Strona 1 z 1

Czerwone grudki na przedniej pachwinie

: wt kwie 28, 15 9:20 am
autor: TerrorZone
Witam,

Póki co na szybko (dam jeszcze głos w dziale powitań ;) )

Tydzień temu po powrocie z tzw "wałów" u mojej bulinki pod pachą było drapnięcie (prawdopodobnie po jakimś trawsku) i taki mały czerwony ni to guzek ni to grudka. Myślałam że po prostu dziabnęła się na spacerze i spuchło. Zdezynfekowałam i przez tydzień nic więcej się nie działo. Strupek po dziabnieciu odpadł, grudka została. W weekend znowu byliśmy tam na spacerze ale po spacerze na tej pachwinie było już pokaźne stadko takich krost. Ponieważ się tarzała i bawiła z psami oraz buszowała po chaszczach, trawskach i licho wie czym jeszcze, pomyślałam że może podziabała się znowu trawą. W końcu wracała nieraz z całym czerwonym brzuchem co wyglądało jak alergia ale było po prostu zadrapaniami schodzącymi parę dni później. Posmarowałam olejem (z uczepu trójlistkowego, pielęgnacyjny do skóry, naturalny kosmetyk sama stosuję na swoje krosty). Dziś krosty zbledły ale nadal siedzą. Szukałam trochę po forum i wyłaniają się gronkowce, nużeńce.. do tego parę krostek pojawiło się na klatce piersiowej, jedna na przeciwnej łapie i rozrastają się jakby za tą podziabaną łapą. Miała też takiego jakby "pryszcza" ale bez ropy, na pysku i jednego pomiędzy oczyma.

Diety nie zmieniła, nie była kąpana, właziła do ślęży ale inne psy też właziły i wcześniej też wchodziła i nic jej nie było.

Krostki są suche, twardawe, nie widać śladów ugryzień, nie bolą, nie swędzą. I nie ma możliwości że wyrosły w ciągu tygodnia bo pies po każdym spacerze jest oglądany niemal z lupą, sprawdzane ma łapy, palce, zęby, uszy, odbyt i całe ciało wnikliwie za każdym razem, nie przegapiłabym. Po prostu nie było ich , wróciliśmy ze spaceru i były.

Sprawa z wetem wygląda tak, że mój jest po drugiej stronie miasta i to cała wyprawa, a pracę kończę tak że zanim dojadę do domu, zorganizuję auto i dojadę do weta to trafię po zamknięciu kliniki. Rozważam także wizytę u znanego psiego dermatologa (także drugi koniec miasta..). Na to wszystko potrzebuję urlopu (jak będzie trzeba to i NŻ wezmę) - tak więc grubsza sprawa i zależy mi na jak najszybszym rozwiązaniu sytuacji i by potem nie mieć pretensji że czegoś nie dopilnowałam. Jakieś sugestie czy rady, co to może być i o jakie badania ew. poprosić jakie badania byłoby dobrze zrobić?

http:// ... 37C3Hb.jpghttp://i.imgur.com/p37C3Hb.jpghttp://i.imgur.com/p37C3Hb.jpg (widać też nowe drapnięcie, na zdjęciach krosty wyglądają nieco mniej przerażająco)

http:// ... OkMnOH.jpghttp://i.imgur.com/rOkMnOH.jpghttp://i.imgur.com/rOkMnOH.jpg

http:// ... 7InGAs.jpghttp://i.imgur.com/F7InGAs.jpghttp://i.imgur.com/F7InGAs.jpg

http:// ... jvKsST.jpghttp://i.imgur.com/LjvKsST.jpghttp://i.imgur.com/LjvKsST.jpg

A to moja dziewczynka tak ogólnie:

http: ... 8xGY.jpgGYhttp://i.imgur.com/luN8xGY.jpgGYhttp://i.imgur.com/luN8xGY.jpgGY

Ma 5 miesięcy i nie stoją jej uszy. Jedno stanęło przed taką ostrą wymianą zębów i kłapnęło potem, tak było jak stało:

http:// ... lYpzHd.jpghttp://i.imgur.com/ulYpzHd.jpghttp://i.imgur.com/ulYpzHd.jpg

Teraz powoli "podstają", raz jedno, raz drugie, na chwilę ;)

Jeszcze nie panikuję, bo ponoć max do końca 5 miesiąca powinny stanąć. Matka i ojciec mają stojące uszy. Ja swojej trochę je masuję (jak mi się przypomni..), do tego otrzymuje preparat na stawy (tak więc i na chrząstkę na ucho powinno pomóc) - nie mogę podawać galaretki z kurzych łapek bo mała ma odczyny po drobiu i zresztą drobiu nie lubi.

