Strona 1 z 1

lekliwość i agresja u bulteriera a wystawy i hodowla

: ndz paź 15, 06 11:28 am
autor: aniuchna
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>
O ile skakanie może być wynikiem wysokiego pobudzenia młodego psa i można by przymknąć na to jakoś oko, to lękliwości w postaci czołgania się po ringu i uporczywego wyrywania się i próby ucieczki z ringu nie można tolerować a sędziowie polscy jak i zagraniczni jakoś to tolerują wystawiając oceny hodowlane :!: tego już zupełnie nie rozumiem, bo bull ma byc pewny siebie, ma mieć charakter i temperamet .
</QUOTE>
zaraz ,zaraz gdy sędzia widzi psa w stanie jaki opisałaś to nie zwraca uwagi i ocenia? A może trzeba mu to zasygnalizować?Tylko to wówczas bedzie znaczyło narażenie się wystawiającemu.

: ndz paź 15, 06 18:20 pm
autor: MiMi
mysle ze sedziowie doskonale zdaja sobie sprawe z pewnych zachowan psów na ringu, w koncu patrza na nie jako osoby najbardziej kompetentne no i ich rola oceniac je. wiec jesli lękliwosc psa, agresja czy kondycja nie maja wplywu na ocene, to nie dlatego ze sedzia nie zauwazyl (byloby to dziwne ze sędzia ze nie zauwazyl czegos tak oczywistego i zauwazalnego nawet dla laika :roll: ) raczej oceniający po prostu nie przywiazuje wagi dotych cech. nie wartosciuje teraz, inna sprawa jak powinno byc, inna jak jest .. :wink:

: pn paź 16, 06 7:55 am
autor: aniuchna
<QUOTE author="MiMi"><s>
MiMi pisze:</s>mysle ze sedziowie doskonale zdaja sobie sprawe z pewnych zachowan psów na ringu, w koncu patrza na nie jako osoby najbardziej kompetentne no i ich rola oceniac je. wiec jesli lękliwosc psa, agresja czy kondycja nie maja wplywu na ocene, to nie dlatego ze sedzia nie zauwazyl (byloby to dziwne ze sędzia ze nie zauwazyl czegos tak oczywistego i zauwazalnego nawet dla laika :roll: ) raczej oceniający po prostu nie przywiazuje wagi dotych cech. nie wartosciuje teraz, inna sprawa jak powinno byc, inna jak jest .. :wink:
</QUOTE>
Dla mnie więc to jest jakis paradoks! Przecież jeśli zostana ocenione te psiaki to poniekąd je to przybliża do wyrobienia uprawnień hodowlanych.Stąd już tylko krok do rozmnożenia lękliwego psa.Może się mylę? Może charakter w hierarchii wartości bulla jest niżej niz eksterier? :roll:

: pn paź 16, 06 12:44 pm
autor: MiMi
kazdy sedzia moze miec inne preferencje. nie moge wypowiadac sie za sedziow, ale wydaje mi sie ze skoro dla jednego jest wazny ruch bardziej niz głowa a dla drugiego zeby a dla trzeciego górna linia i uszy to tak samo pewnie jest z charakterem. widac wyraznie, ze na wystawach wyglad jest najwazniejszy, przeciez nie daje sie wygrywac milutkim i wesołym pieskom tylko najładniejszym (wg sedziego), przynajmniej teoretycznie. z tego co widze to dla edziow charakter jest tylko dopełnieniem oceny, moze decyduje o wygranej w syt. dwoch psów rownej klasy np ktory bardziej temperamentny. nie mowie teraz o patologiach tylko o roznicach w charakterze.

ja np. nie uzyje psa walnietego psych. dla mojej suki bo mam łeb na karku a nie dlatego ze nie dostal hodowlanki. wiec w hodowli to wszystko w rekach hodowców a sedziowie maja niewielkie znaczenie.

