Analiza rodowodów- ogólnie i jak najbardziej szczegółowo :-)

zagadnienia z zakresu hodowli, rozmnażania, genetyki.
aniuchna

Analiza rodowodów- ogólnie i jak najbardziej szczegółowo :-)

Post autor: aniuchna »

Zainspirowana dyskusją na temat reproduktorów oraz stwierdzeniem,że należy kierować się wiadomościami zawartymi w rodowodzie- proszę o wskazówki. Co laik kupujący szczenię może wyczytać z rodowodu- oprócz imion rodziców i wszystkiego co tam napisane jest czarno na białym.Za wszelkie informację dziękuję.

" Postaraj się jeszcze sprawdzić dalszych przodków. Każdy pies rasowy biorący udział w wystawach musi mieć rodowód, czyli spis swoich przodków, ograniczony do kilku pokoleń. Jest to ważny dokument, ponieważ stanowi informację o tych, od których Twój pies otrzyma pewne dziedziczne cechy. Powinieneś wiedzieć, że szczenię może otrzymywać geny nie tylko od ojca i matki, ale także od poprzednich pokoleń a dziedziczenie ma charakter losowy. Może się więc okazać, iż pomimo że szczeniak ma wspaniałych rodziców – otrzyma niepożądane cechy od dziadka lub prababki. Znowu z pomocą przychodzi Internet – wiele informacji o przodkach wraz ze zdjęciami znajdziesz właśnie tam.

Nie należy jednak przeceniać znaczenia rodowodu. Jeśli hodowca przekonuje Cię do zakupu szczenięcia tym, że pradziadek był odnoszącym sukcesy psem, przy czym rodzice nie wyglądają przekonywująco pamiętaj, że statystycznie tylko 12,5% genów może pochodzić od każdego z pradziadków, 25% od każdego z dziadków, a aż 50% od każdego z rodziców.

Wzorzec zawiera nie tylko cechy pożądane, ale również cechy dyskwalifikujące w danej rasie. Studiując rodowód warto sprawdzić, czy wada nie występowała u któregoś z bliskich przodków. Choć badania w kierunku dysplazji nie są niestety w Polsce wymagane – rodzice powinni zostać prześwietleni u uprawnionego weterynarza** a wynik badania wpisany do rodowodu (do hodowli dopuszczane są zwierzęta z wynikiem A i B). "

http://4lapy.pl/wartowiedziec/index.php?op=labrador
Ostatnio zmieniony pt lip 14, 06 16:36 pm przez aniuchna, łącznie zmieniany 1 raz.
Arnika
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 74
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:06 pm
Lokalizacja: z grodu Kraka

Post autor: Arnika »

Posprawdzać najbliższą rodzinę oraz jej potomstwo (czyli dzieci ojca z innych miotów, matki z innych miotów), zobaczyć na podstawie tego jak silnie i co przekazuje dalej osobnik - tyczy się to zarówno eksterieru jak i zdrowia i charakteru, choć wiadomo, ze z tym trudniej, bo ta wiedza w dużej mierze będzie się opierać na przekazach właścicieli lub innych ludzi. Może zobaczyć przebieg inbreedu/linebreedu, co też znacząco będzie wpływac na wyżej wymienione rzeczy, a cechy konkretnego przodka czy linii będą umacniane. może zobaczyć czego powinien sie wystrzegać w doborze przyszłego repa, czyli z jaka wadą może być największy problem, bo występuje u kilku przodków.

to rodowód mojej Rumby

http://img229.imageshack.us/img229/5290 ... il15sm.jpg

w 4 pokoleniu od strony matki masz questa hellraisera (czyli jego geny tak naprawdę spotkały się u matki rumby) plus w trzecim pokoleniu u Moryca również hellraiser (czyli jakby po raz trzeci spotkały sie u Rumby). U Moryca hellraiser występuje tylko raz, ale zobacz ile jest questów. Oczywiście przy tym wszystkim trzeba brać poprawkę na to wszystko co przytoczyłaś w artykule powyżej, czyli nic tu nie jest takie proste i oczywiste i w genetyce nie zawsze 2+2 daje 4. Tzn z pewnością daje, tylko przy tylu zmiennych nie jesteśmy w stanie do końca przewidzieć efektów.

