Strona 1 z 1
prośba o pomoc
: ndz lis 12, 06 19:49 pm
autor: Mariusz
Witam, jestem szczęśliwym posiadaczem ślicznego bulla. To 2 miesięczny szczeniak, jest u nas od tygodnia. Serio podchodzę do jego wychowania dlatego mam kilka nurtujących mnie pytań. Jeśli możecie mi pomóc będę wdzięczny.
1) JonSnow napisał że "spanie psa w łóżku w pierwszych 2 miesiącach po przybyciu do domu" może prowadzić do agresji. Dobrze zrozumiałem? Nie pozwalam bullowi spać w nocy w łóżku ale sypia w ciągu dnia na kanapie. To błąd?
2) buli /tak się wabi/, jak się z nim bawię na podłodze czasami stara się polizać mnie po twarzy. Czytałem sprzeczne oceny. Podobno to gest poddańczy, spotkałem się jednak z opinią, że raczej to przejaw dominacji. Jak to jest?
3) można z bullem przeciągać linę? Jaka jest Wasza opnia? Jaki wpływ będzie miała taka zabawa na psychikę mojego bulego? Przypadkiem nie nauczy go agresji?
: ndz lis 12, 06 20:43 pm
autor: bulle
pierwszy raz slysze o agresji spowodowanej spaniem w lozku. moj starszy (vincent )spal ze mna az do ukonczenia 7-8 miesiecy (potem bylo mu za goraco

). maly (theodor) ze mna nie spi bo musialabym tez dac wejsc do lozka vincentowi a na to nie zgadza sie moj facet
szczeniak chce wejsc do lozka bo male spia przeciez w stadzie. ty jestes teraz jego stadem i jest mu troche ciezko zrozumiec dlaczego caly dzien jestescie razem i wszystcy spicie razem a jemu nie wolo. maly przywiaze sie bardziej do ciebie jesli pozwolisz mu spac ze soba. tylko nie dziw sie pozniej jak 30 kg bulla bedzie nadal chcialo spac pod twoja koldra
czasami wystarczy jesli postawisz klatke/poslanie malego przy lozku. (ja zaraz po przyjedzie do domu, zeby vicek zasnal zwieszalam reke kolo klatki tak zeby czul moj zapach).
linki i innych zabawek nie dawaj malemu ciagac zanim w pelni nie urosnie. mozesz mu wykrzywic zeby.
jak nazwa zabawy wskazuje masz linke przeciagac (jak dla moic to wystarczy trzymac a oni juz postaraja sie o ciaganie

) a nie draznic sie z psem. vincent przynosi sznurek w zebach i stuka mnie nim zeby mu go przytrzymac

i nigdy przy tym nie warczy
powodzenia
: ndz lis 12, 06 21:10 pm
autor: Gothika
moje poprzednie bule Bulik i Max spały w nocy łózku od poczatku pobytu w domu zawsze ze mną, a w dzień na kanapie i nie "zjadły" mnie
Zaden z nich nie przejawiał agresji domowej i nie próbował zdominowac domowników.
Cerber tez śpi oczywiście w łózku i od pierwszego dnia w domu i nic nie wskazuje, ze w przyszłości moze przysporzyc problemów związanych z agresją domową.
Cerbus nie lubi spac pod kołdrą, spi na wierzchu, na naszych nogach, rano włazi miedzy nas i sie przytula, lize mnie po twarzy rano czesto, zeby mnie obudzic, i zebym go miziała i przytulała

albo zebym z nim wyszła na dwór.
O agresji jest wiele mitów, takich naprzykład jak "czarne podniebienie", czy podawanie surowego miecha, to ze wtedy agresja bankowo
a mój pies jest solidem i podniebienie tez ma czarne a jego dieta to Barf,
( czyli surowe krwiste mięcho miedzy innymi ) , spi z nami w łózku i lize nas po twarzy
I mimo ze "powinien" byc w tym wypadku bestią
to jest łagodny jak baranek, na dodatek straszny pieszczoch, zero agresji takie wielkie psie dziecko do przytulania.
Nie umiem Ci powiedziec czy trzeba dwa miesiace czekac czy nie, ja nie czekałam i wszystko jest OK.
W kazdym badz razie gdyby mój pies zachowywał sie w jakis taki sposób, co by wskazywało, ze jest u niego prawdopodobienstwo wystapienia CDA, badz są tego jakies sygnały to bym mu nie pozwoliła na łózko.
Odnosnie przeciągania, ja sie z nim tak bawie, mąz i syn tez, z tym ze nie lina, ale gumowym ringiem, ale zawsze to my konczymy zabawe a nie pies. Cerbuś uwielbia taką zabawe, sam mnie meczy przynoszac to kółko i dziubie mnie nochalem, i molestuje tak wszystkich domowników zeby sie z nim bawic

