przez JonSnow » Śr mar 28, 07 11:00 am
Gwoli wyjasnienia: nie oferowałem swoje pomocy, a to dlatego, że uważam iż Formoza ma zbyt mało wiedzy, aby ze zdalną pomocą sobie pomóc (tak wynika z lektury wątku). Dlatego kilkakrotnie sugerowałem, abyś się skontaktował z trenerem/behawiorystą blisko siebie (proponowałem Żmiję, do W-wy z Olsztyna nie jest specjalnie daleko), porozmawiał, dogadał się co do finansów i pojechał na kilka dni (bez psa - bo obecnie Żmija czasowo nie może pracować z psami agresywnymi) (w W-ie można znaleźć schroniska młodzieżowe i się w nich niedrogo przespać), aby nauczyć sie w praktyce zasad postępowania i treningu z takimi problematycznymi psami. Jeśli zrozumiałbyś te zasady, wówczas korygowanie terapii na odległość byłoby możliwe i taka praca miałaby sens.
Równie dobrze możesz się skontaktować ze mną - moja strona jest widoczna w podpisie, aczkolwiek do mnie masz dużo dalej, ale jeszcze raz powtórzę - uważam, że potrzebny /ci jest przyspieszony kurs zrozumienia i stosowania zasad.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta
http://www.dobrypies.eu