Strona 1 z 2

kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 13:55 pm
autor: cindi2
Witam.

Potrzebuje rady. Mój psiak sypia z synem ,który ma 10 lat. Wczoraj kłapnał go w nos az krew sie polała. Zawsze spali razem i nie było kłopotu, a tu wczoraj przykra niespodzianka. Pies zawsze ładuje mu sie na poduszke ,chodz ze mna jak lezy lezy u nóg. Zawsze spali jak 2 dzieciaki z tym ze pies rozwalał sie a syn w kacie ,wygladało to smiesznie ale było ok. Wczoraj spali i pies sie rozwalił wiec ten chciał go przesunac pies bez zastanowienia zaatakował ,dobrze ze kłapnał koncówka zebów bo nie chce myslec co by było. W konsekwencji z nosa leciała krew a pies jak gdyby nic poszedł spac w nogi.Czy to koniec ich sypiania razem? Czy nie pozwalac psu na spanie z dzieckiem? Chciałam psa zamknac w klatce ale syn płakał i nie pozwolił zabrac psa ,ale siedziałam dosc długo i zagladałam czy nic sie nie dzieje. Jak mam zareagowac? Pies ogólnie jest dominujący .Dzisiaj rano chciłam zobaczyc czy to sie powtórzy.Połozyłam sie do łózka syna ,pies wskoczył i kłapnał,Ja pacłam go w pysk i zwaliłam z łózka ,czy mi sie wydaje czy jemu łózko syna pomyliło sie z klatka i uwaza ze to jego miejsce. Miałam 12 lat pitbullke ,nigdy w zyciu nie zdazyło się zeby kłapła dziecko nawet jak dzieci przesadzały ,poprostu uciekała aby miec spokój.To zachowanie mi sie nie podaba ale chciałabym to madrze rozegrac,bo w domu zrobiło się nieprzyjemnie i sadze ze jak to sie powtórzy bede miała kłopot aby dalej był w domu.Nie chciałabym aby doszło do nieszczęscia ,bo wiemy jakie zebiska pies ma,dziwi mnie ze zrobił to dziecku ,czy to znaczy ze jest głupim psem .No ludzie poradzcie cos ,bo już sama nie wiem co robic. :6:56:

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 16:02 pm
autor: Natalia
Wiesz co? Nie rozumiem Cię trochę. Wcześniej już pisałaś o podobnym problemie i JonSnow poradził Ci udanie się do specjalisty.

Pisałaś, że nie dopuszczasz do sytuacji żeby dziecko zostawało same z psem a teraz piszesz, że razem śpią. Dziwne.

Moim zdaniem pies zdominował dziecko. I tyle.

Najwłaściwszym rozwiązaniem jak dla mnie, byłoby kupienie psu klatki i uczenie, że śpi się w klatce.

Chyba że klatkę masz http://www.forum.bulterier.pl/viewtopic.php?f=9&t=4478

Powinnaś pomyśleć o dobrym specjaliście. Najłatwiejszym sposobem zażegnania problemu jest pozbycie się psa ale i najgorszym.

Mam tylko nadzieję, że nie skończy na ulicy... :evil:

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 17:23 pm
autor: cindi2
Tak ,mam klatke . Ale syn od smierci suki ,chciał z nim spac bo brakowało mu psa.Jak by miał wylądowac na ulicy to dawno już by był za tęczowym mostem a nie na niej.Posty pisze co jakis czas. Nie co tydzień. Specjalista go widział ,nie powiem co powiedział,bo juz to pisałam w innym wątku. Ale miłe nie było.No chyba nie jest przestepstwem ,ze chce aby pies był domownikiem a nie zwierzem w klatce.Pierwszy raz spotykam się aby cały czas trzeba było psa pilowac ,zeby co chwila kogoś lub czegoś nie chciał zdominowac przeciez to jakiś obłęd ,on ma byc psem domowym a nie bydłem urzytkowym,któremu daje sie jeśc ,daje wybieg ,sprzata a pozniej w łeb.Czyli co dziecko musi zdominowac teraz psa,czyli zero spania,miziania i przytulania?Piszac to chodzi mi o odpowiedz osób które sie z tym spotkały i rozwiazały problem..... pleas ,mnie sie nie chce dyskutowac chce konkrety i do dzieła.

