Ci ktorzy juz znaja mojego psiaka wiedza ze mial przejscia z bratem
i jest nico pogryziony
Mniejsze ranki goja sie pomalu ale ma duzego strupa na uchu i na nodze
Wczoraj jak sciagalem mu plaster ktorym prostowalem mu klapniete
ucho to niestety jeden ze strupkow odpadl
Nic strasznego sie nie stalo bo psiak na to nawet nie zareagowal
i przemylem mu to troszke utleniona woda
ale chcial bym zeby mu sie to jak najszybciej goilo
Co mozecie poradzic?
Kupic cos samemu - jesli tak to co?
Udac sie do weterynarza - jesli tak to moze ktos polecic jakiegos w krakowie? (najlepiej od strony zachodniej lub pn-zachodniej)
I ile moze mnie taka przjemnosc kosztowac
rany po pogryzieniach
-
kamila
wiesz co ja nie wiem czy to się sprawdzi, ale gdy Coco miała wyciućkane oba poliki przez kochającego ją Rockiego to pomogło. Jej ranki, gdy odpadł strupek wygladały jak skalpy, bo została goła czysta rana skórka ja wtedy używałam sposobu poleconego przez koleżankę - hodowczynię jużaków i kaukazów - tzn najpierw psik oxycortem a potem zasypka acudex i tak dwa razy dziennie. Wszystko pięknie zarosło włosami, nikt by nie poznał, ze tam łyso było.