Puszczanie w IPO

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.
Żmija
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 375
Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
Lokalizacja: wiocha pod Radomiem

Puszczanie w IPO

Post autor: Żmija »

Jesli to nie wielka tajemnica, :P napiszcie jak robiliście od początku puszczanie w IPO ze swoimi bullowatymi? chcę porównaĆ doświadczenia i dobrać coś do mojego suka. :D
mia_mia
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 149
Rejestracja: pn lip 17, 06 14:42 pm
Lokalizacja:

Post autor: mia_mia »

hmm.. my narazie nie robilismy puszczania :wink: poczatowwo cwiczymy zeby pes za wszelka cene chcial trzymac i nie dostaje komendy pusc-gryzak jest zabierany jak pies wypluje/podgryza.. dopiero na pozniejszym etapie jak jest eleganki chwyt dochodzi komenda.. mnie ciezko cos powiedziec bo Bułka od małego zna komende pusc i po prostu puszcza..
Żmija
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 375
Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
Lokalizacja: wiocha pod Radomiem

Post autor: Żmija »

ok, to jasne, że najpierw wyrabia się chwyt. Tylko potem uczy się puszczania i od tego momentu mozna zacząć coś chrzanić. Bo tę delikatną równowagę przewodnik-pies-pozorat zachować trzeba. Jeśli coś nie tak jest w nauce puszczania można psa nieźle skonfliktować, a to na pewno zaowocuje albo zbytnim przejściem w popęd socjalny i mniejszym skupieniem na pozorancie, albo nerwowością w gryzieniu. Dlatego pytam, jak robią inni. :D

"od początku" oznacza, jak robiliście samo puszczanie od początku :D
mia_mia
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 149
Rejestracja: pn lip 17, 06 14:42 pm
Lokalizacja:

Post autor: mia_mia »

no to ja sie nie wypowiem zeby nie mieszac bo my ciagle jestesmy na etapie nauki porzadnego chwytu niestety :roll: ale sprawdzlam czy pusci na komende poznana duzo wczesniej i puszczala bez problemow raczej..
nitro

Post autor: nitro »

Zmija,barzdo chetnie pomoge tylko nie do konca wiem o co chcesz zapytac,wiecprosze rozwin sie...... :wink:
Żmija
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 375
Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
Lokalizacja: wiocha pod Radomiem

Post autor: Żmija »

O całokształt puszczania. Chcę robić pozytywnie i wiem ,że za granicą tak robią. Tzn, suka za puszczenie dostaje gryzienie. Na razie wyrabiałam na gryzaczku od Ciebie :D i przeniosłam na poduszkę podczas wyciszania. Za puszczenie zabawa z pozorantem. Z rzadka, bardzo rzadko nie puszcza i wtedy podnoszę za obrożę-ale to znaczy, że jeszcze nie mam bezwzględnego puszczania. Dobrze robię?
nitro

Post autor: nitro »

Zmija za powaznie traktuje Ciebie i to Forum,wiec z tak malej ilosci szczegolow ciezko mi sie autorytatywnie wypowiedziec,ale jak sie rozpiszesz to na pewnopodziele sie doswiadczeniami..... :wink:
Żmija
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 375
Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
Lokalizacja: wiocha pod Radomiem

Post autor: Żmija »

ok, za czas jakiś, jesli się pojawią problemy, będę pisać, bo jestem na poczatku drogi. zabawe w obrone wznowilismy miesiac temu, bo wczesniej uziemiona byłam paszczeciem.

a pytam, bo wiesz, ze nie gustuję w oe w pachwince 8) nie chodzi o rady, tylko o dzielenie sie doswiadczeniem. :D Tak chciałam sie dowiedziec, jak robiłes na różnych psach, przykładowo i z ciekawosci. im wiecej wiedzy, tym lepiej. :D

Acha, przy okazji, pozorowałes kiedys do sportów ringowych? bo pewnie popularne niedługo stana sie i u nas. A to widowiskowe, ze hej...
Dona**
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 4
Rejestracja: wt lut 13, 07 23:54 pm
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Dona** »

Z Amf do tego etapu nie doszliśmy (i nie dojdziemy zapewne nigdy). Ale te psy, które już nauczyły się pełnego chwytu perfekt, uczyły się puszczania. Były psy, które w ogóle nie miały z tym najmniejszego problemu, puszczały od razu po jednej komendzie (fenomen to sześcioletnia Vivka, która po pięciu wyjazdach robiła cały program IPO1 i puszczała kiedy Mariusz stawał w bezruchu jeszcze zanim padła komenda ;) - z Vivką filmik jest). A mamy dwóch zawodników nerwusów, u których jest z tym trochę pracy (Mef i Borys). Tych panów próbuje się wyspokajać, ale większym problemem i tak jest u nich obu żeby nie napadali przy rewirowaniu, niż samo puszczanie ;) . Ciężko mi to opisać... ale ogólnie wygląda to trochę inaczej kiedy psa się próbuje wyciszyć, nie nakręcić i wtedy na ogół na tą jedną zdecydowaną komendę puszcza. A na początku wiadomo, najpierw ćwiczą bez puszczania i bez komendy do puszczania - z podwieszeniem na obroży kiedy przegryzą, potem dopiero z komendą (komenda zawsze jedna i długa) i szarpnięciem za obrożę w dół (potem drugie ugryzienie i pies schodzi ze zdobyczą). Chyba nie widziałam, żeby kiedykolwiek było inaczej - czy przy ucieczce, czy przy czołówce - pies puszcza, a potem gryzie jeszcze raz i schodzi z placu z rękawem czy klinem.
[url=http://img217.imageshack.us/i/yu80ty8copy.jpg/][img]http://img217.imageshack.us/img217/101/yu80ty8copy.jpg[/img][/url]
ODPOWIEDZ