Kilka powodów, dla których warto używać Kennel Klatki.
<QUOTE author="Magdalena"><s>
u nas identycznie. Łazi pół nocy i spac nie daje
a klateczce natychmiast "zakopuje" się w kocyk i od razu zasypia
</QUOTE>Magdalena pisze:</s>Ja bez klatki nigdzie się nie ruszamTo jest Yadzi "buda" i ona mimo że z Nami czasami śpi to bez niej potrafi cała noc się kręcić ...
u nas identycznie. Łazi pół nocy i spac nie daje
a klateczce natychmiast "zakopuje" się w kocyk i od razu zasypia
-
Kasiek
help
Kochani pomocy..mam mały domek w sensie kawalerki wiec klatka o wymiarze np 120..idt dla małego bulka nie wchodzi w grę bo bedzie musiała stać na środku domu, a przecież nie o to chodzi. Poradźcie coś na to.Początkowo opcja była taka by zrobić taką barierkę/furtkę w kuchni, jak dla niemowlaka żeby ograniczyć mozwliość ruchu, i tak zostawiać małego np w czasie wyjścia do pracy itd. utrzymanie czystości w miarę łatwe bo płytki na podłodze, w kuchni na podłodze nic nie ma wieć Niszczyciel nie ma nic w zasięgu zębów..chyba że zwióruje nam ranty od szafek, ale w tej kwestii myśłałm o spryskaniu jednym z dostepnych środków na rynku który niejako w swocih właściwościach ma zniechęcić smakiem/zapachem ewentualna konsumpcję. co Wy na to? a jeśli jednak klatka to w mojej sytuacji jaki jest minimalny wymiar, jak to wyglaąda w przypadku małego i dosorłego psiaka, czy np pies przyzwyczajony do klatki od szeniaczka nie będzie miał rozdwojenia jaźni jeśli osiągnąwszy dorosle rozmiary nie będę go tam stanie pomieścić..buuu..muszę znaleść jakieś optymalne wyjście by siuskowi było dobrze i żeby dom został w miarę w nienaruszonym stanie:] niemożliwe??;)
-
MiMi
no właśnie odnalazłam to zapytanie a na nie nikt nie odpowiedział więc powtarzam pytanie kaśka czy jak mam za mało miejsca na klatkę to mozna ja czymś inny zastąpić, czy ten kojec naprawdę się sprawdza i do jakiego wieku szczeniak moze w nim przebywać, i czy te środki do pryskania są naprawdę skuteczne?bo klatka jest suuuper rozwiązaniem ale niestety nie każdy ma na nią miejsce a mam nowe mieszkanie więc chce zeby takie pozostało przez jak najdłuższy czas 
Pies może spać w jakimkolwiek posłaniu, byle byłoby mu wygodnie. Klatka nie jest koniecznością. Przestrzegam też przed zamykaniem szczeniaka, który dopiero co przybył do domu na wiele godzin do klatki - klatka naprawdę nie do tego służy. Być może dmucham na zimne, ale z lektury innego tematu na forum ktoś nowy, bez doświadczenia w wychowywaniu psów mógłby wyciagnąć wniosek, że można szczeniaka zostawić na 8h w domu zamkniętego w klatce.
Klatka jest narzędziem treningowym, które należy mądrze wykorzystywać (i nie nadużywać) i które w ostateczności ma się stać azylem dla psa.
Jeśli zmuszeni ograniczyć szczeniakowi przestrzeń życiową na czas naszej dłuższej nieobecności w domu, to zdecydowanie lepiej wykorzystać do tego osobny pokój bardziej przystosowany do szczeniecej 'działaności', barierkę ograniczajacą dostęp do pewnych części domu, etc. Szczeniak nie powinien zostawać długo sam w domu, jeśli już musi, to lepiej nie wybierać sobie psa bardzo żywego, ruchliwego, w typie sportowym, bo trudno będzie znaleźć tutaj wspólny język pomiędzy psem a przewodnikiem - rozczarowania i adopcje nie są nikomu potrzebne. Szczeniak nie śpi tyle, co dorosły pies, będzie się budził co jakiś czas i szukał bodźców, które zaspokoją jego potrzeby eksploracji otoczenia i socjalne, nie wspominając o energetycznych.
Szczeniak, to szczeniak. Jeśli musimy przebywać długo poza domem, poszukajmy mu niańki na okres szczenięctwa.
Klatka jest narzędziem treningowym, które należy mądrze wykorzystywać (i nie nadużywać) i które w ostateczności ma się stać azylem dla psa.
Jeśli zmuszeni ograniczyć szczeniakowi przestrzeń życiową na czas naszej dłuższej nieobecności w domu, to zdecydowanie lepiej wykorzystać do tego osobny pokój bardziej przystosowany do szczeniecej 'działaności', barierkę ograniczajacą dostęp do pewnych części domu, etc. Szczeniak nie powinien zostawać długo sam w domu, jeśli już musi, to lepiej nie wybierać sobie psa bardzo żywego, ruchliwego, w typie sportowym, bo trudno będzie znaleźć tutaj wspólny język pomiędzy psem a przewodnikiem - rozczarowania i adopcje nie są nikomu potrzebne. Szczeniak nie śpi tyle, co dorosły pies, będzie się budził co jakiś czas i szukał bodźców, które zaspokoją jego potrzeby eksploracji otoczenia i socjalne, nie wspominając o energetycznych.
