Strona 1 z 1

Zaklinacz Psów Cesara Millana

: wt sty 04, 11 23:03 pm
autor: Tosca
http://dominikaknossalla.blogspot.com/2 ... aesar.html text="http://dominikaknossalla.blogspot.com/2 ... aesar.htmlhttp://dominikaknossalla.blogspot.com/2010/08/ave-caesar.html>

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: śr sty 05, 11 20:02 pm
autor: nadine22
Na początku byłam zafascynowana Cesarem - przed emisją programu przeczytałam o nim że jest super szkoleniowcem ale po chyba drugim odcinku jakoś tak dziwnie mi się zrobiło. To był odcinek o psie który panicznie bał się urządzeń w kuchni a metodą na zwalczenie tego stresu przez CM było przywiązanie psa w kuchni i czekanie aż się uspokoi KOSZMAR! No ale myślałam sobie że w końcu taki znany, szanowany szkoleniowiec a ja to się nie znam więc moooooooże jest to jakaś metoda, niekoniecznie dla mnie, ale jednak. Dziękuję więc za tego linka bo przynajmniej wiem że jednak miałam dobre odczucia co do tego pana.

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: śr sty 05, 11 23:47 pm
autor: JonSnow
Nie wszystkie terapie Cesara Milana są złe, nie zawsze u psa pojawia się wyuczona bezsilność. Terapia powinna składać się z 3 elementów: stabilizacji środowiska / spełniania potrzeb psa (czasami o tym Cesar mówi, niestety tylko czasem), kontroli biernej niepożądanych zachowań i aktywnej ich zmiany - nauki nowych. Cezar kontrolę bierną przeprowadza przez swoje dominacyjne procedury, w których odwołuje się do siły i do uczucia ulgi, które pies odczuwa w rezultacie tej procedury (ulga pojawia się, ponieważ pies nie wygrywa w tej konfrontacji, przestaje prezentować agresję i pojawia się uczucie ulgi - wyuczona bezradność to zupełnie inna para kaloszy, choć mechanizm powstawania jest podobny). Potem Cezar uczy psa nowych zachowań. Ale takie zabiegi dominacyjne są krótkotrwałe - nie powodują, iż agresja zniknie, ponieważ nie odwołują się do jej źródeł, emocji im towarzyszących. Trzeba je ponawiać, nauka nowych wzorców zachowań trwa tygodniami / miesiącami to raz, a dwa w wyniku stosowania przemocy może zniknąć warstwa ostrzegawcza. Mnie u Cezara nie podoba się kilka rzeczy:

1. przemoc (dominacja),

2. to, że nie uczy on właścicieli zrozumienia, jak się psy uczą, nie są oni w stanie zrozumieć terapii, poza standardowym zrób A i B;

3. nie stosowanie nagród (prawie)

4. niewłaściwe procedury w terapii 'strachów' (co wynika z jego teorii dominacji).

Niestety Cezar zachowuje tajniki terapii dla siebie, nie rozpowszechnia wiedzy o działaniu psychiki psów, dla ogółu prezentuje tylko przemoc i dominację. I rzeczywiście jest to woda na młyn dla zwolenników teorii dominacji. Nie można jednakże odmówić Cezarowi sukcesów, na plus zaliczę mu normalne traktowanie wszystkich ras, ale do dziś się zastanawiam jak on chce dominować 60-kg molosa z jakimiś poważnymi obajwami agresji domowej, chyba że mu w tym pomagają tacy bardzo duzi panowie, którzy w jednym z odcinków pomagali rozdzielić walczące pity. NG zarobił kupę kasy na tych programach, a Cezar Milan się wypromował i zbudował potężne przedsiębiorstwo, zarabiające mnóstwo szeleszczących, zielonych papierków.

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: czw sty 06, 11 9:51 am
autor: Agniecha
Cesar ma tyle samo zwolenników co przeciwników.

Mam jego książkę i szczerze powiedziawszy nie dotarłam nawet do połowy. Mój nawet ją rozdarł ;) Fragment nawet wstawiłam gdzieś na forum.

