Strona 1 z 1

biegunka

: czw lip 06, 06 11:04 am
autor: jusi
Rocky znowu ma biegunkę, tak na prawdę to tym razem nie wiem po czym, gryzł swoją kołderkę i może zeżarł nitkę.

Daję mu pół nifuroksazydu trzy razy dziennie.

Nie wiem co z jedzeniem, rano dałam mu tylko ryż, bez mięsa, witamin, suchego.

Poradżcie co mu dać, co z lekami, może jakieś zioła?

Dodam jeszcze, że szczyl bawi się i łobuzuje normalnie. Tylko schudł troszkę... :(

: czw lip 06, 06 11:24 am
autor: Ślinka
Ja mam swoje domowe sposoby na zatrzymanie biegunki... Choć nifuroksazyd powinien uregulować biegunkę. Zrób krochmal i podawaj mu łyżkę stołową co godz. Krochmal robi się w nastepujący sposób : 2 łyżki mączki ziemniaczanej rozpuścić w pół szklanki wody i wlać to do wrzatku ( około szklanki) , dodać 2 łyżki cukru, mieszać aż do zgęstnienia. Ja to robię na oko, byle by było gęste. Jesli nie masz mączki ziemniaczanej moze być kisiel, tylko mocno posłodzony z 2/3 wody, aby był bardziej gęsty. Taka kuracja bardzo ładnie stopuje biegunkę.

Przypilnuj aby psiak duzo pił, zeby przy tych upałach się nie odwodnił.

Możesz mu też zrobić marchwiankę - ryż z marchweką potartą z piersią z kurczaka. I delikatnie z karmieniem. Małe porcje, ale częsciej. Jesli biegunka się nie zatrzyma, to nie dawaj mu jesć przez dobę, tylko pić. Powinno przejść. :wink:

: czw lip 06, 06 11:25 am
autor: Kinia
Pewnie cos zjadl czego nie powinien- normalne u bullkow. Ja swojemu szczylkowi daje do picia smecte i od razu mu lepiej. A jest to lek nieszkodliwy, bo nawet mozna stosowac u niemowlat i kupisz go w każdej aptece bez recepty. Rozrabiam jedna saszetke w letniej, przegotowanej wodzie - jedna zazwyczaj wystarcza ale jakby jeszcze mu nie przeszlo to za pare godzin podaj druga. Mojemu bialemu zawsze taka kuracja pomaga. I dawaj piesiowi duzo wody do picia zeby sie nie odwodnil, bo przy takiej pogodzie trzeba dodatkowo uwazac.

Pozdrawiamy i życzymy zdrówka.

Kinia i Nestor

: czw lip 06, 06 14:31 pm
autor: _JaMaR_
Slinka ale ty masz dobry pomysl z tym krochmalem !! wypróbuje przy okazji bo na smecte i wegiel majątek wydaje !;)

: czw lip 06, 06 14:46 pm
autor: Ślinka
To pomysł jednej pani doktor z mojej uczelni :) U mnie ten sposób działa rewelacyjnie, a 0,5 kg mączki ziemniaczanej kosztuje grosze... :wink:

: czw lip 06, 06 15:05 pm
autor: Arnika
ja też próbowałam z krochmalem ślinki. przy bardzo ostrej biegunce niestety nie pomogło, pomogło za to w kombinacji z węglem. przy lżejszej biegunce jak najbardziej polecam - nia ma potrzeby odrazu ładować chemią

: czw lip 06, 06 15:07 pm
autor: kasia&goro
ja pierwsze co bym zrobila to przez dobę nie podawałabym jedzenia plus oczywiscie cos na zatrzymanie biegunki. Krochmal rzeczywiście niezły pomysł :)

: czw lip 06, 06 15:31 pm
autor: Arnika
aaa no i jeszcze kisiel, smaczniejszy niż krochmal :lol:

: czw lip 06, 06 21:30 pm
autor: jusi
z młodym już lepiej cały dzień było ok, ale kisiel kupiony :wink:

właśnie szaleje bo dostał nową zabawkę :D

dzięki za pomoc

: ndz lip 09, 06 20:32 pm
autor: MiMi
ja nie probowalam krochmalu ale kisiel- niestety nawet bardzo slodkiego sunie nie chcialy jesc wiec nie wypowiem sie o skutecznosci.

co do krochmalu- mialam okazje wyprobowac bo wlasnie ostatnio mialy sraczke- wszystkie!!- ale nie mialam mąki ziemniaczanej :oops: no i zaserwowalam smecte. przy nastepnej okazji zaopatrze sie juz w mąke..