A to Quest HELLRAISER

h ... u/hell.jpghttp://www.bulterijer.co.yu/hell.jpghttp://www ... u/hell.jpg

Pomijając umaszczenie (nawet ruda kropka jest w tym samym miejscu i pigment na wargach również :lol: ) widać pewne podobieństwo i cechy, które uwydatniły się u Rumby - np bardzo podobny typ głowy, ladne przedpiersie, dobre kątowanie. Na dzień dzisiejszy moim zdaniem najbardziej brakuje jej kości i to sie już raczej nie zmieni, więc szukając repa będę się starała dobrać psa z mocną kością zarówno u siebie jak i u przodków. Nie ma co jednak jeszcze wyrokować, bo suka ma dopiero niecałe 6 miesięcy i co chwilę coś się zmienia.

Sory, ze tak po łebkach, mądrzejsi napewno napiszą więcej, albo poprawią bajdurzenie :lol: :wink:
aniuchna

Post autor: aniuchna »

Dzięki, właśnie o taki opis z przykładami ( rodowodu),zdjęciami i opisami mi chodziło. Teraz czekam na dalsze analizy :-)
Arnika
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 74
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:06 pm
Lokalizacja: z grodu Kraka

Post autor: Arnika »

jeszcze tak przy myciu naczyń mi się nasunęło, ze powinniśmy pamiętać, ze istnieje coś takiego jak fenotyp (czyli to co widać) i genotyp (czyli to czego jeszcze nie widać, ale przy umiejetnym skojarzeniu wyjdzie na wqierzch), dlatego ważne jest np w przypadku inbreedu śledzić inne mioty idące podobną drogą, śledzić rodzeństwo dziadków i rodziców naszych psów i obserwowac jak dane cechy wypływają na wierzch, są umacniane czy tez jak się gubią. Z tym, ze oczywiście to już bardziej praca dla hodowców niż dla zwykłych posiadaczy ^_^
aniuchna

Post autor: aniuchna »

<QUOTE author="SAURON"><s>
SAURON pisze:</s>Moim zdaniem laik nie wyczyta nic z rodowodu, jeśli nie zna linii, psów, ich wyglądu, cech, wad to jedynie będzie "drzewkiem genealogicznym" jak to napisa Ghotika i nic ponadto [chyba że kolor i tytuły ]
Dlatego cenię osoby które przed zakupem sporo o rasie się dowiedziały, może mają jeszcze jakieś małe braki [ kto ich nie ma ] :wink: ale wiedzą co z czym i dlaczego.
</QUOTE>
wiesz ...ja się dowiaduję ale raczej kierowana wrodzoną ciekawością niz realną przydatnością wiedzy. Mam kilku faworytów- jeśli chodzi o rep i suki,przeglądam ich rodowody,badam przodków ...ale co z tego gdy wiem,że nigdy nie będzie mnie pewnie stac na takiego psa :D Więc cały ten temat jest raczej podyktowany moją chęcia zdobywania wiedzy i dlatego dziękuję tym,którzy się nią ze mną dzielą. :D
SAURON

Post autor: SAURON »

Aniuchna i chwała Ci za to, a zobaczysz że mozesz jeszcze mieć fajnego psa.

Ja Gorana poł roku spłacałam, a Ola wcześniej mnie nie znała więc wszystko jest mozliwe :)
aniuchna

Post autor: aniuchna »

<QUOTE author="Arnika"><s>
Arnika pisze:</s>j ze istnieje coś takiego jak fenotyp (czyli to co widać) i genotyp (czyli to czego jeszcze nie widać, ale przy umiejetnym skojarzeniu wyjdzie na wqierzch),
</QUOTE>
a propo,to jest podobno tak,że w wypadku pierwszego pokolenia jest zwykle mieszanka fenotypu- a drugie pokolenie to "rozszczepienie" cech( czyli częśc zwierzat podobna do ojca a częsc do matki), ale to chyba tylko w wypadku zwierząt bliskich fenotypowo,prawda?
A jeśli jest out -cross to tak naprawdę nie wiadomo czego oczekiwać, cięzko tez chyba przewidzieć jakie nowe wady czy zalety mogą sie ujawnić.
Ostatnio zmieniony czw lip 13, 06 16:02 pm przez aniuchna, łącznie zmieniany 1 raz.
aniuchna

Post autor: aniuchna »

