przez bauz » Pt wrz 07, 07 9:18 am
Co do nagrody - nie ma znaczenia, czy jest to piłeczka, czy czekolada. Po prostu musi być ona SKUTECZNA. Nie znam psa (choduję je od kiedy mieszkam w swoim mieszkaniu, potem domu, czyli 22 lata) przedkładającego pieszczotę nad smakólyk, czy inną ulubioną nagrodę. Co do pogłę biania wiedzy - zawsze należy to czynić, jeśli natomiast chodzi o moją z zakresu fizjologii, to jest ona wystarczająca by być od lat nauczycielem akademickim z zakresu tej dyscypliny. Co zaś tyczy się zdolności do tzw. wyższej czynności nerwowej, a więc m. in. tzw. abstrakcyjnego myślenia, tylko nieuk i kompletny dyletant z zakresu fizjologii może twierdzić, że są one możliwe u psa. Jesli chodzi o wiez z moimi psami, to glebszej byc nie moze. Odchowalem wiele bullterierow, nikt nie zostal przez nie pokasany, i nie bzlo z nimi wiekszych problemow wychowawczych. Zycze tego i Wam. PS Rozumiem starych wyjadaczy, pojawil sie ktos inny z doswiadczeniem, wiec huzia na Jozia.