: pn lis 13, 06 17:40 pm
autor: JonSnow
ad 1) Chodzi o miejsce noclegu, jeśli na kanapie siedzicie również wy, to nie powinno być problemu. Profilaktycznie możesz robić jak żmija, szczeniak śpi na kołderce, która zmienia miejsce spoczynkuu: kanapa, fotel, klatka (łóżko nie). Istnieje udowodniony związek pomiędzy rozwojem CDA a miejscem snu psa przez pierwsze 2 miesiące pobytu w domu. Bulle mają tendencje do CDA, nie należy budzić upiora. CDA ujawnia się zazwyczaj do końca 2giego roku życia psa.
ad 2) to bardzo naturalny sposób pokazania uległości, miłości i przywiązania. Jak najbardziej poprawny, to aktywna forma subordynacji. Dominacja jest bardzo źle rozumiana przez większość właścicieli psów i związane z nią jest mnóstwo nieprawdziwych mitów.
ad 3) zabawy tug of war wpływaja na zwiększenie instynktu łupu - to prawda, ale jeśli pies je lubi nie należy ich zabraniac, trzeba tylko ubrać je w okreslone ramy porządkowe, instynkt łupu można wykorzystać w szkoleniu. Na forum psów sportowych masz artykuł o nauce kształtowania uchwytu u młodego psa.
Re: prośba o pomoc
: wt lis 14, 06 10:48 am
autor: klara_veritas
Cześc, po pierwsze witam na forum i gratuluje wyboru rasy. Dobrze że psiak ma właściciela, który troszczy o jego jak najlepszy rozwój i o jego wychowanie:) Odpowiem ci na powyższe pytania na moim i mojego Serka przykładzie. Jak już wiele osób na forum wie Seruś jest psem z "odzysku", po przejściach, na początku bardzo strachliwym i nieufnym z do dnia dzisiejszego tłumionym CDA. Będziesz więc miał pogląd jak w sytuacjach o które pytasz, osobiście postępuję z bardzo trudnym przypadkiem;)
1. Serek przy całym swoim zwichrowaniu bardzo garnie do mnie i potrzebuje spać ze mną. Niestety gdy rozkładam łóżko on od razu wpakowuje sie do niego a potem walka o kołdre i miejsce w łóżku, pies warczy, jeży sie a ja musze go wygonić i pół bloku słyszy że Basia idzie spać. I problem jest tylko gdy chce wejśc, potem już moge go przesuwać w nocy, kopać (niestety strasznie sie wierce;) ), kłaść na nim nogi etc. I sama znalazłam na to recepte. Co wieczór wołam go do kuchni, daje mu smakołyka. Zamykam swój pokój, robię pościel i dopiero gdy juz jestem gotowa do snu i lezę w łóżku wpuszczam psa. Stosuję to od miesiąca i problemy zniknęły:)
2. Mój Cerberek ciagle liże mnie po twarzy (zawsze sie smieję ze moj makijaż mu smakuje, w końcu używam nie byle jakie kosmetyki;) ), po rękach. Nie zabraniam mu tego. Odbieram to zawsze jako potrzebę bliskości i miłości mojego bulla, która on wyraża właśnie w ten sposób:) Trzeba jednak zawsze uważać. Ostatnio dostałam ataku smiechu jak
Serek zaczał mnie wylizywac po twarzy, a Serek dostał kociokwiku w tym momencie (pewnie pomyslał:pańcia sie smieje to hurra, jest zabawa) zaczął skakać,a że skoku dokonał mając pysk jeszcze ptrzy mojej twarzy, to nie dość że walnął mnie swoją głową z całej siły, że miałam siniaka pod okiem i przez tydzień z domu nie wychodziłam, to niechcący wbił mi kieł 1cm od oka, tak ze ponad miesiac mi sie to goiło. Oczywiście nie mogłam sie na niego gniewać, takie są bulle: wielkie, masywne, zawalate, i zachowują sie jak słoń w składzie porcelany i NALEZY O TYM ZAWSZE PAMIETAĆ!!!!!
3. Jak już wspomniałam mój Serek ma ciągle przezmnie tłumione (dzieki bezcennym poradom Zmiji i Jonsnowa) CDA. Dlatego w domu NIGDY sie z nim nie bawie, a broń Boże nie przeciągam. Niestety wtedy włącza mu się "agresor". Za to na dworze nie żałujemy sobie, wszelkie liny, ringa, patyki, opony idą w ruch, przeciągamy się, rzucam mu zabawki, czasem robię mu tzw. samolota (pies trzyma linę a ja kręcę nim nad ziemią). Cerberek to kocha i nieraz sam mi przynosi linę i patrzy mi w oczy jakby mówił "mama mama samolot!"

