czy mogę sobie pozwolić na bulka???
czy mogę sobie pozwolić na bulka???
Cześć, właściwie to chciałam zapytać o jedną ważną rzecz która dotyczy zostawiania bulka samego w domu...w zwiazku z tym ze bulki potrzebuja swojego pana jak powietrza, mam pytanie, czy przy 8h dniu pracy..mozna wogole rozwazac zakup takiego psa, pomijajac inne kwestie... czy dla mlodego bulka 8h samotnosci w domu to nie za duza dawka nudy i tesknoty za wlascicielem? Bede wdzieczna za odpowiedz,
www.TickerFactory.com
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]
"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]
"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
-
niezwyciężona
Wiele osob posiada bulki i pracuje po 8 godzin dziennie i nie stanowi to problemu. wazne jest jednak to zeby po przyjsciu nie zasiasc na kanapie po 5 minutowym spacerze a poswiecic psu troche wiecej czasu chocby na pozbycie sie nagromadzonej w ciagu 8 godzin energi
( oczywscie to jest uproszcenie) na prace z nim , zabawe, na tworzenie wiezi pomiedzy psem a panem
Dobrym i skutecznym sposobem jest wziecie krotkiego urlopu po przybyciu szczylka do domu ze by moc spokojnie zaczac go przygotowywac do pozostawania samemu, nauki podstaw czystoosci itp.
Moim zdaniem praca nie przeszkadza o ile po pracy poswiecimy mu czas
Dobrym i skutecznym sposobem jest wziecie krotkiego urlopu po przybyciu szczylka do domu ze by moc spokojnie zaczac go przygotowywac do pozostawania samemu, nauki podstaw czystoosci itp.
Moim zdaniem praca nie przeszkadza o ile po pracy poswiecimy mu czas
-
Magdalena
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 888
- Rejestracja: sob sie 05, 06 10:50 am
- Lokalizacja: Jabłonna
- Kontakt:
hej !
A doliczyłaś czas dojazdu do pracy i powrotu
Jeśli tak i jest do góra 8 godz. to można jeszcze ścierpieć ...ale jeśli jest to ponad 10 h. to uważam że to za długi czas samotności dla psa jak i wstrzymywanie potrzeb fizjologicznych ...
Myślę że to trzeba mocno przemyśleć ...my na szczęście z mężem pracujemy na różne zmiany i suka zostaje tylko 2x w tyg. do 8 h. ale zawsze serce mnie boli że jest tak długo bez towarzystwa i może chce jej się siusiu ...
Pozdrawiam
A doliczyłaś czas dojazdu do pracy i powrotu
Myślę że to trzeba mocno przemyśleć ...my na szczęście z mężem pracujemy na różne zmiany i suka zostaje tylko 2x w tyg. do 8 h. ale zawsze serce mnie boli że jest tak długo bez towarzystwa i może chce jej się siusiu ...
Pozdrawiam
dzieki wielkie za odpowiedz ;o)
Pieknie dziekuje za odpowiedz
W sumie to musze przyznac, ze jesli chodzi o ta moja prace to wyglada to w ten sposob ze wychodze z domu przed 7 rano a wracam przed 16...i raczej nie naleze do osob ktore po powrocie do domu zasiadaja przed tv, bo ogladanie tv raczej nie nalezy do moich zainteresowan, moge powiedziec z pelna swiadomoscia ze moglabym po pracy poswiecic psu naprawde sporo czasu, bo sama raczej lubie sie "ruszac". A jesli chodzi o moje zainteresowanie bulkami to narazie jestem w "fazie" poznawania rasy, charakteru psa i wszystkiego co z nim zwiazane. Zdaje sobie sprawe z odpowiedzialnosci jaka jest zwiazana z posiadaniem czworonoga (zwlaszcza takiego) bo w domu rodzicow przez 13 lat mieszkalam z dwoma kocurami. Ja wiem ze to moze i kiepskie porownanie z psem(zwlaszcza bulkiem) ale uwazam ze czlowiek powinniem miec swiadomosc ze posiadanie zwierzat to nie tylko radosc z ich posiadania ale przede wszystkim ogromna odpowiedzialnosc na kilkanascie lat. Tak wiec narazie moja przygoda z bulkami zaczyna sie narazie tylko "teoretycznie" a kto wie, moze kiedys bede sobie mogla pozwolic na takiego fajnego KOMIKA... 
www.TickerFactory.com
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]
"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]
"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
Bardzo dobre masz podejście, myślę podobnie i cenię ludzi, którzy przed posiadaniem jakiegokolwiek zwierzęcia najpierw czytają, uczą się o nim, szukają informacji a nie pochopnie kupują, bo śliczne zwierzątko.
