Temat postu: Wystawianie dla żółtodziobów Wysłany: Pią Paź 17, 08 23:51 pm
Wprawdzie kupiliśmy bulka z głównie z myślą o kanapie, spacerach i mizianiu ale nie wiadomo czy na stare lata nie przyjdzie nam do głowy pojawienie sie na jakieś wystawie. Mamy pytanie gdzie mozna zdobyć podstawowe informacje jak przygotować do niej psa ? mam na mysli głównie ćwiczenia właściwej "postawy " bulka oraz jego niereagowanie na oglądanie ząbków i innych części bulkowego ciałka przez sędziego.
Ja jak zaczynałam podpowiadał mi hodowca,ale dużo informacji zdobyłam z internetu. Później ćwiczenia. Najlepiej nauczyć psa postawy za pomocą smakołyków,stanąć przed psiakiem i pokazać nagrodę,jeżeli postawa nas nie satysfakcjonuje można skorygować np. tylne łapki,tzn. przestawić je. Powtarzane ćwiczenia dadzą efekt. Jeśli chodzi o bieganie ,z lewej strony w wolnym tempie. Początki bywają trudne,ale ćwiczenia systematyczne na pewno dadzą efekty. W razie pytań służę pomocą. Pozdrawiam.
_________________ Jestem jaka jestem,ale kocham swojego psa!!
Ja jak zaczynałam podpowiadał mi hodowca,ale dużo informacji zdobyłam z internetu. Później ćwiczenia. Najlepiej nauczyć psa postawy za pomocą smakołyków,stanąć przed psiakiem i pokazać nagrodę,jeżeli postawa nas nie satysfakcjonuje można skorygować np. tylne łapki,tzn. przestawić je. Powtarzane ćwiczenia dadzą efekt. Jeśli chodzi o bieganie ,z lewej strony w wolnym tempie. Początki bywają trudne,ale ćwiczenia systematyczne na pewno dadzą efekty. W razie pytań służę pomocą. Pozdrawiam.
Dzięki za odpowiedź na pytanie Jacka i pierwsze wskazówki. Właśnie próbujemy ustawiać naszego Brutuska, ale faktycznie nie jest to łatwe. Jak chodzi na spacerku i zobaczy coś ciekawego (psa , kota, itp....)to sam sie rozstawia tak że mucha nie siada. Tylne nogi odsunięte, klata choć jeszcze nieduża wypięta do przodu, szyja wyprostowana.... wtedy wygląda super. A jak go zaczynamy ustawiać to tak jak bym gąbkową kukłę ustawiała... wraca ciągle do tej samej, wcale nienajpiękniejszej pozycji i w ogóle wygląda jak d... wołowa . Może jest na to jakiś sposób... Żeby on chociaż był tym troszkę zainteresowany, a nie z rezygnacją czeka , że mu w końcu damy spokój. Obawiam się, że jeśli nie wykrzeszemy z niego tej odrobiny zainteresowania to może jakoś tam będzie stał ale będzie wyglądał jak smutny, znudzony bulterier, a to przykry widok i wcale nie wystawowy.
Co prawda Jacek miał właśnie pomysł co by zabierać ze sobą jednego z naszych kotów i pokazywac mu z za pleców .. ale na wystawie mogoby być to trochę karkołomne posunięcie pewnie nie tylko dla kota
Jeśli ktoś ma jakąś radę lub pomysł czekamy na Waszą pomoc i cenne wskazówki.
Pozdrawiam Iwona
Tata Brutka ponad wszystko kocha swoją piłeczkę, szaleje za nią, biega - przynosi, dlatego również na wystawy jeździ z nami ta jego ukochana piła. Na ringu na widok piłki zastyga w miejscu gapiąc się na nią.