<QUOTE author="SAURON"><s>
SAURON pisze:</s>Aniuchna i chwała Ci za to, a zobaczysz że mozesz jeszcze mieć fajnego psa.
Ja Gorana poł roku spłacałam, a Ola wcześniej mnie nie znała więc wszystko jest mozliwe :)
</QUOTE>
mam juz plan,za jakieś 3 lata koncze kierowanie się miłościa w doborze partnera- tylko zaczynam szukac bogatego męza. Takiego co to mi zapewni w rodowodzie ładne kilacabary :-p
Arnika
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 74
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:06 pm
Lokalizacja: z grodu Kraka

Post autor: Arnika »

<QUOTE author="aniuchna"><s>
aniuchna pisze:</s>
A jeśli jest out -cross to tak naprawdę nie wiadomo czego oczekiwać, cięzko tez chyba przewidzieć jakie nowe wady czy zalety mogą sie ujawnić.
</QUOTE>
w takim przypadku tym bardziej należy śledzić przodków - będziesz widziała co wyjśc może oraz dzieci rodziców i braci rodziców oraz dzieci ich dzieci, żeby zobaczyć które geny wyłażą najsilniej. to nie jest tak, ze po out-crossie jest totalna loteria, choć napewno rodzeństwo a w szczególności potomstwo rodzeństwa (chyba o to Ci chodziło) będą bardziej zróżnicowani niż z typowego krycia na linię. Ale outcross nie polega na tym, ze bierze się przypadkowego psa, bardzo pięknego, który eksterierowo pasuje do naszej suki. Moim zdaniem przy takim kryciu rodowód jest jeszcze bardziej istotny w wyborze repa, bo musimy mieć świadomość że np pies z ładnym zgryzem ale z out crossu, którego rodzice mieli poprawny zgryz, ale już np troje z dziadków nie, ma spore szanse dać miot ze złym zgryzem jeśli podobna sytuacja była u matki - cechy recesywne łatwiej zgubić w fenotypie, ale cięzej w genotypie. W skojarzeniu zinbreedowanego psa z outcrossową suką łatwiej natomiast zgubić teoretycznie dobrze utrwalone cechy u inbreeda, ponieważ łatwiej u takiego psa o cechy recesywne w fenotypie. nie wiem czy to zrozumiałe bo ciężko się to tłumaczy, szczególnie przez net. może bardziej doświadczeni hodowcy lepiej to wyłożą.
MiMi

Post autor: MiMi »

W skojarzeniu zinbreedowanego psa z outcrossową suką łatwiej natomiast zgubić teoretycznie dobrze utrwalone cechy u inbreeda, ponieważ łatwiej u takiego psa o cechy recesywne w fenotypie


hm nie wiem czy dobrze zrozumialam bo to zakrecone :lol:

ale wg mnie dobrze zinbreedowanego psa (dobrze- czyli takiego, który ma oczekiwane cechy w wyniku bliskiego skrzyzowania jego rodzicow - w fenotypie i w genotypie) krzyzuje sie juz z outcrossową dobrze dobraną suka i chyba wtedy efekty teoretycznie moga byc super/ bo znakomita wiekszosc jego cech w fenotypie i genotypie jest poządana, stosujac inbreed hodowca przeciez nie opiera sie tylko na cechach fenotypowych ale tez ma swiadomosc genotypu, cech recesywnych, ukrytych. inbreed stosuje sie po to aby te cechy wydobyc, utrwalic w takim stopniu wlasnie aby w skojarzeniu z outcrossowa suka nadal byly obecne u szczeniat w wielkim stopniu.

skoro uznaje sie psa za dobrze zinbredowanego ( dla mnie dobrze= dobre efekty, a nie dobrze=mocno zinbredowany) cechy są tak "skondensowane" ze występuje wielkie prawdpodobienstwo, ze odziedziczą to jego dzieci w wiekszym stopniu niz cechy outcrossowej matki.

czy dobrze mysle czy mieszam?
MiMi

Post autor: MiMi »

i jeszcze jedno- wydaje mi sie, ze zdobywanie wiedzy na temat przodków, zwłaszcza tych, ktorzy juz nie zyją, albo są psami mieszkającymi daleko, albo najgorzej- mieszkały daleko ( w innym kraju) i juz nie zyja jest neizwykle trudne i w sumie ta wiedza opiera sie tylko na subiekywnych opiniach, starych zdjęciach, szczątkowych relacjach osob ktore widzialy psa.