smecta tak u nas dziala (u coco) ze franca prowokuje wymioty, myslalam ze smecta jej wyjatkowo nie pasi,a le ona zyga wszystkim tym co ja jej na sile daje- czy to bedzie tusipec czy cokolwiek , mimo ze samodzielnie jak wypije to nie zyga :shock: bulimiczka :?

a co do biegunek, zauwazylam ze na barfie sie nam to zdarza czasami i wszystkim naraaz- wyczaiłam juz ze to tylko po miesie z jednego sklepu. ne wiem co tam daja ale zawsze jest rozwolnienie... a i chyba najlepiej leczyc to miesem z innego sklepu ;) tak robilam do tej pory i dzialalo :lol:

ale przy powazniejszym sraniu napewno juz bedziemy sie krochmalić. :)

: czw lip 27, 06 8:39 am
autor: Gothika
<QUOTE author="MiMi"><s>
MiMi pisze:</s>a co do biegunek, zauwazylam ze <B><s></s>na barfie </B>sie nam to zdarza czasami i wszystkim naraaz- wyczaiłam juz ze to tylko po miesie z jednego sklepu. ne wiem co tam daja ale zawsze jest rozwolnienie... a i chyba najlepiej leczyc to miesem z innego sklepu
</QUOTE>
i chyba powód podobny, albo wędzona duza kość
Cerberkowi dzis tez coś nie poszło :(
zrobił bardzo zadką kupke a teraz cały czas "puszcza baczki" pewnie boli go brzuszek :(
Maxowi w takich sytuacjach dawałam smecte, ale małemu nie wiem czy mogę a jesli tak, to w jakich proporcjach, on na dzien dzisiejszy wazy koło 11 kilo.
Make ziemniaczaną mam w domu, mogę podac, tylko nie wiem ile do jego wagi.
I czy dzis mu podawac jedzenie, czy przegłodzić go ?
Doradzcie cos

: czw lip 27, 06 9:00 am
autor: Złośnica
<QUOTE author="MiMi"><s>
MiMi pisze:</s>
a co do biegunek, zauwazylam ze na barfie sie nam to zdarza czasami i wszystkim naraaz- wyczaiłam juz ze to tylko po miesie z jednego sklepu. ne wiem co tam daja ale zawsze jest rozwolnienie...<B><s></s> a i chyba najlepiej leczyc to miesem z innego sklepu ;) tak robilam do tej pory i dzialalo :lol:
</B>
</QUOTE>
dokładnie... :lol: :lol: :lol:

: czw lip 27, 06 12:45 pm
autor: Gothika
dałam dwie łyzki maki ziemniaczanej no i oczywiście zawiesine musiałam posłodzic, zeby moje zwierze "raczyło to zjeśc" i jak do tej pory od rana nie było drugiej kupy

: czw lis 16, 06 21:54 pm
autor: Gothika
wtedy gdy pisałam tamten post w lipcu, domowe sposoby pomogły...

a czasem niestety nic nie pomaga i moze byc powazne zatrucie. Tak od wczoraj walczyłam z biegunką u Cerbusia (krochmal, węgiel, smecta) i dzis bylismy u weta, bo było tylko coraz gorzej i gdy zadzwoniłam do weta kazał natychmiast przyjechac :(

Były zastrzyki w pupsko, antybiotyk i teraz dzien głodówki, a potem ścisła dieta... w domu tez antybiotyk? (nie zapytałam czy to jest antybiotyk, w kazdym razie to jest tylko na recepte) - nifuroksazyd przez 5 kolejnych dni

no i znalazła się chyba? przyczyna zatrucia, w drodze powrotnej od weta Cerbus zwracał osiołkiem z pianki :shock: który "znikł" dwa dni temu w "niewyjasnionych okolicznościach" :roll:

Do głowy by mi nie przyszło, ze Ceber to zezarł myslałam ze syn gdzies tę figurkę zawieruszył... I nawet jak wet mnie pytał, co Cerbus mógł pozrec, ze az tak mu zaszkodziło, nie umiałam mu wtedy powiedziec

Kiedy jest powazne zatrucie i po jednym dniu nie ma poprawy, nie ma co czekac, trzeba do weta natychmiast. U nas na szczęscie nie doszło jeszcze do odwodnienia, bo Cerbusiowi dawałam od wczoraj duzo pic, bo gdy jest odwodnienie to natychmiast trzeba podac kroplówke

: ndz lis 19, 06 19:05 pm
autor: Gothika
chyba mamy problem, i to powazny :(

kiedy pisałam poprzedni post był czwartek, dzis niedziela o znów się pogorszyło, 4 kupy - woda :(

Jutro o 10 mamy byc w lecznicy

Cerbuś wogóle strasznie schudł, zachowuje sie normalnie ale ja sie strasznie martwie zaden z moich psów nie miał biegunki tak długo.

:(

co to moze byc ? co o tym myslicie ?