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 18:03 pm
autor: Natalia
Pies to nie komputer czy pralka czy lodówka.

Każdy pies jest inny, jeden jest łatwiejszy do ułożenia, drugi nie. Ważne jest aby nie popełniać błędów wychowawczych bo potem jest to trudno naprostować.

Behawiorystą nie jestem. Jest nim JonSnow i poradził Ci żebyś skontaktowała się ze specjalistą i Twoje pojęcie jest co najmniej mgliste jeżeli piszesz, że
Specjalista go widział
. Z psem trzeba PRACOWAĆ i przede wszystkim właściciel powinien się tego nauczyć. A to pod okiem szkoleniowca. Myślę, że najlepiej rozpozna sytuację i znajdzie z niej wyjście.
Jak by miał wylądowac na ulicy to dawno już by był za tęczowym mostem a nie na niej.


Są takie organizacje jak na przykład S.O.S Bulterier. Więc jeśli problemu nie przeskoczysz skontaktuj się z nimi poprzez Bull Bazarek.

Klatka z założenia to nie ma być miejsce w którym pies będzie się źle czuł. To ma być jego oaza i alternatywa dla właścicieli. Nie ma nic złego w stosowaniu klatki o ile nie będzie to zamykanie psa na 24 h/d. Zresztą temat gdzieś tu był więc można poszukać.

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 18:38 pm
autor: Karin
Myślę że pies musi poznać miejsce w stadzie. Jeżeli pozwalasz mu ze sobą sypiać to tragedia wisi na włosku bo zaczynasz stawiać go na równi ze sobą. Dla dzieci są pluszaki one przynajmniej nie gryzą. Norma że przyjdzie okres kiedy to pies poczuje wyższość nad wami i to on będzie decydował kto dostanie jeść po nim. Na razie ustawił syna w szeregu. Powinnaś zareagować i to drastycznie.

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 19:00 pm
autor: Agniecha
przeciez to jakiś obłęd


To nie obłęd tylko błąd. Lepiej psa uśpić niż zwalczać swoje błędy, bo to że pies warczy i gryzie dziecko nie jest jego winą, tylko winą jego właścicieli, że nie pokazali mu miejsca w stadzie. Mój pies też ze mną śpi. Ale to ja zaprosiłam psa do łóżka, ja do łóżka pierwsza wchodzę, ja decyduję na której poduszce i w której części łóżka śpię. Ja decyduje kiedy pies robi wypad na dywan.

Niestety psy lubią dominować dzieci, bo od nich najłatwiej zacząć. Ktoś kiedyś pisał jak próbował nauczyć psa respektu przed dzieckiem. Dziecko dawało polecenia psu, a ten musiał je wykonywać. Najpierw siad, daj łapę itd w końcu pies nauczył się wykonywać polecenia nawet od dziecka i problemu nie było. Wiadomo, że nie każdego psa skutkuje ta sama metoda.

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 19:02 pm
autor: cindi2
ok.rozumiem ,Dzięki śliczne :D

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 19:36 pm
autor: agusia_cch
jestes ze Szczecina, tak? 'pod nosem' masz jednego z najlepszych behawiorystow zajmujacych sie bullami - JonSnowa. moze zamiast pisac na forum, umow sie na spotkanie?

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 19:43 pm
autor: MKK
W mojej opinii jeśli psina jest dominująca to nie można dopuścić do sytuacji kiedy piesio poczuje się kimś więcej niż pieskiem. Pytasz czy nie pozwalać ( w tym konkretnym przypadku) na sypianie dziecka z psem w jednym łóżku, w mojej opinii należy zlikwidować tę zażyłość. Dziecko w łóżku, pies za zamkniętymi do pokoju dziecka drzwiami.

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 20:53 pm
autor: Tosca
Sama sie o to prosilas kupujac bull kundla , wcale nie jest mi Ciebie szkoda .

