Strona 1 z 1

adopcja psa

: pt gru 08, 06 11:49 am
autor: klara_veritas
mam dziwne pytanie... Otóż jak wiecie zapewne Serka przygarnęłam rok temu. Jednak nie spisałam z poprzednim właścicielem żadnej umowy adopcyjnej. Czy i po jakim czasie maksymalnie były właściciel moze nagle stwierdzić że chce Serka spowrotem? zawsze przecież przed sądem może stwierdzić ze dał mi go tylko na przechowanie...... A moze wystarczą jego maile i zeznania osób ktore były przy przekzaniu psa? czy w stosunku do zwierzęcia jest takie coś jak "prawo zasiedzenia" jesli tak to po jakim czasie? wiem że np w kilku stanach w USA prawo przwiduje ze zwierze które przebywa na terenie cżłowieka powyżej 72h automatycznie przechodzi pod opieke człowieka i staje sie on odpowiedzalny prawnie za nie.... a jak to jest w Polsce?

wiem, mam obsejse ale boję się ze on kiedys mi sie upomni o Cerberka....

: pt gru 08, 06 11:58 am
autor: usiak_dw
mysle ze nie powinnas sie tym martwic ale chetnie poslucham obiekcji innych czlonkow forum.

ale w takiej samej sytuacji bylyby pieski nierasowe! wlasciciel sprzedaje psiaka,bierze za to kase czasem spora a umowy sprzedazy nie ma. wiec po roku czasu ma sie upomniec ze to jego pies? ze ktos mu np go ukradl lub dal na przechowanie?

: pt gru 08, 06 12:06 pm
autor: usiak_dw
ach jeszcze jedno:

Ustawa o psach niebezpiecznych

Rozdział 1.

Przepisy ogólne

Art 1.

Ilekroć w ustawie jest mowa o:

e) właścicielu - rozumie się osobę do której pies należy lub w której posiadaniu pies pozostaje lub pod której opieką pies się znajduje

: pt gru 08, 06 14:53 pm
autor: JonSnow
Mógłby się upomieć, ale jeśli masz mejle i zeznania świadków sąd przyzna Ci rację, poza tym jeśli pies jest bezpapierowy, to przecież może być zupełnie inny pies, czyż nie :wink: :?:

: pt gru 08, 06 15:44 pm
autor: niezwyciężona
tak wogole to ptrzac chocby wedlug samego zachowania to nie jest to napewno ten sam pies :wink:

mysle ze ne ma czym sie martwic :D

: pt gru 08, 06 22:16 pm
autor: klara_veritas
<QUOTE author="niezwyciężona"><s>
niezwyciężona pisze:</s>tak wogole to ptrzac chocby wedlug samego zachowania to nie jest to napewno ten sam pies :wink:
mysle ze ne ma czym sie martwic :D
</QUOTE>
<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s>Mógłby się upomieć, ale jeśli masz mejle i zeznania świadków sąd przyzna Ci rację, poza tym jeśli pies jest bezpapierowy, to przecież może być zupełnie inny pies, czyż nie :wink: :?:
</QUOTE>
święte słowa... to faktycznie już nie ten sam pies ;) może trochę podobny :twisted:

: sob gru 09, 06 11:40 am
autor: usiak_dw
hehe podobny tylko troszke wiekszy :)

: pn lut 12, 07 21:12 pm
autor: Mari
<QUOTE author="klara_veritas"><s>
klara_veritas pisze:</s>A moze wystarczą jego maile i zeznania osób ktore były przy przekzaniu psa?
</QUOTE>
zawsze lepiej spisać umowę, ale jeśli by mu się odwidziało to on musiałby udowodnić, że pies nadal jest jego
<QUOTE author="klara_veritas"><s>
klara_veritas pisze:</s>czy w stosunku do zwierzęcia jest takie coś jak "prawo zasiedzenia" jesli tak to po jakim czasie?
</QUOTE>
jest możliość zasiedzenia, ale dotyczy to posiadacza samoistnego - czyli nie w przypadku adopcji.
termin taki jak przy ruchomościach, o ile dobrze pamiętam 3 lata
<QUOTE author="usiak_dw"><s>
usiak_dw pisze:</s>Ustawa o psach niebezpiecznych
</QUOTE>
nie ma takiej ustawy!
w dodatku <B><s></s>rozporządzenie </B>, które zacytowałaś już nie obowiązuje...

: pn lut 12, 07 23:26 pm
autor: JonSnow
Bądźmy precyzyjni do końca: o właścicielu mowa jest w ustawie o ochronie zwierząt z 1997 roku z późniejszymi zmianami. Ustawa nadal obowiązuje.

Wykaz ras psów uznanych za agresywne ogłoszony w rozporządzeniu ministra MSWiA z grudnia 1998 został uchylony, ale rozporządzenie ministra MSWiA z kwietnia 2003 zawiera dokładnie ten sam wykaz ras (tylko z polskimi nazwami). Nie ma w nim za to mowy o trybie uzyskiwania zezwoleń na trzymanie psa takiej rasy.