mysle ze jakkolwiek to sedziowie decyduja o tym, jakie zwierzeta dostaja uprawnienia - u nas wszystkie prawie ;) , tak (w polsce) sa oni duzo mniej kompentni jesli chodzi o dobor hodowlany, ocene, etc niz hodowcy. zreszta nawet widzowie czesto lepiej wybieraja najlepszego psa niz sedzia. sedziowie w polsce nie maja wielkiego pojecia o rasie, czesto jezdzi sie z nadzieja ze wlasnie sedzia sie nie zna, bo mamy tak zwana manie na wystawianie. no i oszukujemy samych siebie i potem kupujacych szczenieta. ale to juz inny watek. zmierzam do tego ze najkompetentniejsi czyli hodowcy sami najlepiej decyduja o doborze hodowlanym i czy uzyc psa do krycia czy nie, oceny sedziow nie maja wielkiego znaczenia. psów lękliwych widzialam 2, słowem dwa na wystawach, agresywncyh tzn z warczeniem na człowieka chyba tez dwa ale tego w ogole tak naprawde nie mozna ocenic na ringu czy pies wykazuje agresje. tak wiec ocena sedziego nie jest zadnym wyznacznikiem, pies moze byc walniety psych i na wystawie tego nie pokazac., wszystko w rekach hodowców. ja tez uwazam ze sedziowie powinni dawac NDO dla tych psów, ale jesli nei daja- to nie tragedia bo i tak prawie nikt go nie uzyje. mysle ze zawsze uzywano psów agresywnych czy lekliwych bo zawsze istnieli tacy ludzie ktorzy olewali tą cechę. a nie mialo to wpływu raczej na ogol bo nie mamy co drugiego psychola na ringu. czy polowa forumowiczow tego czy niebieskigeo ma walniete psy? - nie.. rasa miala sie dobrze 10-20 lat temu bez forum i bez internetu i tego ogolnego zamartwiania sie o jej dobro, tak teraz sobie hodowcy zapewne tez poradza. a ze ten czy ów pokryje zlym psych psem- oczywiscie trzeba mowic pisac i przestrzegac ale jest to problem wg mnie duzo mniejszy niz np problem nerek czy kłapouchów( pod wzgledem czestotliwosci a nie konsekwencji)

: pn paź 16, 06 16:11 pm
autor: aniuchna
<QUOTE author="MiMi"><s>
MiMi pisze:</s>
j psów lękliwych widzialam 2, słowem dwa na wystawach, agresywncyh tzn z warczeniem na człowieka chyba tez dwa ale tego w ogole tak naprawde nie mozna ocenic na ringu czy pies wykazuje agresje.
</QUOTE>
jeśli to zjawisko marginalne to rzeczywiscie nie ma co dramatyzować, ja zasugerowałam się słowami Złosnicy :
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>to się dzieje <B><s></s>nagminnie </B>, w Będzienie rownież miało miejsce .
</QUOTE>
i potraktowałam to a kategoriach częstego a leckewazonego stanu rzeczy.Mój błąd widocznie.

: pn paź 16, 06 19:32 pm
autor: MiMi
aniuchna ja nie wiem czy mnie dobrze zrozumialas, ale zeby nikt mnie zle nie zrozumial- ja nie mowie ze nie nalezy o tym pisac albo ze tego nie ma. jasne, nalezy przestrzegac i mowic , jest szansa ze mniej osob bedzie to robic(uzywac złych psych psów). jest to bardzo wazne a dla wlasciciela takiego szczeniaka wazniejsze niz krzywa nozka, napewno. nie ma dyskusji ze lepiej zyc z brzydszym psem niz z psycholem. mysle ze uzywanie do krycia najsławniejszego w internecie bojącego sie na wystawach bula w polsce czyli dulka, pomimo wielu zlosliwosci i typowego pastwienia sie mialo jeden dobry skutek- jestesmy na to bardziej uczuleni i bardzo dobrze.

nie zgadzam sie jednak ze zlosnica ze to sie dzieje nagminnie. pisalam o dwoch bulach lekliwych ktore widzialam, jednym byla wlasnie pies o ktorym mowa wyzej, jedną- suka o ktorej pisze magda. kto zna wiecej? obawiam sie ze wiekszosc forumowizow mogła opisanych wyzej nawet nigdy nie widziec, nie mowiac o znaniu wiekszej ilosci.