Babcia Bercia natomiast wystawiała się znakomicie na smakołyki, ciastka, psie cukierki, kiełbaski, żwacze suszone, a czasami nawet i na suchy chlebek
Brucio też się nauczy, musicie tylko znaleźć do niego "klucz" i ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
A nie ma to jak nauka w praktyce, czyli wystawy - jest klasa szczeniąt (od 6 miesiąca życia), tam od początku maluchy zaznajamiają się z "obrzędami wystawiania"
IWONKO MOZECIE SPRUBOWAC W KLASIE SZCZENIAT MY JEDZIEMY Z DODZIA DO KIELC 16.11 ZGłOSZENIA I WPłATA 40 Zł .DO 31.10 TA WYSTAWA SIE NIE LICZY A MOZECIE SPRAWDZIC ZACHOWANIE BRUTKA WSRóD PSóW I LIDZI .NA WYSTAWACH W HALACH PSY ROZNIE SIE ZACHOWUJA .ZOBACZYCIE JAK INNI WYSTAWIAJA I PRZYGOTOWUJA SWOJE PSY .
Dzięki za wsparcie . Szybka decyzja- my tez jedziemy do Kielc choćby po to aby zobaczyc się z Wami i z Dodzią .
Justa i Darek dzięki za rady. Bierzemy się ostro za szukanie zamiennika kota czyli fajowej piłeczki albo jakiegoś smakołyka. Brutuś już ma taka zabawkę ale niestety piszczy a to może, jak słyszałam, rozpraszać inne psiaki. Myślę, że schowamy jakąś fajną niepiszczącą i zrobimy z niej coś odświętnego, tylko do najlepszej zabawy. Może zaskoczy. Jacek właśnie upiekł wątróbkowe ciasteczka (super przepisik z netu). Całe psie przedszkole za nimi szalało. Spróbujemy postawy z tymi ciastkami.
A, i jeszcze jedno. Brutek dziękuje rodzince za wsparcie.
Pozdrowienia dla taty Michasia i siostrzyczki Dodzi oraz ich właścicieli.
Iwona i Jacek
Może ja coś podpowiem-na paru wystawach byłem U nas jest tak ,po znalezieniu smakołyka na punkcie którego pies ma fioła(Rebeca -biszkopty,Groch -herbatniki ,Muriel i Bianka =swojska kiełbasa ) staramy się wyrobić odruch że dany smakołyk i ringówka to ćwiczenie i wystawa-nigdy nie ćwiczę z psiakiem na smyczy -spacer jest dla niego -chyba że zabiorę ringówkę np.do ćwiczeń w mieście.One bardzo szybko zauważają zależność pomiędzy ringówką a pewnymi wymaganymi zachowaniami ,ćwiczę krótko i często,unikam zabawek ze względu na to że stosunkowo łatwo może ktoś rozproszyć mi psa używając takiej samej lub podobnej zabawki do tej którą uwielbia mój pies-miałem taki przypadek -konkurent "ugotował " mi Rebecę Powodzenia
_________________ Jeśli długo patrzysz w OTCHŁAŃ,
OTCHŁAŃ zaczyna patrzeć w ciebie...
F.Nietzsche.
Justa i Darek dzięki za rady. Bierzemy się ostro za szukanie zamiennika kota
Luger też świetnie wystawia się na koty dlatego na wystawy jeżdżę z wyczesanym świeżym futerkiem z kota działa prawie tak samo jak żywy kot
No dobra... zastosujemy się do rad fachowców... tylko kto pozyska to świeże futerko ... chyba przyjdzie nam ciągnąć losy .
Koty też chyba coś wyczuły...zresztą mina Dzwonka mówi sama za siebie...
Trudno, mus to mus, polowanie czas zacząć ... Dzięki za radę Złośnica
ja składałam zamówienie na świeże futro u znajomych na tydzień przed wystawą...oni wyczesywali swoje kotki i chowali futerko do woreczków strunowych i zaraz przed wystawą je odbierałam
O kurczę, a my tak od razu z tasakiem . Było wcześniej mówić, że to tylko o wyczesywanie chodzi . A ja się zastanawiałam jak Ty tę skórkę odświeżasz..... , że ona zawsze taka świeża przed każdą wystawą. No nic,lecę zobaczyć, może Dzwonuś pierwszy raz w życiu wykazał się intelektem i nawiał chłopakom.... A jak nie to podzielimy się z Lugerkiem tym świeżym futerkiem , wystarczy dla wszystkich .
Pozdrówka
Iwonko jak przygotowania czy Bruciu posłuszny i w miejscu stoi Dodzia to Chamski Cyc nie chce nas słuchać zabawa jej w głowie myślę ze będzie nie złe widowisko z jej udziałem
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach