Bullterier uratował matkę i dziecko

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.
Ronin

Bullterier uratował matkę i dziecko

Post autor: Ronin »

Witam, mam nadzieję, ze to odpowiednie forum, na to co chcę napisać, jeśli nie to poproszę o przeniesienie do odpowiedniego... 8)

Przedstawię stuację:

W centrum Bergen w parku rottweiller, który dzień wcześniej uciekł z domu swego właściciela przez okno, zaatakował kobietę z dzieckiem. Spacerujący ze swym panem bulek rzucił się z pomocą wyrywając nadgarstek właścicielowi i zagryzł agresora. Kobieta ma 13 szwów na udzie, dziecko tylko wystraszone (przewrócony wózek), a właściciel bulajka będzie miał operację nadgarstka.

I tu pytania. Wiemy, że bulki mają swoje charaktery, kochają dzieci i zawsze stają w obronie swoich bliski, a co z obcymi, tak jak w tym przypadku?

1. Jak w takiej sytuacji powinien zachowywać się dobrze wychowany bulek?

2. Jak powinien zachować się włąściciel bulka?

3. Jaki wpływ na bulika może mieć przeżycie takiej sytuacji?

Pozdrawiamy wszystkich

Krystyna i Grzegorz
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

IMHO:

ad 1. bulek zachował się prawidłowo, ale jego zachowanie nie jest wynikiem li tylko wychowania, a raczej predyspozycji gentycznych+scojalizacji+doświadczeń+wychowania. Bronił słabszego i odpędzał agresora.

ad 2. Pozwolić psu chwycić rotka, a potem wezwać pomoc i rozdzielić oba psy, zanim jeden drugiego zagryzie (o ile starczy mu zimnej krwi i opanowania).

ad 3. Może stać się agresywny:

a) do rotków

b) do wszystkich psów podobnych do rotka

c) do wszystkich dużych psów

d) do wszystkich psów

PS. Równie dobrze sytuacja mogłby być odwrotna: źle socjalizowany, pochodzący z pseudohodowli bulek z problemami na tle agresji do ludzi (dzieci) zaatakowałby matkę z dzieckiem, a dobrze wychowany, socjalizowany rotek z dobrym potencjałem genetycznym stanąłby w obronie atakowanych.

PS2. Czy to był Wasz bulek?
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Ronin

Post autor: Ronin »

<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s>Czy to był Wasz bulek?
</QUOTE>
Nie, to nie był nasz bulek. Jeszcze nie mamy swojego, ale w przyszłym roku ma się to zmienić. W tej chwili przygotowujemy się gruntownie do przyjęcia pod nasz dach i stąd też takie pytania.
Cieszymy się, że Twoja odpowiedź potwierdza nasze przemyślenia (warto się jednak zawsze upewnić) Z teorią chyba nie jest tak źle, zobaczymy jak później wypadnie praktyka... :wink: :D :lol: Przypadki atakowania ludzi przez psy w Norwegii są raczej mało spotykane, więc pewnie nas taka sytuacja ominie, ale zawsze warto wiedzieć co może się zdarzyć... (mój mąż pewnie zachowałby zimną krew i rozdzielił psy, bo różne sytuacje już go spotkały, a co do siebie to nie wiem... pewnie po chwili też bym spróbowała...)
To że zależy dużo od predyspozycji gentycznych, scojalizacji, doświadczeń, wychowania to nam wiadome, a że nie znamy bulika, stąd brak informacji na ten temat.
A właściciela czeka teraz pewnie praca nad swoim pieskim, by nie stał się agresywny...
Dziękujemy za odpowiedź.
Krystyna i Grzegorz
ODPOWIEDZ