Jak twoj pies w koncu dotkliwie pogryzie dzieciaka ucierpi na tym niestety cala rasa ...

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 21:18 pm
autor: aaalexja
Tosca ..jak Cię lubie, tak Cię walne:)

Rozwin temat ...jestem ciekawa, bo moja córka spała w łóżku z naszym bullem nr 1. było róznie, ale jej agresja napewno nie wpłyneła na całą rasę :)

Re: kłapanie zebami

: pn sty 31, 11 21:34 pm
autor: JonSnow
Przyznaję się, że się nieco załamałem tyloma wypowiedziami dotyczącymi 'dominacji'. Wygląda na to, że czas, który poświęciłem na tym forum na odesłanie tej teorii do lamusa, na pisanie artykułów i uświadamienie okazał się czasem straconym. To chyba przez samozwańcze teorie Cezara Milana na NG TV. Rzeczywiście cofnął on ogólną wiedzę o psach o 20 lat, jak mówią specjaliści w USA :( [to wniosek nie tylko z tego forum].

Wracając do meritum - rzadko przypisuję problematyczne zachowanie do jakiejś kategorii, dla zachowań agresywnych dotyczących szeroko nazwanej agresji domowej (zwanej najczęściej tfu, tfu 'dominacyjną')[czyli agresji do domowników lub mającej miejsce w domu wobec osób znanych] robię jeden z wyjątków. Pilnowanie jakiegoś zasobu, w tym przypadku łóżka to jeden z objawów tejże agresji. Ale ta klasyfikacja nie powoduje, iż jej przyczyną jest od razu dominacja (stąd te tfu, tfu przy nazwie 'dominacyjna'). Psy mają swoje emocje, braki socjalizacyjne, niestabilne środowisko, niespełniane potrzeby, miewają zaburzenia w gospodarce neuroprzekaźników, wynikające np. z wad wrodzonych albo z niewłaściwej diety. Do tego niektóre z nich śpiąc potrafią przejść w tzw. tryb pierwotny reagowania (co znów jest związane z neuroprzekaźnikami) i stąd dziwne reakcje podczas niespodziewanego budzenia podczas snu. Oczywiście mogą też istnieć psy, u których rzeczywiście zaburzenia hierarchiczne są przyczyną takich zachowań (np. mocne psychicznie psy z silnym instynktem stróżująco obronnym prowadzone przez 'miękkiego' i niekonsekwentnego przewodnika). Wrzucanie wszystkiego do jednego wora dominacji to poważny błąd, to uproszczenie wynikające z niewiedzy (tak jest wygodniej), niestety często niosące przykre konsekwencje dla psa (będziemy stosować przemoc, to go zdominujemy i sprawa rozwiązana). Pies z reguły nie może też ustawić się niżej w hierarchii od dziecka, bo niby jak 60 kg pewny siebie rotek ma być zdominowanym przez dziecko? Psy nie są ludźmi i nie są też wilkami.

Co robić w takim przypadku? Trzeba dopasować postępowanie do źródeł problemu (i do rodziny też). Ogólnie (podkreślam: w sytuacji, kiedy pies ugryzł w łóżku w sposób opisany w pierwszym poście): pies śpiący w łóżku dziecka? Nie, ale też izolowanie psa od dziecka, brak głaskania, etc - również nie, bo spowoduje jedynie pogłębienie problemu.

Re: kłapanie zebami

: wt lut 01, 11 3:17 am
autor: yoki
Zgadzam się z JonSnowem, we mnie wszytko się przewraca gdy słyszę wiecznie o teorii dominacji. Fischer pod koniec życia przyznał się że jego teoria nie ma racji bytu /polecam zgłębić ten temat bo wydawcy jego książek nie wspominają o tym, nie dziwne, bo nie wiem kto kupił by książkę gdzie w ps było by napisane że wprowadzanie jej w życia wg autora mija się z celem/. Po raz kolejny przytoczę: jeżeli wg teorii para alfa posiada wszelkie zasoby i przywileje , czyli np pierwsze jedzą i tylko one się rozmnażają. Wynikało by, przynajmniej dla mnie, że nie powinniśmy rozmnażać naszych pupili bo to wpływa na ich ocenę hierarchii w stadzie. To znaczy że każdy samiec bullterriera by nie zdominował właściciela powinien dostać łomot po kryciu? Nie wspomnę już o tym że to tzw bety pomagają w odchowie małych i idąc w tym kierunku hodowca nie powinien kiwnąć palce przy odchowie szczeniaków, bo stanie niżej w hierarchii od swojej suni. Nie mamy wilczaków czechosłowackich tylko bullterriery i nie były przez ostatnie stulecia krzyżowane z wilkami. A przecież rozród jest jednym z najważniejszych przywilejów dominującej pary. Co do życia w wilczym stadzie polecam obejrzeć program w tv, bez słuchania komentatora i na własne oczy zobaczyć kto je pierwszy, szczególnie gdy są szczeniaki. Szczerze wątpię by nasze psy były w głębi ducha 100% wilkami i ocena otaczającej ich rzeczywistości nie uległa zmianie przez stulecia życia przy człowieku. Tyle w temacie "dominacji" ode mnie.

Dochodzi tzw "nowoczesna teoria dominacji" czyli wspomniany przez JonSnowa C.Milana i dla mnie należało by tu też dodać J. Fennel. Nazywam ją "nowoczesną" bo psa się wg niej nie powinno się karcić /unikać bicia lub potrząsania za skórę na karku/. Dlaczego skutkuje wg mnie? Bo wreszcie człowiek jest konsekwentny, ma plan działania i się go trzyma. Zachowuje się w sposób przewidywalny, zawsze w danej sytuacji zachowuje się w ten sam sposób - jeszcze raz to powtórzę - konsekwencja. To jest dla mnie tajemnica programu Milana, książek Fennel czy tvn'owskiej szkoleniowiec odnoszącej takie "sukcesy" w zakresie szkolenia psów. Dodając dodając podstawy czyli: do tego ruch, zdrowe zainteresowanie psem, poświęcenie mu uwagi codziennie w 100% przez jakiś czas, wspólne zabawy, samoświadomość do czego została wyhodowana przez nas ludzi dana rasa. A może inaczej czy zaspokajamy potrzeby naszych czworonożnych przyjaciół, wczuwając się w to czego psom potrzeba? Myśląc, jako teoretycznie najwyżej w hierarchii ssak, czego im tak często im brak? Proste pytanie: jakie rozrywki zapewniasz swojemu psu? Czy on to rzeczywiście je lubi czy sprawiają one przyjemność nam ludziom? Czy mają chwilę wolności, swobodnego ruchu?

Wracając do tematu:dlaczego kłapie zębami /bo przyznam się że nie mam siły dzisiaj szukać wcześniejszych problemów z psem/ ? Bo może śpi i reaguję w ten sposób gdy ktoś go obudzi? Dla tych co nadal wierzą głęboko w teorię dominacji powiem że znam sukę która żyje w psio-ludzkim stadzie i wg psiej hierarchii jest na samym końcu a jak ją coś zbudzi, nawet dominujący samca alfa, potrafi strzelić zębami. Bo śpi, najnormalniej w świecie nie lubi gdy ktoś ją budzi, ludzie też tak mają. A może nie ma swojego kąta? A może on potrzebuje zainteresowania od swojej rodziny, wybiegania, zabawy? Ja tego nie wiem, nie widzę jak żyje na co dzień z tym psem. Internet jest skarbnicą wiedzy, na forach m.in. jest do pobrania wiele książek na temat psów i różnych metod układania. Wydaje mi się że warto usiąść, poświęcić na to parę wieczorów by przeanalizować różne, skrajne teorie by potem poszukać szkoleniowca- behawiorysty, przepytać go jakie metody proponuje i wybrać mądrze człowieka który dalej tym pokieruje. Nie czuć się alfą i omegą po przeczytaniu tych książek! Głęboko wierzę że przy zmianie nastawienia i pracy z psem pod okiem specjalisty dziecko z psem będzie mogło wspaniale się rozwijać, może już nigdy nie będą spać razem, ale może będą współgrać się na innych płaszczyznach wspólnego życia? To zależy już tylko do właściciela i rozsądnego poprowadzenia rodziny- zarówno tej psiej i ludzkiej. Myśleć , korzystać z tego że możemy analizować . Słuchać się mądrzejszych i co najważniejszym być konsekwentnym w obmyślonym planie działania. Szukać, poszukiwać, dokształcać się!

Przepraszam za błędy ale godzina późna a ja już jestem trochę zmęczona.

Re: kłapanie zebami

: wt lut 01, 11 8:09 am
autor: Złośnica
<QUOTE author="aaalexja"><s>
aaalexja pisze:</s>Tosca ..jak Cię lubie, tak Cię walne:)
Rozwin temat ...jestem ciekawa, bo moja córka spała w łóżku z naszym bullem nr 1. było róznie, ale jej agresja napewno nie wpłyneła na całą rasę :)
</QUOTE>
Ja jej przyłożę z drugiej strony, bo to akurat nie jest przykład bull kundla ;) ale rozumiem, że to niedopatrzenie jest wynikiem zmęczenia przy opiece nad szczylami.
Natomiast gdyby pies dotkliwie pogryzł dziecko to nie miałoby znaczenia- z papierami czy bez - oberwaliby wszyscy mający groźne rasy.
A wracając do tematu.
Cindi, o ile dobrze pamiętam z Twoim bulem były problemy od początku i dotyczyły różnych aspektów. Niestety, teraz będzie coraz gorzej bo to już nie jest mały szczyl tylko kawał samca. Z każdym dniem i nowym "przypadkiem/wypadkiem" w waszym życiu będzie trudniej.
Miałaś zalecenia od specjalisty i twierdzisz, że nie podziałały. Albo za mało ćwiczyłaś i sama uznałaś, że jednak nie działają albo faktycznie nie działały, ale wtedy trzeba było wrócić do specjalisty i poprosić o skorygowanie metod pracy.
Póki sama nadstawiasz tyłka i skaczesz po szafkach jak pies je-to twoja sprawa, natomiast jeśli do gry weszło dziecko i jego bezpieczeństwo i zdrowie są zagrożone to najwyższy czas się określić - wóz albo przewóz.
Albo zaczynasz pracę z psem i z całą rodziną pod okiem specjalisty, używasz klatki, nie zostawiasz dziecka samego z psem i masz oczy naokoło głowy albo zostaje ci uśpienie psa. <B><s></s><U><s></s>To jest moje zdanie </U> </B>.
Oczywiście mogłoby się okazać, że to twoja osoba jest tak na prawdę problemem i pies w innych rękach/środowisku zachowywałby się zupełnie inaczej, ale tu się właśnie kłania specjalista oraz warunki fundacji- czy mają kasę i miejsce na takiego psa i przede wszystkim czy mają odpowiednie/realne domy na psy z takimi problemami.
Nie wiem u kogo byłaś, ale pod ręką miałaś Aśkę z Bull-Gangu i Johna Snow. Na konsultacje mogłabyś zapewne wpaść do Żmiji, gdyby ci się oczywiście chciało. 3 opinie ludzi, którzy siedzą w TTB na pewno dałoby ci obraz co powinnaś zrobić i jaka decyzja będzie najwłaściwsza.
Wypisywanie teraz na forum z prośbą o radę "co robić" mija się z celem. Skoro "specjalista" ci nie pomógł to "zwykli" forumowicze coś zaradzą ? Raczej mogą tylko pogorszyć twoją i tak już niełatwą sytuację.

Re: kłapanie zebami

: wt lut 01, 11 13:42 pm
autor: Tosca
A ja sie przyznaje ze sie pomylilam i prosze mnie nie bic bo pomieszaly mi sie tematy ;P

I nie rozumiem tez dlaczego dostalam ostrzezenie widocznie Pan moderator mnie nie lubi ... :twisted:

Jeszcze raz przepraszam w koncu czlowiek nie jest doskonaly ......