nie wiem czy mozna brac tutaj pod uwage psy z hodowli typu bs - bo tu juz duze prawdopodobienstwo ze dziwne zachowania wynikaja z nabytych podczas zycia ciezkich doswiadczen, braku socjalizacji etc. trudno od psa ktory ma pewne doswiadczenia zyciowe wymagac odwagi czy pewnosci siebie albo ufnosci do ludzi. takie psy czesto reaguja lekiem albo agresją.. ja mowie o bulach wychowanych w domowej atmosferze i takich ktore mialy odpowiednia socjalizację/

madry hodowca nie pokryje lekliwym czy agresywnym psem wg mnie, bo kryje z reguly aby cos sobie zostawic. a skoro to moze "przejsc na dzieci" i hodowca moze trafic na tego ze zła psych. to takie krycie jest, za przeproszeniem, sraniem do wlasnego gniazda.

chociaz jest duza szansa, ze nie wszystkie takie będą. Przykladem jest moja pyza czy buba, innych nie znam (chociaz moi wrogowie zawsze powiedza ze jest lękliwa ona albo caly miot) mimo to ze mnie sie udalo ja nigdy nie bede ryzykowała krycia bojącym sie czy agresywnym reproduktorem, z wiadomych powodow. moze sa tacy co kryja z nadzieją ze te pieprznięte szczenieta po nim sprzedam a zostawie sobie tego "normalnego". ale ja mysle ze to jest bardzo trudne i w dobie tylu wspaniałych reproduktorów z dobra psychiką zupelnie bezsensowne.

ogolnie mowiac- jest to bardzo wazny problem, ale pisanie o nim jako o nagminnym jest dla mnie sporo przesadzone. nagminnym nowym i negatywnym zjawiskiem jest dla mnie w bulach jedynie na razie klapciatosc uszu. nie mowie ze to wazniejsze niz psychika, bo wiadomo ze nie, ale napewno nagminne - coraz czesciej jest z tym porblem!. problemy z uszami staja sie prawdziwa zmora wlascicieli. ja bym byla chętna aby bardzo miekkie ucho przynajmniej u reproduktora bylo duzo surowiej oceniane, a te samce ktore maja ogromne problemy aby uszy postawic, zupelnie wyeliminowac z hodowli.

no i powrocilismy do tematu :)

: pn paź 16, 06 20:38 pm
autor: niezwyciężona
jesli chodzi o ocene charakteru psa na ringu to jest to niestety kwestia sporna. Ja osobiscie tweirdze ze nie da sie ocenic zachowania psa po 3 minutacch na ringu. Kwestia wystawcoow jest przygotowanie psa na tyle zeby nie poczul sie sestresowany panujacym tam klimatem. Atis np. nie jest psem ani lekliwym ani strachliwym a nie mam pojecia jak zachowa sie w Poznaniu na hali. bedzie to dla niego nowe doswiadczenie i wcale bym sie nie zdziwila gdyby jego zachowanie odbieglo od normy. Tak samo jak jeszcze niera zobaczymy na ringu psy czolgajace sie , z podkulonym ogonem- co nie zawsze ma zwiazek z tchozliwoscia a np. ze stresem u wlasciciela. Wiadomo nie mozna uogolniac i mozna by powiedziec ze pies ze stresem nie powinien reagowac lekiem ale tak jak kazdy z nas jest inny tak samo psy-kazde reaguje inaczej.

: pn paź 16, 06 20:42 pm
autor: MiMi
dokladnie jak pisze niezwyciezona. krotko i na temat. wystawy niestety nie muszą byc wystarczające aby stwierdzic czy pies sie nadaje do rozrodu, czasami czegos nie widac. stad jeszcze raz podkresle- wszystko w rekach hodowcow.

ja mysle ze atis bedzie sie dobrze czul na hali, nawet jesli nigdy nie byl. jesli jest odwazny i pewny siebie jak powinien byc bulterier, to po krotkim czasie lekkiego szoku i stresu, wroci do normy. wiele psów jest skołowana pierwsza halówką, przynajmniej podczas pierwszych kilkunastu minut, potem mija :)

: wt paź 17, 06 8:20 am
autor: Złośnica
stwierdzenie nagminne odnosiło się nie do bandy lękliwych psów a tego, że sędziowie nie reagują na takie osobniki w postaci NDO.

proszę mi pokazać przypadek sędziego który kazał lękliwemu psu zejść z ringu i dał mu NDO ??

mam za soba 2 sezony wystawowe i mimo, że na własne oczy widziałam takie przypadki i były to różne psy, co najmniej 3 a o jednym dodatkowo czytałam na forum to żaden z nich nie zszedł z ringu z NDO.

na GP 2004 K. Kilpatric kazał zejść pewnej suce z ringu bo ze strachu to się posikała i posrała na ringu :!: cirekawa za to jestem jaką ocene dostała... :roll:

Barbarzyństwem wg mnie jest jak właściciele ciągają te biedne psy po wystawach dla których wytsęp na ringu to katorga a sędziowie nie reagują. Jest duże prawdopodobieństwo, że kilka z rzędu NDO zniechęci do takich praktyk.

Dla mnie to barbarzyństwo a dla coponiektórych właścicieli "socjalizacja" ...jego mać :evil:

: wt paź 17, 06 10:38 am
autor: Gothika
tylko taka lekliwośc, niekoniecznie jest spowodowana czynnikami genetycznymi.

mój pierwszy bull Bully, pies z dobrym rodowodem, za którego kiedyś zapłaciłam mase kasy jak na tamte lata, cierpiał na syndrom kennelowy (tylko niestety wtedy ja o tym nie wiedziałam) .

Psiak był kupiony z hodowli kojcowej, praktycznie odizolowanej od świata ( jakies działki, tam były kojce a hodowca nie mieszkał tam ) Namiary na hodowle dostałam z łódzkiego ZK

Bully zachowywał sie dokładnie jak w ponizszym cytacie jaki wklejam (z tym ze agresji nie było) :(

SYDROM POZBAWIENIA BODŻCÓW W OKRESIE SZCZENIĘCYM - SYNDROM KENNELOWY

To niespotykane wśrod psów żyjących w warunkach rodzinnych zaburzenie, jest charakterystyczne dla dużych hodowli nastawioncyh na szybką i tanią "produkcję" szczeniąt. Jest odpowiednikiem zaburzeń osobowości u ludzi i wymaga długotrwałego i cierpliwego oddziaływania terapeutycznego.

Przyczyną objawów syndromu kennelowego jest niedostateczna ilość bodżców rozwojowych w pierwszych 12 tygodniach życia. Bodżce te to obecność matki, kontakt z rodzeństwem, innymi psami, ludżmi i sytuacjami z jakimi dorosły pies ma zwykle do czynienia.

Można wyróżnić trzy stadia tego zaburzenia.

W pierwszym stadium zwanym fobią ontogeniczną, pies nie toleruje różnego rodzaju bodźców i sytuacji, takich jak hałas, huk, samochody, rowery, dzieci, obcy ludzie, dźwięk telefonu, itp. Bodźce te wywołują u psa atak paniki, ucieczki, próby ukrycia się, lub reakcje agresji ze strachu lub rozdrażnienia. Z czasem ilość bodźców wywołujących tego typu zachowania rośnie. Zdarza się, że pies nie chce wychodzić na spacery, załatwia się w mieszkaniu. (...)


http://www.psycholog.zoologia.pl/problemy.htm

... Bully wystraszył się hałasu i zginał pod kołami autobusu, wyrywając sie z obrozy i wbiegając w panice na jezdnie, nie skończył nawet roku :(

długo po tym wszystkim nie mogłam sie pozbierac i lata całe miałam wyrzuty sumienia po tym co sie stało.

nie wiem jak by Bully zachowywał sie na wystawach, bo tego niedoczekaliśmy, ale pewnie "pełzał" by po ringu :(

Bully był pięknym psem, rudzielcem grubej kości z cudną głową.... ale co z tego ;(

: wt paź 17, 06 12:41 pm
autor: niezwyciężona
<QUOTE author="jagna"><s>
jagna pisze:</s>Nie do końca moge się zgodzić z tym co pisze niezwyciężona - ze po raz pierwszy hala, że niewiadomo jak sie zachowa - to jest bulterier! I owszem przez pierwsze pare minut może być zaniepokojony i zdezorientowany, a potem powinno zachowanie powrócić do normy.
</QUOTE>
Tu sie z toba zgodze w tej kwestii, Ale podalam tylko przykladowo. Nie wiem jak to jest do konca z bulami bo w nich siedze bardzo krotko albo mozna by powiedziec prawie wcale jesli chodzi o zachowanie na wystawach, natomiast wiem ze zachowanie wlasciciela wlascciela ma ogromny wplyw na psa,szczegolnie jesli sa ze soba bardzo blisko zwiazani. Chodzilo mi jedynie o ocene charakteru PSA NA RINGU. Mamy i nadmiernie zywilowole,( czyli sedzie moglby je okreslic jako nadpobudliwe) mamy nie zwracajace na nic uwagi, jak rowniez przetsraszone . Sedzia moze takiego psa nie ocenic ,ale opierajac sie jedynie na tym ze pies jest zle przygotowany a nie ze ma problemy z psychika. I tu sie zgodze. ale z tego co widze sedziowie rzadko zwracaja na to uwage.

: wt paź 17, 06 20:00 pm
autor: Kasia
Wystawialam psy wielokrotnie i były to teriery walijskie, a więc psy temperamentne i cięte. Wiem, ile pracy trzeba włozyć w przygotowanie psa nie tylko eksterierowo ale i ze względu na zachowanie w ringu. Dobrze przygotowany pies świetnie się bawi zawodami, rozumie o co chodzi i stara godnie zaprezentowac z przodu i z tyłu. Tylko musi być psychicznie związany z właścicielem a nie z kojcem.

lekliwość i agresja u bulteriera.

: czw paź 19, 06 13:18 pm
autor: MiMi
Złośnica napisała:
aniuchna napisał:

NIE DO OCENY (NDO). To określenie jest przewidziane dla każdego psa, który

- nie porusza się prawidłowo, stale skacze na wystawcę lub próbuje uciec z ringu, co uniemożliwia ocenę mechaniki i typowości ruchu,


to się dzieje nagminnie, w Będzienie rownież miało miejsce .

O ile skakanie może być wynikiem wysokiego pobudzenia młodego psa i można by przymknąć na to jakoś oko, to lękliwości w postaci czołgania się po ringu i uporczywego wyrywania się i próby ucieczki z ringu nie można tolerować a sędziowie polscy jak i zagraniczni jakoś to tolerują wystawiając oceny hodowlane Exclamation tego już zupełnie nie rozumiem, bo bull ma byc pewny siebie, ma mieć charakter i temperamet .


Złośnica napisała:
Wiem jedno...nie pokryje suki, która czołga sie po ringu i ze strachu kłapie zebami na prawo i lewo albo w skrajnych przypadkach robi pod siebie Evil or Very Mad


Żmija napisała:
Zgadzam się z tym, co napisala Złośnica. Dla mnie niedupszczalne jest krycie suk z wszelikmi zaburzeniami psychicznymi, jak również rozmnażanie osobników patologicznie agresywnych. Natomiast z dwójki normalnych rodziców mogą urodzić się nerowe sczeniaki, jeśli suka byla poddawana w okresie ciąży dlugotrwałemu lub gwałtownemu stresowi. I wtedy wszyskie szczeniaki mogą wykazywać zaburzenia. Odporność na stres jest wysoce dziedziczna, zatem stres ma mniejszy wpływ na potomstwo psów ( różnych ras) z linii użytkowych.TZn. suki sa na stres bardziej odporne.

Ryzykując rozmnażanie psa z zaburzeniami, nie wiem jak bym spojrzała w oczy nabywcom szczeniąt, gdyby się okazało, że nie zachowują się normalnie. To przecież rujnowanie komuś życia na kilkanaście lat. Z tego powodu, jeśli powstanie klub bullterriera, myślę, że słuszną inicjatywą byłoby forsowanie wymogu nowoczesnych testów psychicznych, jako wymogu hodowlanego. Mam nadzieje, że wiele osób mnie poprze. Tak w sumie powinno być w każdej rasie.