Strona 1 z 1

TZW. poprawki szkoleniowe wszelkiego rodzaju

: sob sty 06, 07 20:24 pm
autor: niezwyciężona
Zmija bo to chyba glownie pytanie do ciebie. :D

1) siadanie. czesto sie zdarza zwlaszcza teraz jak jest zimno ze Atis mi siada na boku jak muminek( pewnie chroni jajka przed zimnem) :D i wychodzi mu to niestey z dala od mojej nogi. przeciagnelam mu smycz przed tylnymi nogami i robie poprawki ale on wtedy sie rozkojarza i gubi sie w tym co robi.poprostu przeszakdza mu ta smycz z tylu.I tu pytanie. czy jest to dobry sposob? jesli tak to czy jest to kwestia przyzwyczajenia sie psa do takiej metody czy poprostu wybrac inna. wtedy jaka?

2) rownanie do nogi. zdarza sie idac ze za zapachem lub zapominajac sie jaka byla komenda( moja troszke wina bo pofolgowalam w tym wypadku) Atis wyrywa sie przede mnie. na komende rownaj robi tak jak niestety zostal przeze mnie nauxczony ale co chcialabym troszke zmienic. wraca dookola mnie do nogi. Jak to skorygowac zeby pies sie poprostu cofnal a nie obchozil mnie dookola.Probowalam sie cofac do tylu z komenda poprawka ale on wtedy sie odrwaca do mnie przodem i skacze jak sarenka oczywiscie obchodzac dookola. inaczej jak w 1 przypadku na to metody znalezc nie moge - jakiejs konkretnej

: sob sty 06, 07 20:39 pm
autor: Żmija
ad1. absolutnie nie poprawiaj smyczą, najwyżej naprowadź żarciem bez słowa kroczek dalej. Jeśli dobrze siadął na komende słowną wczesniej, oznacza, że pies rozumie, że ma usiąść, ale nie rozumie, prosto, czy krzywo. dlatego nagradzaj tylko proste siady, nie nagradzaj krzywych. Korygując psa mechanicznie nie pozwalasz mu pomyśleć. krótkie sesje- dwie, trzy powtórki siedzenia, zawsze kończ na sukcesie.

ad.2. zrób rownanie jeszcze raz, wylapujac po prostu psa przy lewej nodze i nagradzając jak karabin maszynowy, co dwa, trzy kroki. Czasem zrób jeden krok i nagródź. Nieraz wartoi wrócić do początków, jeśli były błędy w nauce, lub jeśli pies nagle nam się zawiesił.Rownanie rob bardzo krotko i koncz szalona zabawą. Wylapuj równanie z patrzeniem na twarz. To podstawowy skladnik chodznia przy nodze- koncentracja na przewodniku. Według mnie chodzenie przy nodze to jedno z najtrudniejszych ćwiczeń- robi się je dlugo.

Może Twój pies nie łapie , że równaj- to komenda w ruchu, a noga, komenda statyczna. warto zacząc od poprawienia komendy noga- dajesz psu zostań, odchodzisz na pare kroków, stajesz tyłem do psa- mówisz noga i zatrzymujesz, zanim Cię obejdzie, smakołykiem. ja tu widzę nierozpoznawanie przez psa komend. Oczywiście rozumiem, że kiedy pies Cię nagle wyprzedza, nie zatrzymujesz się, dając komedę "równaj". Jeśli się zatrzymujesz, to pies właśnie zachowuje sie poprawnie- wraca do nogi- noga jest, kiedy przewodnik stoi, rownaj, kiedy idzie. Pies wyprzedzający Cie przy rownaj, kiedy idziesz, na komendę powinien zwolnić, a nie cofać się. Cofanie jest przy dostawianiu zadu, albo przy oddzielnym ćwiczeniu- cofaniu przy nodze.

Jeśli chcesz, jutro lub pojutrze nagram Ci , jak uczę poczatkującego psa prostego siedzenia, siedzenia przy nodze w równaniu, cofania przy nodze, i co sobie jeszcze zażyczysz :D

mam nadzieję, że w miare jasno wytłumaczyłam.

