Pasożyt umiejscawia sie na powierzchni skóry w mieszkach włosowych i gruczolach łojowych. Uważa sie ze do wywołania choroby nalezy głownie spadek odpornosci organizmu: czyli w trakcie zmiany żebów, okresie dojrzewania lub porodu.
Klinicznie rozróznia sie 2 postacie nużycy- łuszczaca i krostowa., która rozwija sie wskutek przebiegu tej pierwszej. Do rozszerzonych mieszków włosowych wnikaja gronkowce, które kazdy pies ma ale w formie nieaktywnej.Nużece wyst. w miejscach mało owłosinych , na powiekach, górnej wardze, przechodza z czasem na czoło, uszy, szyje, tułów i łopatki. W tych miejscach nast, przerzedzenie włosów, ograniczone poczatkowo do wielkosci ziarna soczewicy, towarzyszy im mierny świąd i obfite łuszczenie naskórka
w przypadku postaci krostowatej po nacisnieciu krosty wypływa ropna wydzielina, z nuzencami i ich jajami.
Skóra traci elastycznosc i ulega pofałdowaniu. powiekszone sa wezły chlonne, wydziela cuchnaca woń,
obecnosc nuzenców rozpoznaje sie po zbadaniu pod mikroskopem wycisnietej tresci mieszkow włosowych
bulteriery czesto przy alergiach maja podobne objawy z wykluczeniem zapachu dlatego zawsze warto zanim lekarz zacznie leczyc prosic o pobranie lub zrobic to samemu zeskrobine ze zmian skornych i wykonac badanie( kosztuje ok 50 zł) na obecnosc pasozytów. Gdyz czesto sie zdarza ze lekarze na oko diagnozuja i niestety lecza bez efektów. A niestety jesli chodzi o problemy skorne to wiekszosc alergii, grzybic i innych swinstw ma bardzo podobne objawy.
u Atisa nieznany mi lekarz podejrzewał nużenca i juz chcial go leczyc na szczescie mam w paczce najblizszych znajomych weta i okazało sie po zrobieniu antybiogramu ze to uczulenie, tyle ze jeszcze nie wiem na co. komary albo trawa. ale dojdziemy. takze przestrzegam przed diagnozami na oko bo moga wiecej zaszkodzic niz pomoc.
SAURON pisze:</s>Zgadza się demodex canis jest "upierdliwą" sprawą, dlatego zawsze należy zrobić zeskrobinę, najlepiej z antybiogramem, czyli na jakie leki jest wrażliwe dane paskudztwo.
</QUOTE>
ale antybiogram na nuzyce? moja suka miala antybiogram na gronkowca...
Przez pierwsze dwa tygodnie kąpać psa co 2-3 dni (nie rzadziej),
Po dwóch tygodniach przez nastepne 3 miesiące kąpać psa co 7 dni,
Kolejne 3 miesiące co 14 dni.
W sumie daje to ponad pół roku systematycznych kąpieli. To bardzo długo, ale tak naprawdę trzeba. Dlaczego? Ponieważ Demodex jest pasożytem żyjącym w mieszkach włosowych w skórze zwierzęcia. Przy zastowsowaniu leczenia metodami które za chwilę opiszę, zabijamy pasożyta, lecz jego obumarłe szczątki nadal pozostają w skórze zwierzęcia. Rozkładają się tam, gniją, powodują stany zapalne i osłabiają zwierzę, którego system immunologiczny musi walczyć. Trzeba czasu, by pozbyć sie niechcianych gości i ich zwłok. Hexoderm jest delikatnym preparatem grzybo i bakteriobójczym, o przyjemnym kokosowym zapachu, częste kąpiele nie zaszkodzą psu, jest delikatny i zawiera środki, które neutralizują negatywne skutki częstych kąpieli, zastępują naturalną ochronę sierści i skóry zwierzęcia.
2. Stosować przez 6 miesięcy, bez przerwy, obrożę PREVENTIC
Jest to obroża nasączona preparatem o nazwie AMITRAZA, dzięki której nużeńce umierają (na śmierć) Smile a następnie Hexoderm robi swoje (pisałem o tym wcześniej)
Niektórzy lekarze zalecają co 7 dni (częściej nie wolno, bo jest to zbyt silny środek), kąpiele w amitrazie (zamiast obroży), ale ja tego nie polecam. Dlaczego? Dlatego, że cykl wylęgania się nużeńca z larw, to około 7 dni, po kąpieli w amitrazie, ten specyfik utrzymuje sie na skórze stosunkowo krótko i w zależności od tego, w którym dniu cyklu rozpoczniemy kąpiele, może okazać sie zupełnie nieskuteczny. Do tego strasznie śmierdzi, choć to jeszcze można przeżyć. Natomiast obroża, którą pies nosi non stop z przerwami na kąpiel i suszenie sierści, powoduje, że ciągłe uwalnianie amitrazy daje porządany skutek.
3. Pies musi być dobrze odżywiany.
Jeśli jest żywiony metodą gospodarczą, czyli gotuje mu się jedzonko, należy zadbać o dodatkowe składniki mineralne i witaminy, które powinny być dodawane do jedzenia w postaci preparatów (szeroka gama w krakvecie, sposób żywienia każdy powinien ustalić ze swoim wetem lub naszym krakvetowym. Wiele też można poczytać na ten temat w dziale żywienie, szczególnie ważna jest biotyna) Źle odżywiany pies nigdy nie zwalczy choroby. Wspomaganie naturalnej odporności zwierzęcia jest konieczne.
4. Należy dbać o czystość legowiska
Szczególnie często, nawet 2-3 razy w tygodniu należy prać kocyki, poszewki, jednym słowem wszystko z czym pies ma kontakt w czasie snu czy odpoczynku.
W większości przypadków, opisane zabiegi prowadzą do wyzdrowienia.
5. Jeżeli powyższe zabiegi nie pomogą.
Stosuję się wtedy IWERMEKTYNĘ w formie zastrzyków podskórnych (nie domięśniowo i nie dożylnie). Co prawda jest to lek, który według przepisów polskich stosuje się tylko u zwierząt takich jak ...no świnie zwykłe, owce, krowy, ale jest bardzo skuteczny i stosowany u małych zwierząt z doskonałym skutkiem, jednak nie ma potrzeby zaczynać od tak silnych środków. Zastrzyki tylko wtedy gdy choroby w porę nie da się zatrzymać metodami w punktach 1-4.
Iwermektyna sieje zniszczenie w obwodowym układzie nerwowym nicieni i w połączeniach nerwowo – mięśniowych stawonogów. Powoduje zakłócenie przewodnictwa impulsów nerwowych, co w konsekwencji prowadzi do porażenia i śmierci pasożytów. Oczywiście również obowiązuje prawidłowe odżywianie i kąpiele w Hexodermie.
Ostatnio zmieniony ndz lip 09, 06 20:52 pm przez MiMi, łącznie zmieniany 1 raz.
Co do Ivermaktyny, to nie trzeba po niej psa odrobaczać. Poza tym nużycę trzeba leczyć, bo lubią się do niej przyłączyć inne świństwa i wtedy już mamy powikłanie, co leczy się trudniej i dłużej.
Ja polecam tez preparat TacTic - tez dla duzych zwierząt gospodarkich - jest to amitraza w płynie - ta sama substancja czynna , co w obrozy Preventic. Mozna stosować na zmienione chorobą miejsca jako wcierki...oczywiście w rozcieńczeniu.
Ivermektyna ma jedną zaletę...działa szybciej na nużeńca od innych zewnętrznych preparatów i jest mniejsza szansa na powikłanie grzybkiem lub bakteriami. Poza tym po ivermektynie już raczej nie będzie nawrotu nużeńca, co jest duzym plusem. Choć istnieje niebezpieczeństwo, ze jeśli będzie podawana za często, dojdzie do zatrucia organizmu i pies zdechnie. Takze optymalne jest podawanie 1 raz w tygodniu.
antybiogram robi sie ogolnie na obecnośc pasożytów. moze nie wykryć zadnego,a moze jednak być. gronkowiec uaktywnia sie w zasadzie we wszystkich problemach skornych,przy których skóra jest w jakims stopniu uszkodzona,Atis tez mimo alergii przez jakis czas bedzie leczomy na gronkowca, bo niestety każdy pies go ma w formie aktywnej lub nie.
Antybiogram robi sie na obecnośc bakterii i bada się na jakie antybiotyki dana bakteria jest wrażliwa, tudzież oporna. A na pasożyty skórne - robi się zeskrobinę...
Ślinka pisze:</s>Antybiogram robi sie na obecnośc bakterii i bada się na jakie antybiotyki dana bakteria jest wrażliwa, tudzież oporna. A na pasożyty skórne - robi się zeskrobinę...
Posiew jest robiony aby zidentyfikować z jakim rodzajem bakterii mamy do czynienia, a antybiogram wykazuje na jakie antybiotyki ta bakteria jest wrażliwa lub oporna.
(opis z faktury)-wymaz z rany, badanie mykologiczne-50zł,
dodatkowo dostaliśmy (chyba własnie anybiogram)+25 zł, bo jest tam wyszczególnione, na jakie leki jest odporny, na jakie wrazliwy.
Wet poinformował, ze ma gronkowca, ale nużeńca nie ma (na szczęście, bo wcześniejszy wet właśnie na to go leczył-oczywiście nie robiąc psu badań). Wiec zaczęło się leczenia.
Dostaje leki, i dodatkowokąpiemy go właśnie w szamponie Hexoder, tylko myślała, ze trzeba kapać go przez 4 tygodnie, a tu informacja, ze kapiele powinny być kontynuowane do 7 miesięcy.
Jest zdrowszy, ale mam świadomości, ze to długotrwale leczenie.
Ślinko a czy ten Tac-Tic i Iwermektyna nie są też przypadkiem stosowane żeby wybić świeżbowca? Tak mi się kołaczą po głowie te nazwy bo chyba to miał Gorulec podawane jak kiedyś złapał świerzba?
Ten Tac-Tic to do kąpieli był i śmierdział okrutnie (to jakiś insektycyd)
Dokładnie, to te same preparaty, bo zwalaczają pajeczaki, a świerzbowce i nużeńce, należa do typu - roztocza, a roztocza należą do gromady - pajęczaki. Więc zwalcza się je tak samo, blisko spokrewnione - cholerstwa A Tac-Tic śmierdzi lizolem... wstrętny jest, ale skuteczny
Nie wiem czy przypadkiem taki zabieg nie odbije się na zdrowiu psa. W ulotce produktu można przeczytać iż po kontakcie z skórą należy skórę przepłukać wodą.