Baw się ze swoim psiakiem ile wlezie to poprawia relacje pies - własiciel (dzieki zabawie przebrnęłam najtrudniejszy pierwszy okres Cerberka u mnie w domu), tylko co musze dodać, jesli psiak zacznie wrednie warczeć w zabawie (trzeba umieć odróżnić wredne warczenie od normalnego warczenia w zabawie, musisz poznać swojego psa) wtedy przerywaj zabawę.
To by było na tyle moich spostrzeżeń. Mam nadzieję że będą dla ciebie użyteczne

: wt lis 14, 06 15:10 pm
autor: Kasia
Też mam bulkę po przejściach. I podobnie - wskakuje do łóżka, potem warczy, następnie złazi sama, wyraźnie przestraszona. Prawdopodobnie była bita w takich sytuacjach. Teraz każę jej zejść zanim wejdę do łóżka i nie ma problemu.
Lizanie twarzy przez szczeniaka jest normalnym, "uczuciowym" zachowaniem. W większości z tego wyrastają, choć nie do końca.
: wt lis 14, 06 17:33 pm
autor: emara
Moja Haszi też jest bullką z odzysku. Trafiła do mnie gdy miała 6mies. Do 18mies spała ze mną w łóżku. Nagle jednego dnia, warknęła na mnie, gdy chciałam ją przesunąć z poduszki

No i zaczęła się jazda. Przy pomocy JonSnow walczyłam z nią o to łóżko ponad 2mies. Od tamtej pory suka nie śpi w nim, czasami pozwalam jej przyjść do łóżka nad ranem, czasami po południu poleży trochę w pościeli. Od czasu do czasu ma jeszcze odruch, że leży na łóżku, ja obok siedzę przy biurku i stukam na klawiaturze przy kompie, że nagle się zrywa się w moim kierunku, ale wystarczy mój łagodny ton głosu i już ogon jest w ruchu i nie ma przy tym warkotu, jak wcześniej. CDA jest podłe i sądzę,że co do scen łóżkowych, Haszi raczej już nigdy nie przejdzie tak do końca. Ale nauczyłyśmy się z tym żyć, postępować i jest nam ze sobą dobrze