: ndz sty 07, 07 15:54 pm
autor: niezwyciężona
dobra z siadaniem zrobie tak jak mowisz-zobaczymy czy sie z Atsiem zrozumiem :D

Mozesz roziwnac bardziej cofanie jest przy dostawianiu zadu? bo wlasnie glownie na tym mi zalezy. jesli chodzi o rownanie to dobrze sobie radzi natomiast tak jak mowisz problem ze skupieniem sie na przewodniku w marszu. Przy siadzie ,warowaniu przy nodze patrzy na mnie. natomiast wmomencie marszu jego uszy sa skierowane na mniei wiem ze mnie slucha natomiast nie potrafie skupic jego wzroku na sobie (zerka czasem tylko na co jest oczywiscie nagradzany) mysle ze gdzies popelnilam blad po drodze i nie bardzo wiem jak sobie z tym poradzic. jest to jedna sytuacja kiedy nie patrzy na mnie( i wydaje mi sie to troche dziwne)

Mgda pewno ze chce filmik!!! poprosze cofanie przy nodze, skupianie na sobie uwagi w marszu. bo byc moze wylapie cos co zle robie, i korekte siadania jesli dasz rade :D :D

dzieki wielkie

: śr sty 17, 07 10:58 am
autor: niezwyciężona
no musze atisa pochwalic ze zalapal co to znaczy poprawka i ladnie sie spisuje. czasem probuje jeszce oszukiwac :D ale jest lepiej. dzieki zmija odrzucilam smycz i metoda twoja sie sprawdzila

: śr sty 17, 07 11:31 am
autor: Żmija
Zawsze poprawiaj psa bez dodatkowej komendy, bez powtarzania komendy rownież. Filmiki postaram sie nagrać, ale mam chwilowy problem techniczny.

Wejdź na strone klikerową i zobacz zestaw ćwiczeń , pomagających zrozumiec psu, że ma zad. patrz rownież nieb. forum - temat" deskorolka, czyli jak przekonac psa, że ma tylne lapy.

No i przede wszystkim serię ćwiczeń na koncentrację. Zacznij robic starty równania od patrzenia na twarz. Jeden powolny krok, z patrzeniem na twarz i natychmiast nagroda.

A jak chcesz, to sprobuj przez dwa tygodnie tylko pluć atisowi jedzenie do pyska, powinien zacząc patrzeć na twarz, ale ja tej metody nie lubię. Wpadłam na jeszcze jedną myśl. Pisałaś gdzieś, że pies nie chce brac jedzenia od Ciebie z ust. Opisane przez Ciebie zachowanie świadczy o dyskomforcie Atisa w bliskim kontakcie (odwracanie, znaki uległości etc.). Podnieś nieco psa psychicznie w stosunku do Ciebie, on może byc po prostu bardzo mocno podporządkowany i "wycina" Ci się w chodzniu przy nodze. Wielokrotnie, także u psów sportowych zauważyłam, że delikatny nacisk psychiczny, czy nawet lekki stres przewodnika powoduje, że pies się wyłącza, węszy, CS-uje etc. Często widać to również u psow szkolonych chodzniu przy nodze siłowo. Dlatego Ci, co szkolą siłowo często używają w tym ćwiczeniu sznurka od snopowiązalki zawiązanego za uszami psa- każde opuszczenie glowy skutkuje korektą i nagrodą. Dla mnie to jednak bzdura, bo nie rozwiązuje podstawy problemu, a tylko objaw.

jak mi pies zaczyna węszyć, oznacza, że:

- schrzaniłam i chodzę z psem za dlugo

- nie jestem motywująca

-może ja mam zly nastrój.

Co wtedy robię, kiedy popełnię taki bląd? ( staram sie nie popełniać):

- zachęcam psa głosem, albo rozbawiam smakołykiem, zabawkę etc.

Przechodzę kilka kroków na pełnym kontakcie z napalonym psem i kończę ćwiczenie.

Nie lubię naprowadzania żarciem- stosuję to do nauki zwrotów i zakrętow i szybko wycofuję, pamiętając o sowitym nagradzaniu po zakręcie i zwrocie.

: śr sty 17, 07 13:07 pm
autor: niezwyciężona
bardzo cenne rady jak zwykle zreszta. dzieki :D bede ciwczyc wedlug zalecen - i zobaczymy- narazie mamy super efekty