Strona 1 z 1
powarkiwanie i łapanie za nos cd.
: wt gru 12, 06 21:42 pm
autor: izolda
Dziękuję za poradę szanownej Żmiji! Leon bryka w stronę twarzy tylko, gdy jest bardzo rozbawiony.Oprócz porad w/w zastosowalam też dodatkową metodę. Mianowicie mówiłam "buzi" i kiedy piesio przybliżał pysio do mojej twarzy(lub twarzy innego domownika),dostawał prosto z buzi jakiś smakołyk. Teraz na sygnał "buzi" i pochylenie się szaleńczo liże po twarzy, ale już nie gryzie.
Jeśli chodzi o powarkiwanie na młodsze dziecko, zastosowaliśmy metodę"przekupstwa".Tzn. synek daje psiakowi jedzonko i różne przysmaki wzamian za wykonanie komendy"siad", albo w trakcie pieszczochania sięz psem. Leon jeszcze próbuje polować na kapcie Igora,zwłaszcza,gdy synek podchodzi do mnie(w stosunku do innych domowników nie ma takich zapędów-pies, nie dziecko

),ale powiedziałam Igorowi, aby w takiej sytuacji poprostu omijał psa i ignorował jego zachowanie. Mam wrażenie, że to pomaga. Dobrze robię?
: wt gru 12, 06 21:53 pm
autor: Żmija
Izolda, super, sama bym tak robiła.

Dając psu komendę siad synek przeciwwarunkuje zwierza- brawo, to jedna z najskluteczniejszych metod. Kiedy pies poluje na kapcie, czasem wystarczy się po prostu zatrzymać i ignorowac, albo uparcie odwracac uwagę zabwką. Dajemy wtedy pieskowi zachowanie zastępcze- "Zobacz, kapcie sa nudne, zabwka jest bardzo fajna".
: wt gru 12, 06 22:11 pm
autor: izolda
Dziękuję bardzo!
Chodzimy teraz z Leonem do przedszkola.Nie jest to niestety nasze wymarzone, bo metody mają tradycyjne("pani ma za miękkie serce, trzeba go szarpnąć"),ale to jedyne dostępne o tej porze roku i w miarę blisko. W związku z tym olewam metody wychowawcze treserów i poprostu sowicie nagradzam uparciucha za każdy postęp w nauce. Zależy mi głównie na tym, aby poznał się z innymi psami i zobaczył, że inny pies to nie tylko potwór szczekający zza siatki albo warczący stwór, którego szerokim kołem należy omijać w lesie. A to niestety w podwarszawskiej miejscowości, gdzie mieszkamy norma.Mam nadzieję, że nas z tego przedszkola nie wywalą za niesubordynację

.
: wt gru 12, 06 22:21 pm
autor: izolda
A pani prowadząca na wstępie poinformowała mnie, że pitbule to bardzo trudne psy

.
: wt gru 12, 06 23:59 pm
autor: MiMi
hm mnie to samo powiedzial kiedys jeden wet

: śr gru 13, 06 10:54 am
autor: Żmija
<QUOTE author="izolda"><s>
izolda pisze:</s>Dziękuję bardzo!
Chodzimy teraz z Leonem do przedszkola.Nie jest to niestety nasze wymarzone, bo metody mają tradycyjne("pani ma za miękkie serce, trzeba go szarpnąć"),ale to jedyne dostępne o tej porze roku i w miarę blisko. W związku z tym olewam metody wychowawcze treserów i poprostu sowicie nagradzam uparciucha za każdy postęp w nauce. Zależy mi głównie na tym, aby poznał się z innymi psami i zobaczył, że inny pies to nie tylko potwór szczekający zza siatki albo warczący stwór, którego szerokim kołem należy omijać w lesie. A to niestety w podwarszawskiej miejscowości, gdzie mieszkamy norma.Mam nadzieję, że nas z tego przedszkola nie wywalą za niesubordynację

.
</QUOTE>
O Jezu, strasznie się to czyta. Można się dowiedziec, gdzie to przedszkole?
: śr gru 13, 06 18:20 pm
autor: izolda
Przedszkole jest w Nowej Wsi k/ Pruszkowa. Ja ćwiczę z Leonem w tygodniu te komendy, które w weekend są na szkoleniu, żeby nam później było łatwiej i przyjemniej.Niestety mam wrażenie, że ćwiczenia w przedszkolu trwają zbyt długo, tzn. około 30 minut jednym ciągiem, potem 20 minut zabawy z psami i znowu 30 minut ćwiczeń. W każdym razie to za długo dla Leosia, bo początkowo wszystko robi chętnie i poprawnie, a w połowie zaczyna "osiołkować", czasem nawet smakołyki przestają go nęcić.
: śr gru 13, 06 18:52 pm
autor: izolda
Jeszcze jedną mam sprawę. Pani prowadząca szkolenie powiedziała, że Leon jest dominujący, bo w trakcie zabawy stara się położyć innym psom łapy na barkach. Poobserwowałam i zauważyłam, że wszystkie szczeniaki w tej grupie tak robią. Czyżby jakaś szczególna grupa psich dominantów?
Trochę mnie zaskoczyła jej opinia, bo przez dużą część psich figli Leon leży na plecach, albo zmyka pod ławkę i w tych zabawach nawet nie warczy. Fakt,że całe towarzystwo jest od niego starsze i większe. Czy to jego zachowanie rzeczywiście świadczy o dominacyjnym charakterze?
: śr gru 13, 06 19:07 pm
autor: niezwyciężona
wydaje mi sie ze w takim razie powinnas sama ustalac ile ma trwac szkolenie. tradycyjne metody sa dla buli dosc nudne- a ile to frajdy by bylo jakby zamiast sztywno wykonywac polecenia mozna byloby sie bawic nauka? pani jak widac z opisow nie bardzo zna sie na bulikach i jak sadze metode ma jedna dla wszytkich psow. to co sznaucer olbrzym wykona bez problemu to bulki stwiredzi ze skoro jest nudno to sie nie oplaca.nasze psy trzeba umiec zachecic.
ja bym proponowala prace indywidulana ale w grupie z psami. jesli stwredzisz ze pies sie nudzi, odejdz na bok. i sprobuj wykonywac te same cwiczenia ale np.klikierem a w nagrode smakolyki na zmiane zz zabawka.postaraj sie jak najbardziej go zachecic a nie zniechcecic
co do zabaw psow wydaje mi sie to zupelnie naturalne. dziwi mnie troche fakt ze wskutek jednego zachowania- kladzenia lap na karku innego psa pani treserka okreslila g jako dominanta. dziwne Shocked