: wt lis 14, 06 18:39 pm
autor: Żmija
Piracki okazjonalnie może spać w łóżku, Fifi nie będzie w łóżku spała. Mój kręgosłup źle reaguje na brak miejsca w łóżu, zajętego przez dwa bulki. Fifi na każdą drzemkę prowadzę do klatki. W nocy uparcie odsyłam do klatki, stojącej tuż koło łóżka.
: czw lis 16, 06 21:17 pm
autor: Gabi
Nasza bulinak nie śpi z nami w łóżku. Jak chodziliśmy do przedszkola dla psiaków odradzano nam takiego rozwiązania. Nie potrafię rozwinąć głębiej tego teamtu - po prostu zasugerowano nam spanie osobno, nawet w osobnych pokojach. Ma to niby związek z lepszym posłuszeństwem. Ile w tym prawdy nie wiem. Faktem jest, że od kiedy ma zakaz wchodzenia na łóżko i za dnia do sypialni jakoś lepiej nas słucha. Ale to może zbieg okoliczności.
: czw lis 16, 06 21:36 pm
autor: JonSnow
Gabi, nie ma takiego związku.
Szczeniaczek zostaje zabrany od matki, rodzeństwa i ciepłej 'norki', w domu chcą go zapakować do klatki i oddzielnego pokoju i często jescze zamknąć. To ogromny stres dla szczeniaczka, dlatego lepiej aby spał w klatce/na posłaniu umieszczonym obok łóżka państwa (szczeniaki naturalnie poszukują bliskości swojego stada), a miarę postępu w akceptowaniu nowego miejsca i kształtowaniu się więzi przenosi się posłanie do docelowego miejsa, ale nie powinien to być zupełnie oddzielny pokój, garaż, czy piwnica, raczej miejsce częściej odwiedzane przez domowników (o ile pies mieszka w domu). Pisze zresztą o tym bardziej fabularnie Żmija w swoim blogu o Fifi.
: czw lis 16, 06 21:51 pm
autor: Żmija
Metody trzymania psa tylko w kojcu, lub spania w oddzielnym pokoju polegają na naturalnej tęsknocie psa do kontaktu z człowiekiem. Takie rozwiązanie jest bardzo proste- jest praca - jest kontakt. Kontakt jest tylko podczas pracy. Sprawdza się to u psów slużbowych i u niektórych IPO-wców. Natomiast przeniesienie tego zastosowania na grunt psów po prostu domowych ma masę wad i szczerze mówiąc, jest niehumanitarne.
Uważam że u bullków sie nie sprawdza, ponieważ u nich "pełen" kontakt z człowiekiem niestety wypracowuje się dużo ciężej niż u bordrków, austalijczyków czy ON-ków. Nie mają go automatycznie, choć kochają ludzi. U bullka brak kontaktu przekłada się na duże zamknięcie psa w sobie i ciężko potem z takim psem żyć. Żyje się obok niego, a nie z nim.
Z kolei metoda całkowitego 'palenia miski" może doprowadzić do rodzaju psiej bulimii. Pies może dostawać znaczną większość żarcia za pracę, ale symboliczna miska, nawet z 20% codziennej porcji musi być.
Wszystko z głową. Po co strzelać z armaty do muchy.
: czw lis 16, 06 21:54 pm
autor: niezwyciężona
grzechu mysle ze to nie jest regula. Atis pd malego nie spal blisko nas. sypilnia byla zawsze dla niego zamknieta do rana. to samo bylo z poprzednimi psami i nie ma negatywnych skutkow. co prawda kazdy z moich psow wyrosl na troche niezaleznego ale z posluszenstwem nigdy nie bylo problemu i nie ma.Od atisa nie wymagam zbyt wiele ale poprzednie psy byly psami uzytkowymi i dzieki takiemu wychowaniu doskonale nadawaly sie do tego co robily.Nie mowie tu o zamknieciu ps w piwmicy a jeynie o pewnych zasadach do ktorych pies powinien byc od malego przyzwyczajany.wtedy jest to praca etapowa. natomast w przypadku psiaka w lozku czy sypilani bedze potem dla niego wiekszym stresem odasepatowanie go od reszty stada w pozniejszym weku- bo kiedys mogl a teraz zaczynaja go odsuwac. ty wiesz i ja wiem jak potem psiaka odzwyczaic natomiast wiele osob popada ze skrajnosci w skrajnosc i nagle zaczyna sie odzywac problem ze pies nie chce spac gdzie indziej tylko wlasnie tam gdzie spal od malego.
p.s nie znaczy to ze moje psy nie mialy wstepu do lozka zy sypilani- bo mialy,maja i beda mialy. tylko mimo wszytko estem za pewnymi zasadami ktore ulatwiaja zycie nam a paytrzac z perspektywy rowniez naszym psom. i uwazam ze jestesmy z atisem- jako w sumie moim pierwszym bulkiem mimo wszytko bardzo zwiazani . on wie czego aj od nego oczekuje a ja wiem czego on ode mnie

: czw lis 16, 06 22:02 pm
autor: Żmija
Pewnie, że psu nie dzieje się krzywda, jeśli śpi innym pokoju, ale podawanie tego rozwiązania przez treserów jako wpływającego na posłuszeństwo to lekkie przegięcie. Naprawdę, są ważniejsze czynniki wpływające na współpracę pary przewodnik-pies. Nikt nie uczy, jak uczynić kontakt socjalny bardziej fascynującym dla psa. Uczy się, że jego wartość wzrasta, gdy jest go bardzo mało. A jak nieraz patrzę jak ludzie są nudni dla swoich psów, to się wcale psom nie dziwię, że nie chcą pracować. Trochę zmiany w zachowaniu przewodnika i nagle psy są "grzeczne".
: czw lis 16, 06 22:41 pm
autor: niezwyciężona
a no pewnie tu sie z toba zgodze w 100% ze spanie czy nie spanie w lozku nie ma nic wspolnego z posluszenstwem - bo widze ze jednak caly czas rzadzi swiatem psiarzy tradycyjne szkolenie, stare teorie-nie puszczaj psa przodem itp
wiekszocteori opiera sie na tym czego psu nie wolno a co wolno i tak jak napisalas nie ma nic o tym jak uczynic zeby czlowiek byl dla psa jeszce ciekawszy.ale mysle ze z czasem to sie zmieni.

: czw lis 16, 06 22:48 pm
autor: Żmija
Tzn. metoda kojec-trening, kojec-trening rzeczywiście zwiększa motywację psa do pracy. Wtedy kontaktu już się tak nie wypracowuje. Tylko nie u bulka i mowa o prawdziwej służbie, czy o wielkim sporcie. Nasze pikusie na takim poziomie, gdzie liczą się setne punktów nie są, nie jeździmy na treningi za granicę non-stop i nie traktujemy psa jako narzędzia do wyniku. I to dla mnie jest w porządku.