[img]http://manu.dogomania.pl/emot/slonko.gif[/img] [img]http://manu.dogomania.pl/emot/wilk2.gif[/img]
<QUOTE author="niezwyciężona"><s>
Jeszcze raz serdecznie dziekuje za odpowiedź na moje pytanie.
Chciałam jeszcze zapytać o kilka spraw zwiazanych z młodym bulikiem, zeby wiedziec co ewentualnie w przyszlosci moze zafundowac bulikowe szczenie.
Pierwsze pytanie - (moze nawet troche infantylne, ale co tam) chciałam zapytać czy pora roku ma jakis wpływ na wychowanie bulka. Czy np. "przygarniecie" szczeniaka na wiosne kiedy robi sie cieplej, dni sa dluzsze i duzo czasu mozna poswiecic na socjalizacje malucha, czy nie ma to znaczania dla przyszlego wlasciciela.
Pytanie drugie - czy jesli bulik ma byc moim "pierwszym" psem w zyciu (w domu rodzinnym towarzyszami byly kocury) to czy nie lepiej zdecydowac sie na suczke i to w dodatku o srednim stopniu dominacji? (ponoc doswiadczony hodowca moze okreslic predyspozycje "dominacyjne" u szczeniaka i wskazac nazwijmy to "średniaka")
Pytanie trzecie - to czego sie boje to zniszczenia w mieszkaniu podczas nieobecnosci domownikow...czy jest mozliwe zamkniecie malego szczeniaka w jednym pomieszczeniu do czasu powrotu z pracy???
Narazie to tyle i tak na gorąco, ale jak zaczne "trawic" kolejne informacje to pewnie zapytam o cos znowu.
Ps. Razem z narzeczonym od kilku tygodni nie rozstajemy sie z ksiazka, autorstwa Pana Wojciecha Koreckiego...mam nadzieje ze to dobra lektura bo powiem szczerze ze czytamy niektore rozdzialy kilkakrotnie
Pozdrawiam cieplo i mam nadzieje zobaczyc wszystkich milosnikow Bulikow na wysatwie w Zabrzu 14 października ;o)
</QUOTE>niezwyciężona pisze:</s>Wiele osob posiada bulki i pracuje po 8 godzin dziennie i nie stanowi to problemu. wazne jest jednak to zeby po przyjsciu nie zasiasc na kanapie po 5 minutowym spacerze a poswiecic psu troche wiecej czasu chocby na pozbycie sie nagromadzonej w ciagu 8 godzin energi![]()
( oczywscie to jest uproszcenie) na prace z nim , zabawe, na tworzenie wiezi pomiedzy psem a panem
![]()
Dobrym i skutecznym sposobem jest wziecie krotkiego urlopu po przybyciu szczylka do domu ze by moc spokojnie zaczac go przygotowywac do pozostawania samemu, nauki podstaw czystoosci itp.
Moim zdaniem praca nie przeszkadza o ile po pracy poswiecimy mu czas![]()
Jeszcze raz serdecznie dziekuje za odpowiedź na moje pytanie.
Chciałam jeszcze zapytać o kilka spraw zwiazanych z młodym bulikiem, zeby wiedziec co ewentualnie w przyszlosci moze zafundowac bulikowe szczenie.
Pierwsze pytanie - (moze nawet troche infantylne, ale co tam) chciałam zapytać czy pora roku ma jakis wpływ na wychowanie bulka. Czy np. "przygarniecie" szczeniaka na wiosne kiedy robi sie cieplej, dni sa dluzsze i duzo czasu mozna poswiecic na socjalizacje malucha, czy nie ma to znaczania dla przyszlego wlasciciela.
Pytanie drugie - czy jesli bulik ma byc moim "pierwszym" psem w zyciu (w domu rodzinnym towarzyszami byly kocury) to czy nie lepiej zdecydowac sie na suczke i to w dodatku o srednim stopniu dominacji? (ponoc doswiadczony hodowca moze okreslic predyspozycje "dominacyjne" u szczeniaka i wskazac nazwijmy to "średniaka")
Pytanie trzecie - to czego sie boje to zniszczenia w mieszkaniu podczas nieobecnosci domownikow...czy jest mozliwe zamkniecie malego szczeniaka w jednym pomieszczeniu do czasu powrotu z pracy???
Narazie to tyle i tak na gorąco, ale jak zaczne "trawic" kolejne informacje to pewnie zapytam o cos znowu.