-Terror.

Re: Czerwone grudki na przedniej pachwinie

: wt kwie 28, 15 20:39 pm
autor: viva
To wygląda mi na jakąś alegię. Na razie podaj jej wapno w tabletkach. Jest do kupienia w aptece. Moja jedna suka tak miała po kontakcie z trawami, ale to gorzej wygladało. Była cała czerwona i miała taką wysypkę. Niestety konieczna była wizyta u weta i podanie wapna dożylnie i jakiegoś preparatu na alergię.

A na uszy powinnaś podawać jej dobry preparat z wapnem, np. ja znam taki Calc tabletten dr Clauders, ale stosowanie go zależy od żywienia, więc najlepiej porozum się z wetem.

Re: Czerwone grudki na przedniej pachwinie

: śr kwie 29, 15 1:10 am
autor: Jaga

Re: Czerwone grudki na przedniej pachwinie

: śr kwie 29, 15 14:28 pm
autor: TerrorZone
Dzięki za odpowiedzi. Będę musiała coś sama pokombinować bo do profesora kolejki dłuższe niż w ZUSie.. termin na czerwiec dopiero. Zapisałam się tez do równie znanej lekarki na 17 maja. Do tego czasu to te krosty mogą już poznikać albo zeżreć psa. Mam wrażenie że rozpełzają się po całym ciele. Czy warto samemu zrobić zeskrobinę i oddać gdzieś do labolatorium z prośbą o badania? Czy lepiej czekać? odwiedzę jeszcze swojego weta ale tak czy siak bez badań pewnie niewiele będzie w stanie określić a nie chcę psu podawać antybiotyku w ciemno bo to nie królik doświadczalny.

Jest żywiona "naturalnie" - dostaje surowe/podgotowane (w zależności od apetytu) mięso (głównie wołowina, królik, dziczyzna) z dodatkiem mielonych lub surowych kości, do tego warzywa gotowane i troszkę ryżu. Skonsultuję się z jej dietetyczką w sprawie prawidłowej dawki wapnia w tym wypadku.

Zmartwiłaś mnie tymi uszami.. bo one zaczęły już sobie tak właśnie podstawać - czyli np stoją jej parę minut i padają więc myślałam że wstaną, zwłaszcza że wiele osób twierdzi że do 6-7 miesiąca powinny same stać. Czy to że jej uszy nie stają to jest to słynne ciężkie ucho? jej matka ma stojące uszka, starsza o rok siostra z tego samego krycia także, ojciec także ma stojące.

-Terror

Re: Czerwone grudki na przedniej pachwinie

: ndz maja 03, 15 17:40 pm
autor: TerrorZone
1) Kropy w regresie. Nie chodziłam z nią jakoś specjalnie po dziczy. Zaczeły znikać a po dwóch dawkach wapnia przyspieszyły znikanie, są prawie niewidoczne. Wczoraj bylismy w lesie i były lekko podrażnione ale znikają. Może jest uczulona na jakąś konkretną roślinę, która rośnie na wałach? Zresztą zobaczymy 17 maja.

2) Uchole super. Widocznie "wkleiłam się" w moment. Faktycznie próbowały same stawać. Zakleiłam je na dzień i noc, ściągnęłam rano wczoraj i stoją oba. To które stało wcześniej jest mocniejsze i stoi całkiem dobrze, padło dopiero na wieczór wczoraj ale to była bardzo zmęczona. Podkleiłam jej na noc. Drugie się gibocze ale stoi. Na ten dłuższy spacer jej zakleiłam, drugie na wieczór, dziś rano znowu ściągnęłam. Stoją. Na wieczór jeśli nie padną to jej zostawię i podkleję dopiero jutro na spacer tego słabszego gibona.

Dzięki wielkie za rady :)

-Terror

Re: Czerwone grudki na przedniej pachwinie

: ndz maja 17, 15 16:41 pm
autor: TerrorZone
Grudki okazały się reakcją na wodę ze ślęzy, na szczęście to nie trawa :]

-Terror.