Bulterier SerwisBulterier Forum Polskie Forum Miłośników Rasy Bulterier

pierwsze tygodnie w nowym domu

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.

pierwsze tygodnie w nowym domu

Postprzez tymon » So sie 22, 09 15:04 pm

interesuje mnie sprawa pierwszych tygidni szczeniecia w domu nowego wlasciciela. wlasciwie znam odpowiedz na to pytanie ale praktyka wyglada zapewne zgola inaczej.czytalem madre ksiazki, czytalem opinie innych wlascicieli ale dalej nie wiem jak radza sobie ze szczenieciem normalnie pracujacy ludzie. braliscie urlop wychowawcze? :) co na to was szef? (to zart) taki ksiazkowy plan dnia to jest spacer albo zabawa niemal co godzine, 3 posilki dziennie i roznego rodzaju szkolenia, socjalizacja a jak to ma sie niby odbywac kiedy ktos nie moze zostac caly dzien w domu?

tymon
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
 
Posty: 162
Dołączył(a): N sie 16, 09 23:42 pm

Postprzez emara » So sie 22, 09 15:44 pm

Gdy zdecydowałam się na buldziecko stwierdziłam, że najlepszym okresem na jego przybycie do mnie będzie czas mojego letniego urlopu (3tyg). Smilka przyjechała do mnie gdy miała skończone 2 miesiące. Od pierwszego dnia chodziłyśmy na spacery po kilka razy dziennie, w miejsca raczej ustronne, co by za dużo psich siuśków i kup nie było. Pozwalałam jej się witać z każdym napotkanym i chętnym do kontaktu człowiekiem, z każdym psem, którego znałam i wiedziałam, że właściciel dba o niego i jest zdrowy. Kwarantanny ścisłej, pt. siedzimy w domu i nie wychodzimy nigdzie nie przestrzegałam. Od początku jeździłam z nią autobusami i tramwajami, chodziłam przez miasto do lasu. W sumie w domu suńka mi tylko jadła i spała, jak zabita. Od początku przyzwyczajałam ją też do samodzielnego zostawania w domu. Na początku wychodziłam tylko za drzwi, potem za każdym razem zostawiałam ją coraz dłużej i dłużej. Karmiłam ok. 4-5razy dziennie. Pojechałam na wieś, by pooddychała świeżym wiejskim powietrzem :D i tak minęły nam 3tyg. Potem jeszcze na 2tyg. przeniosłam się z małą do rodziców i gdy miała skończone 3mies. z hakiem wróciłyśmy do siebie ;). Mała była nauczona już zostawania w domu i nie tragizowała gdy wychodziłam. Najlepszą metodą dla mnie było przed wyjściem dać jej żwacza wołowego w dziob i wyjść. Wtedy ona zajmowała się przysmakiem, a ja spokojnie ubierałam buty i szłam do pracy. Po kilku dniach mała czekała bym już w końcu wyszła, bo za żwaczami przepada okrutnie i kojarzyła tą przyjemność z moim porannym znikaniem z domu ;). Początkowo zostawała w kuchni, przystawiałam do jej drzwi klatkę i Smili miała kuchnię plus wybieg do klatki do swojej dyspozycji. Z czasem dałam jej też do dyspozycji pokój, przy czym gdy młoda skończyła magiczne 6mies. pożarła mi trochę mebli ;). Ale jakoś nie było mi ich żal, stwierdziłam, że kupię nowe :lol: Co do porannych spacerów ze szczylkiem przed wyjściem do pracy. Wyczytałam, że wybiegany i zmęczony szczeniak łatwiej znosi samotność i przesypia czas gdy właściciela nie ma w domu. Postanowiłam, że będę wstawała godzinę wcześniej by postępować właśnie w ten sposób, by mój szczeniak był szczęśliwy :D Po dwóch tygodniach dałam sobie spokój. Moja Smila miała rano długie spacery w głębokim poważaniu. Była z nich mało zadowolona i z dnia na dzień byłyśmy obie coraz bardziej sfrustrowane ;). W końcu doszłam do wniosku, że nie ma to sensu by umęczać się na wzajem i rano wychodziłyśmy na siku i kupę, potem mała dostawała papu, żwaczyka, a ja wychodziłam do pracy. Po pracy za to chodziłyśmy na długie spacery i to było idealne rozwiązanie dla naszego duetu ;). Co do szkolenia, od pierwszych dni bawiłam się z małą klikerem i byłam w szoku, że mały szczylek potrafi być tak kumaty i tak szybko się uczyć. Klikając bardzo szybko nauczyła się swojego imienia, komendy do mnie, siad, waruj, łapa, piątka, przystawiania się do nogi, a nawet targetowania książki telefonicznej :D Polecam stronkę klikerową, jest to świetna zabawa dla psa i człowieka :). Okres szczenięcy zleciał nam bardzo szybko, obecnie Smila ma 1rok i 5mies i jest coraz bardziej mądrzejsza i wiem, że to, co wypracowałam w okresie szczenięcym teraz zaczyna procentować :)
Obrazek
Kocham Cię mój Haszulku [']['][']

Obrazek

emara
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
 
Posty: 1111
Dołączył(a): Śr lip 05, 06 19:43 pm
Lokalizacja: Czerwone Zagłębie

Postprzez bandida » So sie 22, 09 15:45 pm

Jak sięgam pamięcią to było raczej ciężko. Staraliśmy się zaglądać do szczylka przynajmniej raz w ciągu 8 godzin pracy. Rodzina też pomagała. Najgorsze było to, że za dnia szczenior wychrapał się z nudów a nocą zaczynał brykać :twisted: Przez jakiś miesiąc wyglądaliśmy jak zombie :evilbat: . Z perspektywy żałuję, że małej Hosuni nie brałam na noc do łóżka, bo wtedy na 100% wyspalibyśmy się wszyscy. Robiliśmy dyżury na zmianę, co druga noc zawalona :twisted: No i w sumie nie wiem do dzisiaj jak sąsiedzi to wytrzymywali...Koniec końców suka i tak z nami śpi a czas szczenięctwa pod względem spania w wyrku ma stracony ;)
Avatar użytkownika
bandida
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
 
Posty: 718
Dołączył(a): Cz lip 06, 06 14:01 pm
Lokalizacja: Katowice

Postprzez benito » So sie 22, 09 15:46 pm

Kiedy moje suczydła przebywały do domu brałam miesięczne urlopy na każdą:) Z prostej przyczyny - aby jak najszybciej nauczyć szczyla załatwiać się na zewnątrz ( mieszkam w bloku- 3 piętro) i mieć go cały czas na oku ( aby głupie pomysły niszczycielskie nie wpadły im do głowy). Jak to wyglądało??
Starałam się co 2 godz wychodzić z maluchem. Przed jedzonkiem była zawsze zabawa, która potem przerodziła się w naukę. Po zabawie szczeniaczek lądował w klatce aby troszkę odsapnąć i nauczyć się wyciszać. To tak w wielkim skrócie :)

benito
Bulomaniak
Bulomaniak
 
Posty: 24
Dołączył(a): N kwi 26, 09 18:52 pm
Lokalizacja: Białystok

Postprzez tymon » N sie 23, 09 20:15 pm

emara, dziekuje pieknie za tak wyczerpujaca odpowiedz, nie spodziewalem sie az tylu szczegolow. dlug odpracuje w polu ;)

tymon
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
 
Posty: 162
Dołączył(a): N sie 16, 09 23:42 pm



Powrót do Wychowanie i szkolenie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości