Strona 1 z 1

Re: Mały wielki problem

: śr wrz 21, 11 8:27 am
autor: viva
Zwróć się do Jon Snow, on jest tu na forum.

Re: Mały wielki problem

: śr wrz 21, 11 12:18 pm
autor: JonSnow
Raczej to nie tylko burza hormonów, być może chodzi o relacje hierarchiczne w połączeniu z hormonami - na co wskazuje czas pojawienia się konfliktu. Przez net to się tego nie załatwi. Poszukaj kogoś, kto naprawdę umie ocenić emocje psa, psi język (kto tak naprawdę szuka konfliktu i dlaczego w danym momencie? To bardzo ważne do umiejętności oceny, czy konflikt da się w ogóle rozwiązać, czy lepiej poszukać psu innego domu). Bullteriery to nie pity, ale jednak problemy związane z agresją do psów się zdarzają czasami w poważnej skali, szczególnie w odniesieniu do tej samej płci.

Jeśli chodzi o behawiorystę, to z COAPE ktoś jest w Poznaniu, ale uprzedzam nie znam tej osoby i nie wiem, jaki poziom praktyczny reprezentuje.

http://www.behawioryscicoape.pl/d/szuka ... lkopolskie

Re: Mały wielki problem

: czw wrz 22, 11 11:48 am
autor: JonSnow
Jak dla mnie to zakładanie, że się zmarnuje czas jest bezsensowne. Po co w takim razie szukać pomocy?