dlatego stosując inbreed trzeba mieć duzą wiedzę o przodkach, najlepiej miec w rodowodzie psy, ktore się zna lub sie znało osobiscie, widzialo , hodowało a co za tym idzie- np. ma się swiadomosc ryzyka- ewentualnego wystapienia silnego utrwalenia wady.

na to wychodzi ze inbredowac najlepiej osobom z wiekszym stażem hodowlanym i dużą wiedzą albo przy dużej pomocy osoby z takim stażem i doświadczeniem.
Arnika
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 74
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:06 pm
Lokalizacja: z grodu Kraka

Post autor: Arnika »

Asia, dookreślę - w przypadku inbreedu łatwiej jest o utrzymanie w fenotypie cech recesywnych, które po zetknięciu z cechami dominującymi z outcrossu zostaną w genotypie, ale nie w fenotypie. czyli, ze potomstwo takiej pary wcale nie musi być zajebiste, ale cecha recesywna idzie dalej z genotypem, więc korzyśc zdecydownaie płynie. problem jest w okresleniu cech recesywnych i dominujących.
Arnika
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 74
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:06 pm
Lokalizacja: z grodu Kraka

Post autor: Arnika »

a wiedzę trzeba miec nie tylko o przodkach ale i sporo wiedzy z genetyki , zeby faktycznie robic to w pełni swiadomie a nie na pałę czy trochę po omacku. dlatego już po raz kolejny apeluję do hodowców, zeby coś sensownego napisali. :>

acha.. no i coś mi się wydaje, ze trzeba by zmienić temat albo wydzielić te inbreedowo - out crossowe rozważania :lol:
MiMi

Post autor: MiMi »

no teraz to juz rozumiem co miałas na mysli wyzej.

tylko sie zastanawiam nad tym:
w przypadku inbreedu łatwiej jest o utrzymanie w fenotypie cech recesywnych, które po zetknięciu z cechami dominującymi z outcrossu zostaną w genotypie, ale nie w fenotypie.


czy te cechy recesywne, czyli z polskiego na nasze- ukryte w genach i ustępujące innym, nie stają się przez inbreed cechami dominującymi przez wlasnie to inbredowe utrwalenie :?: :oops: sory jesli to jakas genetyczna gafa- ale chce sie upewnic a jestem w tym zielona jak groszek z puszki. czy one z załozenia są zawsze recesywne i tylko przez inbred cześciej ujawniaja sie w fenotypie czy mogą przestac byc recesywne i moga stac sie dominujące :?:
Arnika
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 74
Rejestracja: śr lip 05, 06 23:06 pm
Lokalizacja: z grodu Kraka

Post autor: Arnika »

matka przekazuje coś i ojciec przekazuje coś i to jest genotyp. a fenotyp to to co wyjdzie na jaw, czyli w zależności od tego czy to matki jest silniejszy czy ojca.

Spróbuję wytłumaczyć na podstawie zębów, choć zaznaczam, ze nie mam pojęcia co jest tu cechą dominującą a co recesywną oraz ile materiału genetycznego zkłada się na zgryz, więc przykład jest czysto teoretyczny.

przyjmijmy że nożyce to N a cęgi to C. pies o wyskoim współczynniku inbreedu, o zgryzie cęgowym ma zapis CC. Przyjmując że cęgi sa dominujące (nie wiem jak jest) to niezinbreedowany pies ze zgryzem nożycowym może mieć zapis CN, czyli może dalej nieśc C albo N. pies zinbreedowany z takim zapisem genetycznym zawsze przeniesie na potomstwo C, natomiast w powyższym przykładzie ten niezinbreedowany przeniesie C lub N. Przy out crossowej suce z zapisem CN mogą się pojawić szczyle CC (fenotyp - cęgi), CN (fenotyp cegi, ale możliwość przekazywania potomstwu nożyc) lub NN (zgryz nożycowy i przekazywanie tylko nożyc). Po psie z zapisem CC z tą sama suką moga pojawic się CC i CN ale nigdy NN, czyli wada będzie przenoszona na ddalsze pokolenia.

w obrębie tej samej rasy gen recesywny zawsze pozostanie recesywnym, względem jednego a może być dominujący względem innego. z tym, ze musimy pamiętac, ze pewne cechy nie są warunkowane przez 1 gen, poza tym to nie zawsze jest wybór między A i B, bo bywa jeszcze C i D itp. czyli tak jak z zabawą w nożyce czy kamień - papier owija kamień, ale nożyce tną papier :lol:
ODPOWIEDZ