sprawe. ale czy jej nie zwieksze poprzez kupienie psa po zdrowych rodzicach? kurcze uwierzcie no nie miesci mi sie to w glowie. mial ktos taki problem. posiedze troche poczytam jeszcze - moze mi sie rozjasni, najwyzej bede was pytac o glupoty- wybaczcie niewiedze
Bauz liczymy sie z tym ze psy rzyja stosunkowo krocej od nas ale odejscie naturalne a poprzez chorobe zbyt wczesnie to moim zdaniem zupelnie cos innego.
dzieki za wszelka pomoc . juz sam dzial wychowanie to skarbnica wiedzy.
wracam do pracy bo mnie szef zaraz zobaczy i bedzie po premii
Jedno musisz mieć na uwadze - badania zdrowia nie dodadzą
A co do rodziców przebadanych to też żadnej pewności nie możesz mieć, są przypadki gdzie psy przebadane na wszelkie sposoby (pozytywnie) uznawane za okaz zdrowia nagle kończą swój żywot.
Chcąc zwiększyć prawdopodobieństwo zakupu zdrowego szczyle powinniśmy nie tylko patrzeć na jego rodziców ale również przodków...
Ale nawet to nie da Ci 100% pewności.
A co do rodziców przebadanych to też żadnej pewności nie możesz mieć, są przypadki gdzie psy przebadane na wszelkie sposoby (pozytywnie) uznawane za okaz zdrowia nagle kończą swój żywot.
Chcąc zwiększyć prawdopodobieństwo zakupu zdrowego szczyle powinniśmy nie tylko patrzeć na jego rodziców ale również przodków...
Ale nawet to nie da Ci 100% pewności.
-
MiMi
emara , Mimi dzieki- wiadomo ze pewnosci nie ma nigdy- zdaje sobie sprawe. ale czy jej nie zwieksze poprzez kupienie psa po zdrowych rodzicach?
wg mnie teoretycznie zwiekszasz taka szanse, ale teoretycznie. bo- jak wiadomo, po slyszacych moze byc gluchy, bo zdrowych- nerkowiec.. ale te choroby maja podloze genetyczne (gluchota na pewno, a z nerkami- czesc chorob) wiec jesli wiesz, ze przodkowie byli zdrowi, teoretycznie masz wieksza szanse na zdrowe szczenie, niz kiedy w linii wystepowaly choroby.
pierwsza sprawa apropos przodkow- rodowod. pies musi go miec, aby cokolwiek moc stwierdzac. moge mowic, ze byc moze moj krecik tez ma bulteriery w swoim drzewie, czemu nie
matka mojego pierwszego miotu byla badana przed kryciem- mocz, baer. samiec na moja prosbe zostal przetestowany baer. ale pewnosci ze dzieciaki slysza, albo ze na nerki nie zachoruja, zadnemu nabywcy dac nie moge. moge natomiast 100% twierdzic, ze szczyl jest po slyszacych rodzicach i zdrowej pod katem nerek w tym czasie matce
ps
moja sunia byla po niebadanych baer rodzicach, nie wiem jak bylo z moczem ale wyniku nie widzialam. kiedys wszyscy kupowali tylko takie szczenieta. nikt nie mowil o baer , upc a nawet jak mowil to i tak kupowal po nieprzebadanych rodzicach. zreszta do dzis tak jest
jesli bardzo sie martwisz i chcesz aby to byl swiadomy wybor-- przede wszystkim- rodowodowe szczenie, po drugie, po przodkach jak najmniej obciazonych ( nie szukaj zupelnie czystego rodowodu bo to chyba nie mozliwe
powodzenia


