Strona 1 z 1

Bolący tył

: wt lip 19, 11 15:43 pm
autor: campa
Witajcie :(

Może zacznę od początku by mieliście jakiś wgląd w to co sie z mym bull'kiem dzieje pierwszy raz zakatowało go te choróbsko w tamtym roku nie dał sobie dotknąć tyłu nie mógł sie położyć przy dotykaniu warczał z bólu mój wet powiedział ze to Rwa kulszowa dał mu zastrzyki przeciw bólowe przeciw zapalne i pomału mu przeszło ale nie sadziłam ze to sie odnowi jakieś miesiąc temu znowu to samo(tyle ze córka nie chciała mu założyć peleryna na deszcz) tylko z ta różnicą ze nawet bolał go ogonek znów leki i znów mu przeszło myślałam ze juz da mu spokój no i wczoraj rano dobrze sie czuł a gdzieś koło 11.00 to samo tyle ze trochę lżej znów wet i znów leki :( wiec sie zastanawiam czy to tylko u mnie tak jest czy bull'ki tak chorują (mój wet nie umie mi powiedzieć bo w moim miasteczku on jest jedynym bull'ikiem dorosłym) może słyszeliście o takim schorzeniu ?? moze znacie sposoby jak by go przed tym ustrzec ?? Każda rada mi sie przyda :(

Re: Bolący tył

: wt lip 19, 11 16:28 pm
autor: viva
Czy on miał robiony RTG? Mój pierwszy bulek miewał takie bóle. Po badaniach i RTG stwierdzono Spondylozę (tu poczytaj sobie o tej chorobie http://www.vetopedia.pl/article138-1-Sp ... u_psa.html text="http://www.vetopedia.pl/article138-1-Sp ... u_psa.htmlhttp://www.vetopedia.pl/article138-1-Spondyloza_u_psa.html>). Dostawał sterydy i środki przeciwbólowe, ale to tylko działało w krótkim okresie czasu. Poszliśmy do innej lecznicy i dostał leki homeopatyczne i brał je do końca życia, a żył 14 lat. Pierwsze objawy miał w wieku ok. 4-5 lat. Miał bardzo silne bóle w tylnej części grzbietu. W ogóle nie mógł się położyć. Jak się już położył to na jakieś 10 sek. i wstawał, i tak w kółko. Dopiero homeopatia mu pomogła.

Re: Bolący tył

: wt lip 19, 11 17:04 pm
autor: campa
Tak miał robione bo nie wspomniałam o tym Nadir ma na tylnej lewej łapie stwierdzona dysplazje stawową ale wet ortopeda powiedział ze jest juz choroba zaleczona i nie powinno sie z nią nic dziać a ten wet ode minie z miasteczka mówił mi ze ta choroba nie jest związana z dysplazją ,tyle ze ten staw jest bardziej wrażliwszy :( ale dzięki za linka spytam sie tego weta czy tak młody pies może juz zachorować na Spondyroze i jeśli potwierdzi ze tak to pojadę do kliniki do ortopedy którego Nadjego prowadził w czasie leczenia dysplazji :(

Re: Bolący tył

: wt lip 19, 11 19:02 pm
autor: Agniecha
A pies nie ma chorych korzonków?

Może to też być koński ogon.

Re: Bolący tył

: wt lip 19, 11 20:48 pm
autor: JonSnow
Ze Szczecina bardzo dobry weterynarz - ortopeda, potrzebne będzie zdjęcie RTG do dobrej diagnozy.

Zorganizuj transport do Szczecina.

http://w ... rynarz.pl/http://www.naszweterynarz.pl/http://www ... rynarz.pl/

Re: Bolący tył

: wt lip 19, 11 20:54 pm
autor: campa
leczyłam go w klinice u pana dok.Pepniaka jest to doktor ortopeda w Szczecin zdroje

Re: Bolący tył

: śr lip 20, 11 11:49 am
autor: JonSnow
Od dr Pępiaka i jego kliniki radzę trzymać się z daleka - koszty i słaba merytoryczna wiedza. Takie jest moje doświadczenie związane z tą kliniką. Problemy ortopedyczne to ewentualnie klinika na Chopina

http://praktyka-wet.com.pl/

Ja się do Chopina zraziłem - uważam, że ich błąd spowodował początek ciężkiej choroby mojej suni, która przedwcześnie wyprawiła ją na tamten świat. Oczywiście wiedzę merytoryczną i umiejętności mają bardzo duże. Dr Tarasewicz jest naprawdę dobry, w miarę tani i nie będzie Ci opowiadał bajek i obiecywał cudów.

Re: Bolący tył

: śr lip 20, 11 16:28 pm
autor: campa
Dziękuje Ci ślicznie za tą wiadomość ale na razie sie ze Szczecinem wstrzymam bo podobno jakiś nowy wet otworzył swoja klinikę i podobno ma sprzęt odpowiedni tyle ze na razie nie wiem gdzie ale będę pamiętać i klinice na Hopina

Re: Bolący tył

: czw paź 13, 11 21:08 pm
autor: Ulti
Niestety znam ten temat i u mojego Tarana okazało się, że to zatkany gruczoł - ot tak po prostu.

Bulki to twardziele ale tak go to bolało, że ogona nie mogłam dotknąć. Mamy w Gdańsku fantastycznego weta, który od razu rozpoznał problem.

Jeden zastrzyk, bardzo bolesne wyciśnięcie problemu i mija.

U nas okazało się to takie proste. Problem co jakiś czas się może pojawiać dlatego pies dostaje co jakiś czas kości na zatwardzenie kupy, żeby w ten sposób gruczoł się naturalnie wyciskał.

U mnie łatwo rozpoznaliśmy problem bo suka intensywnie psa wąchała koło ogona, okazuje się, że jak się to zatka to wydziela się bardzo ostry i specyficzny zapach.

Za pierwszym razem byłam przerażona bo jak coś psa aż tak boli to musi być poważne, widać nie musi.

Z suką nie mam tego typu problemów.

Oby u Was też okazało się, że to coś co da się wyleczyć :)