Ps. Razem z narzeczonym od kilku tygodni nie rozstajemy sie z ksiazka, autorstwa Pana Wojciecha Koreckiego...mam nadzieje ze to dobra lektura bo powiem szczerze ze czytamy niektore rozdzialy kilkakrotnie
Pozdrawiam cieplo i mam nadzieje zobaczyc wszystkich milosnikow Bulikow na wysatwie w Zabrzu 14 października ;o)
www.TickerFactory.com
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]
"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;52;101/st/20070923/n/Bono/k/2a72/age.png[/img]
"Nie popełniaj błędu i nie traktuj swojego psa jak człowieka, albowiem on potraktuje cię jak psa." - Martha Scott
-
Żmija
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 375
- Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
- Lokalizacja: wiocha pod Radomiem
Na pewno Wam będzie latwiej na wiosne, szczególnie jesli idzie o zachowanie czystości. Osobiście wolę suczki- ocena charakteru przez hodowcę może być mylna, ale radzę wybrać szczenie kontaktowe i podążające za człowiekiem. Może zostawać w jednym pomieszczeniu lub w jego wydzielonej części.
Absolutnie nie stosujcie rad Koreckiego co do wychowania , totalna bzdura, szczegolnie opowieści o tym jak porządne lanie robi bulterierowi dobrze. Poszukajcie już, zawczasu fajnego, pozytywnego przedszkola i tam chodźcie ze szczeniakiem. Powodzenia.
Absolutnie nie stosujcie rad Koreckiego co do wychowania , totalna bzdura, szczegolnie opowieści o tym jak porządne lanie robi bulterierowi dobrze. Poszukajcie już, zawczasu fajnego, pozytywnego przedszkola i tam chodźcie ze szczeniakiem. Powodzenia.
-
Anna
Witam Cię serdecznie. Nigdy nie bój się pytać i kieruj sie zasadą że kto pyta nie błądzi
Jeżeli chodzi o czas, kiedy właściciele pracują i pies musi być sam... Osobiście uważam, że jest to nieszczęście dla każdego zywego stworzenia. Niestety rozumiem Twoją sytuację, bo pracować musimy a nie zawsze istnieje możliwość, że ktoś zostanie z naszym pupilem czy tez "podrzucimy" go jakiejś zaufanej osobie. Dlatego warto przemysleć sprawę z punktu widzenia samego psa, czy bedziemy mu potrafili zrewanżować naszą nieobecność np dłuuuuugim spacerem i zabawą
Moim zdaniem pora roku nie robi różnicy, szczególnie jeżeli czeka się na psa z konkretnego skojarzenia. Oczywiście ciepełko jest lepsze niż zimna zima czy jesienna słota, ale trudno się takimi kryteriami kierować przy wyborze szczeniaka.
Suczka czy pies? Kiedyś myślałam, że pierwsza powinna byc zdecydowanie suczka o umiarkowanym temperamencie. Kupując samca jako drugiego psa (pierwsza była właśnie suka), zrezygnowałam z tej zasady. Pies okazał się o wiele łatwiejszy do ułożenia niż zakładałam - dużo więcej musiałam pracować z "pierworodną"
Hodowca moze okazać się wielce pomocny przy wyborze szczeniaka, pod warunkiem że poświęca buldzieciom duzo czasu. Już przy karmieniu szczeniąt przy suce możemy zaobserwować, które jest bardziej samodzielne a które mniej.
Jeżeli chodzi o zapobieganie zniszczeniom w domu, proponuje kupno klatki. Moje psy od małego są przyzwyczajone do mieszkania w niej i traktują ją jako własny azyl, w którym zawsze mogą spokojnie zasnąc czy zając się smakołykiem
Moim zdaniem pora roku nie robi różnicy, szczególnie jeżeli czeka się na psa z konkretnego skojarzenia. Oczywiście ciepełko jest lepsze niż zimna zima czy jesienna słota, ale trudno się takimi kryteriami kierować przy wyborze szczeniaka.
Suczka czy pies? Kiedyś myślałam, że pierwsza powinna byc zdecydowanie suczka o umiarkowanym temperamencie. Kupując samca jako drugiego psa (pierwsza była właśnie suka), zrezygnowałam z tej zasady. Pies okazał się o wiele łatwiejszy do ułożenia niż zakładałam - dużo więcej musiałam pracować z "pierworodną"
Jeżeli chodzi o zapobieganie zniszczeniom w domu, proponuje kupno klatki. Moje psy od małego są przyzwyczajone do mieszkania w niej i traktują ją jako własny azyl, w którym zawsze mogą spokojnie zasnąc czy zając się smakołykiem