Jego niektóre pojęcia dominacji do mnie nie przemawiają np pies dominuje kiedy chce mu się pić i domaga się nalania wody do miski. Często jest lanie wody, byle by strony zapełnić. Według niego normalny, zdrowy psychicznie i mentalnie pies nie śni - nie biega przez sen, nie warczy, nie szczeka, nie macha ogonem ;)

Jego program do mnie nie przemawia, bo pokazuje tylko jak on cudownie sobie radzi z psem, ale nie pokazują jak to się dzieje. Co on takiego robi.

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: wt lut 22, 11 22:06 pm
autor: OLKAiDEXTER
Nie lubię jego programu, w ogóle do mnie to nie przemawia.... on sobie tak cudownie radzi ze wszystkim...i tak szybko - magia ekranu.

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: śr lut 23, 11 1:48 am
autor: Karin
Jak wszystkie programy amerykańskie to musi być SZOŁ. Widzów nie przyciągnie gość który przez 40 programów będzie niuniał pieska po uszkach. Kilka tasiemców już mamy w TV wiec na to powinniśmy spoglądać z przymrużeniem oka.

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: śr lut 23, 11 12:58 pm
autor: Złośnica
<QUOTE author="Agniecha"><s>
Agniecha pisze:</s>
Jego program do mnie nie przemawia, bo pokazuje tylko jak on cudownie sobie radzi z psem, ale nie pokazują jak to się dzieje. Co on takiego robi.
</QUOTE>
Nie tak do końca, akurat ja ostatnio trafiłam na odcinek z malamutem wziętym ze schroniska, który dopiero po okresie adaptacji zaczął pokazywać na co go stać. W momencie gdy nie mógł zaatakować psa przekierowywał agresję na właściciela, a potem podczas ćwiczeń i na CM. Druga sprawa dotyczyła nadpobudliwych goldenów.
W obu przypadkach CM przyznał, że to były dla niego bardzo ciężkie przypadki, że miał chwile zwątpienia i irytacji, że już więcej nie chce takich spraw :lol:

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: śr lut 23, 11 13:51 pm
autor: aguś
Dokładnie te same odcinki oglądałam co Ty- i bardzo mi się podobało, że stwierdził, że ma dosyć i musi ochłonąć, bo nie daje rady :!: Nie wszystko robi się w 5 min, ale niektóre rzeczy są godne wypróbowania- ja bym chciała, żeby przyjechał i jak za dotykiem czarodziejskiej różdżki sprawił żeby psy szły na spacerze bez wleczenia nas za sobą, oczywiście zaczarować by musiał jeszcze mojego męża, który wymaga od psów czegoś jak mu np wleczenie przeszkadza :roll:

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: śr lut 23, 11 13:56 pm
autor: OLKAiDEXTER
To ja też poproszę CM, żeby mojego zbuntowanego bulla oduczył wleczenia się :D :D :D

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: wt mar 01, 11 8:15 am
autor: MKK
<QUOTE author="OLKAiDEXTER"><s>
OLKAiDEXTER pisze:</s>To ja też poproszę CM, żeby mojego zbuntowanego bulla oduczył wleczenia się :D :D :D
</QUOTE>
a ja myślałam że tylko moja takie show odstawia... Na dłuższej trasie potrafi zjeść cały obiad i tak idziemy smaczek za smaczkiem. Ale ostatnio miałam dość tego ciągłego schylania się i wsadziłam do kieszeni piszczałkę... teraz idziemy i robimy pip pip pip :D

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: pn mar 07, 11 23:19 pm
autor: OLKAiDEXTER
Nie jesteście sami !! My wołamy kici kici i szanowny się rusza :D Ludzie patrzą na nas, jak na debili...bo pies stanie albo siądzie na drodze i za nic nie ruszy... trzeba kici, kici zrobić, ale w odpowiedniej tonacji...a różne smakołyki nie działają :/

Re: Zaklinacz Psów Cesara Millana

: pn mar 07, 11 23:24 pm
autor: Natalia
Ja wkładam piłeczkę do kieszeni i pies jest we mnie tak wpatrzony że nawet(!) przestaje ciągnąć :lol: