Willie- bull gen.Pattona :-)
: sob paź 14, 06 9:20 am
http://www.pattonhq.com/willie/willie6. ... illie6.gif
Generał Patton* był wielkiem wielbicielem psów ( bullterrierów w szczególności) Pierwszy z bulli,który pojawił sie w rodzinie Pattonów ( po I Wojnie Światowej jako prezent dla córek generała-Beatrice i Ruth Ellen) a jednoczesnie zapoczątkował podobno fascynacje tą rasą-nosił dumne imię Tank.Jednakże okazał sie byc psiakiem głuchym,córki nauczyły się jednak jak postepowac z głuchym białaskiem.Pomijając to uposledzenie Tank zawsze wiedział kiedy do odmu zbliżał sie pan i witał go jako pierwszy okazując swoją bezgraniczną miłośc i przywiązanie.
Najważniejszym bullem dla Pattona był jednak Willy zakupiony 4 marca 1944 roku.Imię pochodziło od waznego dla historii Angielskiej -Wihlema Zdobywcy ("William the Conqueror.").Jak donoszą źródła Willi był całkowicie oddany swojemu ukochanemu "pańciowi" i towarzyszył mu nieomal wszędzie.
Sam generał mówił,że był nieomal uzależniony od obecności Williego.W swoim dzienniku napisał,że Willie jest 15 miesięcznym psem,całym białym z czarną plamką na ogonie,która przy niedokładnym obejrzeniu może wydawać się dowodem na to,że Willie zapomniał użyc papieru toaletowego (sic!)( ah ten dowcipiniś Patton )
Willie nosił dumnie dzwonieczki przy obroży a jak mówią pogłoski był wielkim Casanovą.
az dziw,że Pattonowi nie przeszkadzał dżwięk dzwoneczków gdy Willie udowadniał swój "seksualny wigor"
Nie każdy jednak był oczarowany bullkiem,rysownik Bill Maudlin w ten sposób opisywał spotkanie z Pattonem i psem :
"[...]obok niego na wielkim fotelu leżał Willie,bullterrier.Jeśli jakikolwiek pies miałby pasować do Pattona- to własnie ten .Podobieństwo uderza w zachowaniu,mimice - brakujowało mu tylko odznaczeń.Stałem w drzwiach mając przed sobą dwie najbardziej chytre pary oczu- jakiekoiedykolwiek widziałem "
9 grudnia 1945 gen. Patton odniosł rany w wyniku wypadku automobilu.12 dni pózniej umiera i zostaje pochowany na skromnym wojskowym cmentarzu Hamm (Luxembourg) .
Willie- nieodłączny kompan Pattona,został odesłany do U.S.A by spędzić resztę życia w towarzystwie córek i żony generała.Statua przedstawiająca generała i jego ukochanego psa została umieszczona w Muzeum Pamięci Gen.Pattona .
http://www.pattonhq.com/willie/willie1. ... illie1.gif
http://www.pattonhq.com/willie/willie2. ... illie2.gif
http://www.pattonhq.com/willie/willie3. ... illie3.gif
http://www.pattonhq.com/willie/willie4. ... illie4.gif
http://www.pattonhq.com/willie/willie5. ... illie5.gif
* George Patton http://pl.wikipedia.org/wiki/George_Patton
Generał Patton* był wielkiem wielbicielem psów ( bullterrierów w szczególności) Pierwszy z bulli,który pojawił sie w rodzinie Pattonów ( po I Wojnie Światowej jako prezent dla córek generała-Beatrice i Ruth Ellen) a jednoczesnie zapoczątkował podobno fascynacje tą rasą-nosił dumne imię Tank.Jednakże okazał sie byc psiakiem głuchym,córki nauczyły się jednak jak postepowac z głuchym białaskiem.Pomijając to uposledzenie Tank zawsze wiedział kiedy do odmu zbliżał sie pan i witał go jako pierwszy okazując swoją bezgraniczną miłośc i przywiązanie.
Najważniejszym bullem dla Pattona był jednak Willy zakupiony 4 marca 1944 roku.Imię pochodziło od waznego dla historii Angielskiej -Wihlema Zdobywcy ("William the Conqueror.").Jak donoszą źródła Willi był całkowicie oddany swojemu ukochanemu "pańciowi" i towarzyszył mu nieomal wszędzie.
Sam generał mówił,że był nieomal uzależniony od obecności Williego.W swoim dzienniku napisał,że Willie jest 15 miesięcznym psem,całym białym z czarną plamką na ogonie,która przy niedokładnym obejrzeniu może wydawać się dowodem na to,że Willie zapomniał użyc papieru toaletowego (sic!)( ah ten dowcipiniś Patton )
Willie nosił dumnie dzwonieczki przy obroży a jak mówią pogłoski był wielkim Casanovą.
Nie każdy jednak był oczarowany bullkiem,rysownik Bill Maudlin w ten sposób opisywał spotkanie z Pattonem i psem :
"[...]obok niego na wielkim fotelu leżał Willie,bullterrier.Jeśli jakikolwiek pies miałby pasować do Pattona- to własnie ten .Podobieństwo uderza w zachowaniu,mimice - brakujowało mu tylko odznaczeń.Stałem w drzwiach mając przed sobą dwie najbardziej chytre pary oczu- jakiekoiedykolwiek widziałem "
9 grudnia 1945 gen. Patton odniosł rany w wyniku wypadku automobilu.12 dni pózniej umiera i zostaje pochowany na skromnym wojskowym cmentarzu Hamm (Luxembourg) .
Willie- nieodłączny kompan Pattona,został odesłany do U.S.A by spędzić resztę życia w towarzystwie córek i żony generała.Statua przedstawiająca generała i jego ukochanego psa została umieszczona w Muzeum Pamięci Gen.Pattona .
http://www.pattonhq.com/willie/willie1. ... illie1.gif
http://www.pattonhq.com/willie/willie2. ... illie2.gif
http://www.pattonhq.com/willie/willie3. ... illie3.gif
http://www.pattonhq.com/willie/willie4. ... illie4.gif
http://www.pattonhq.com/willie/willie5. ... illie5.gif
* George Patton http://pl.wikipedia.org/wiki/George_Patton