Szczeniak, to szczeniak. Jeśli musimy przebywać długo poza domem, poszukajmy mu niańki na okres szczenięctwa.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
- Rysia
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 415
- Rejestracja: pn lut 04, 08 22:12 pm
- Lokalizacja: Sosnowiec/Dębica
"Zastosowanie Kennel Klatki opiera się na odziedziczonym po wilczych przodkach instynkcie nory. Każdy pies w naturalny sposób wybiera ciasne i osłonięte miejsce (np. pod stołem) jako miejsce wypoczynku."
Nie mogę się z tym zgodzić do końca
Moje kundelki rzeczywiście lubiły schować dupki na czas spania, ale zarówno pierwsza bullinka jak i teraz Pigor śpią gdzie popadnie, a zwłaszcza tam gdzie największy ruch i może im się coś stać tzn. na środku kuchni, bądź pod kuchenką (zwłaszcza jak się coś gotuje i nie chodzi mi tu o czatowanie na żarło, tylko normalne spanie), w przedpokoju, a w zasadzie to w każdym pomieszczeniu na środku. Trzeba dobrze patrzeć gdzie się nogi stawia. W progu drzwi bądź pod drzwiami zwłaszcza od łazienki, kiedy ja jestem w środku. Można się domyslić jak potem wygląda próba wyjścia
To rada nasuwa sie sama - klatka
ale miejsca brak.
Nie mogę się z tym zgodzić do końca
To rada nasuwa sie sama - klatka
-
Żmija
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 375
- Rejestracja: czw lip 13, 06 12:44 pm
- Lokalizacja: wiocha pod Radomiem
Ruda u nas jest klatkowana bardzo, ale ona była kojcowana i nie chce tego popsuć, dlatego sporo w klatce siedzi ale oprócz tego biega luzem jakieś 5-6 godzin dziennie. Ona klatki potrzebuje, bo inaczej by nie usiadła, nie położyła się. I Piracki mógłby cierpliwość stracić, bo on z kolei potrzebuje spokoju. W mojej sytuacji każde stworzenie musi mieć czas dla siebie i czas, kiedy się nim nie zajmuję. Mnie tylko dobra organizacja może uratować. Po rychłej przeprowadzce na wieś wiele się zmieni, bo zmieni się nasza przestrzeń osobista. No i w przypadku psów, które jeżdżą na wystawy, czasem daleko od domu, umiejętność długiego przebywania w klatce jest niezbędna.
Gwoli uzupełnienie - moje uwagi dotyczyły się osób, które zostawiają szczeniaka na 9-10 h samego w domu (bo pracują).
Klatka użyta w systemie - zabawa, praca, klatka-odpoczynek, zabawa, praca, klatka-odpoczynek, etc...jest właściwie używana.
Przeciętny właściciel jednak pracuje w systemie nazwijmy go 9-h, nie pracuje z psem, tak jak pracuje trener, czy osoba, która wydzieliła sobie specjalny czas na okres szczenięctwa. Dlatego powinien stosować klatkę z umiarem. O opiekunach do psów na ten czas pisałem jak najbardziej na serio.
Klatka użyta w systemie - zabawa, praca, klatka-odpoczynek, zabawa, praca, klatka-odpoczynek, etc...jest właściwie używana.
Przeciętny właściciel jednak pracuje w systemie nazwijmy go 9-h, nie pracuje z psem, tak jak pracuje trener, czy osoba, która wydzieliła sobie specjalny czas na okres szczenięctwa. Dlatego powinien stosować klatkę z umiarem. O opiekunach do psów na ten czas pisałem jak najbardziej na serio.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
my mamy klatke od kilku dni , szczyl ma 6 miesiecy ,zdewastował dom i zasrywa i zaszczywa cały dom, na noc musze go zamknac bo tak to byloby po mieszkaniu no i nabrudzone by było gdzie popadnie, w dzien chodzi po mieszkaniu luzem ale ostatnio juz było spokoj z zalatwianiem na dworzu a teraz znowu wali gdzie chce tylko nie w klatce,trener zaproponowal 2 dni bez szwedania czyli klatka spacer,klatka spacer,bo spacer spacerem a kupe do domu niesie. Nie wiem ,sprobuje ,bo juz mam dosc tego traktowania mieszkania jak szaletu publicznego a spacer jest nudny ,nie wiadomo po co wogule go biora na dwor ,nawet proba karmienia na dworzu sie nie sprawdza bo nie chce jesc.Jak wychodze na dłuzej to tez zamykam go zeby wrocic do całego domu.Zobaczymy moze to cos da

