koty
Zwykle to jest gonienie kotów, bez agresji. Mija gdy kot się wkórzy, stanie i podniesie łapę.
Skutkuje interwencja tylko w skrajnych przypadkach - zakaz słowny i przytrzymanie psa. Na co dzień powolne oswajanie, np. jednoczesne karmienie na różnych poziomach. Odwracanie uwagi psa zabawkami, Zmotywowanie kotów do okazania stanowczości. U mnie koty same decydują, kiedy dają się gonić a kiedy patrzą psu w oczy i to wystarczy.
Skutkuje interwencja tylko w skrajnych przypadkach - zakaz słowny i przytrzymanie psa. Na co dzień powolne oswajanie, np. jednoczesne karmienie na różnych poziomach. Odwracanie uwagi psa zabawkami, Zmotywowanie kotów do okazania stanowczości. U mnie koty same decydują, kiedy dają się gonić a kiedy patrzą psu w oczy i to wystarczy.
Tekla i ja
-
emara
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 736
- Rejestracja: śr lip 05, 06 20:43 pm
- Lokalizacja: Czerwone Zagłębie
Ja przede wszystkim nie izolowałabym kotów i bulisia ( no chyba, że podczas Waszej nieobecności w domu). Takie izolowanie będzie prowadziło do tego, że pies będzie się nakręcał na koty, za każdym razem gdy będzie je widział, gdyż dla niego to nowe stwory i najnormalniej w świecie jest ich ciekawy
. Wiadomo, że koty nie będą początkowo zachwycone jego towarzystwem, ale z czasem się z tym pogodzą
. I myślę, że im pies młodszy tym lepiej go z tymi kotami socjalizować. Widzę po swojej suce, że łatwiej jej było zaprzyjaźnić się z moimi dwoma kotami, które już mieszkały u mnie, gdy ona przybyła do domu, niż z kotem, który jest u mnie na tymczasie
. Potrzebowała aż 2tyg. żeby się na tyle wyluzować, by nie gonić małej kici, gdy ta się pojawi na horyzoncie, ale jak na razie, gdy wychodzę z domu suka zostaje w jednym pokoju, koty w drugim:) POwodzenia i myślę, że powinno się udać:)