Strona 1 z 2

Kiedy zacząć się martwić o nerki?

: czw paź 21, 10 18:03 pm
autor: Agniecha
Wiem, ze pytać powinnam weta, ale ostatnio niepokoje się zdrowiem mojej suki.

W związku z tym, że moja 3,5 miesięczna zmora ma zapalenie pęcherza wet zrobiła usg. Raz samego pęcherza, a drugi raz pęcherza i nerek.

I dostałam taki oto opis:

Pęcherz moczowy znacznie wypełniony, o nieco pogrubiałej ścianie, bez patologicznej zawartości.

Nerka lewa prawidłowej wielkości oraz budowy, nerka prawa o pogrubiałej warstwie korowej i nieco zatartej warstwie rdzennej.

Kazała się obecnie nie denerwować i zleciła badanie moczu, dokładnie (uwaga! mogę walnąć błąd, dokładnie nie pamiętam) kreatynina i białko w moczu. Dopiero po skończonej kuracji antybiotykowej, ze względu na możliwy zafałszowany wynik.

Już pomijam powiększoną wątrobę, która według weta może być przez antybiotyki i temu ma się przyjrzeć po odstawieniu leków.

Martwię się, zwłaszcza że w kolejce za mną była posiadaczka 4 letniego bulla, którego musi uśpić właśnie z powodu nerek (siadły po chorobie pokleszczowej).

Poczekać i zrobić badanie moczu, a później iść też do innego weta? Wiem, że pytanie przez neta nic nie da, zastanawiam się czy mam powód do zmartwień.

Jak szybko wychodzą choroby nerek i czy rzeczywiście są one takie częste?

Ewentualnie znacie jakiegoś dobrego weta od bulli lub od nerek z Wrocławia?

: czw paź 21, 10 18:22 pm
autor: SisiKLIKA

: pt paź 22, 10 7:44 am
autor: Złośnica
Z zaobserowanych przypadków wychodzi, że psy na nerki schodzą albo szybko - do roku czasu albo choroba ujawnia się dopiero około 5 roku życia.

Wypadałoby także skontaktować się z hodowcą.

: pt paź 22, 10 8:32 am
autor: margolciabull
Hej,

we wrocławiu "na klinikach" przyjmuje dr hildebrandt (o ile dobrze zapamiętałam nazwisko, ale na pewno to sa kliniki). Zna się podobno na nerkach.

Twoja Pani dr zleciła jak najbardziej prawidłowe badania. może nie trzeba zmieniać weta.

: pt paź 22, 10 11:38 am
autor: Anita
<QUOTE author="margolciabull"><s>
margolciabull pisze:</s>Hej,
we wrocławiu "na klinikach" przyjmuje dr hildebrandt
</QUOTE>
I dr Atamaniuk. A ta klinika to na Uniwersytecie Przyrodniczym, na PL. Grunwaldzkim 51. TEL 71 328 20 16, 71 320 53 55

: pt paź 22, 10 18:57 pm
autor: Agniecha
Napisałam do Pani od której kupiłam suczkę. Odpisała mi, że z tego skojarzenia miała 3 mioty, żaden szczeniak nie chorował na nerki (przynajmniej z tego co właściciele mówią), matka i ojciec również. Oraz, że "diagnozę" z usg skonsultuje ze swoim weterynarzem.

Póki co moja psina dostała 2 tygodniowy antybiotyk, no i nic mi nie pozostało jak czekać.

Nie ukrywam, że okropnie się boję i martwię. I chcę skonsultować to z różnymi weterynarzami.

: ndz paź 24, 10 11:16 am
autor: Jaga
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Złośnica pisze:</s>Z zaobserowanych przypadków wychodzi, że psy na nerki schodzą albo szybko - do roku czasu albo choroba ujawnia się dopiero około 5 roku życia.
</QUOTE>
Choroba nerek ujawnić się może w każdym wieku (2, 3, 4 lata również) nie tylko do roku i około 5 roku życia :idea: Nie mówiąc już o wieku powyżej 8 lat :?
Po żyjących rodzicach też mogą urodzić się chore dzieci (genetyka) :?
Czy było robione badanie krwi pod kątem babeszjozy :?:
Niektóre psy przechodzą tą chorobę nie umierając po ugryzieniu kleszcza, natomiast jej rezultatem może być choroba nerek :?

: ndz paź 24, 10 22:05 pm
autor: Agniecha
Nie miała jeszcze, ale zrobię, bo na innym forum też po podsunęli chorobę pokleszową gdzie jeden z objawów to właśnie sikanie z krwią.

Narazie suka dostała zastrzyk na 2 tygodnie i dopiero po skończonym jego działaniu mogę robić badania moczu.

: ndz paź 24, 10 22:58 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Agniecha"><s>
Agniecha pisze:</s>Nie miała jeszcze, ale zrobię, bo na innym forum też po podsunęli chorobę pokleszową gdzie jeden z objawów to właśnie sikanie z krwią.
Narazie suka dostała zastrzyk na 2 tygodnie i dopiero po skończonym jego działaniu mogę robić badania moczu.
</QUOTE>
<B><s></s>Badanie na babeszjozę robi się z krwi :idea: Nie czekaj ani chwili dłużej tylko zrób badanie krwi :!: </B>

: pn paź 25, 10 16:47 pm
autor: Agniecha
Wybieram się właśnie do weterynarza na pobranie krwi i zastanawia mnie cena. U jednego krzyknęli mi 140zł i 180zł, a u drugiego 50zł.

: wt paź 26, 10 7:43 am
autor: Złośnica
To ceny kosmiczne :shock: podstawowa morfologia to u mnie 20 zł. + 5/8 zł za każdy następny współczynnik.

Generalnie morfologia + profil nerkowy i wątrobowy wynosi mnie max 60 zł. z pobraniem krwi.

: wt paź 26, 10 16:07 pm
autor: Agniecha
Dzisiaj o 21 wybieram się do weta dowiedzieć się czy jest już wynik na babeszjozę, bo na to zleciłam badanie.

Pod koniec przyszłego tygodnia zaniosę mocz i zlecę biochemię krwi.

edit:

Złośnico pewnie biochemia jest w tych samych cenach. Ja pisałam o badaniu na babeszjozę.

Cena mnie trochę zmyliła, bo zadzwoniłam do jednego gabinetu i powiedzieli mi ceny 180zł (niby pewniejsza metoda) i 140zł (światłem ultrafioletowym?). Zadzwoniłam do drugiej kliniki (gdzie obecnie psa leczę) i spodziewałam się cen o wiele wyższych.

A tu pani mi mówi, że 50zł (pobranie, transport i samo badanie) metodą rozmazową. Więc zapytałam jak ma się skuteczność w odczytaniu wyników, bo cena mnie zaskoczyła, a wet odpowiedziała, że bardzo wysokie o ile próbkę bada dobry laborant. Dodałam, że wysyłają krew do laboratorium i zbada ją ktoś specjalnie szkolony pod kątem babeszjozy. Ile w tym prawdy? Nie wiem. Wynik będzie prawdopodobnie dziś wieczorem. W pierwszym gabinecie powiedzieli, że jak wyślą dziś to może w piątek będzie.

: śr paź 27, 10 8:11 am
autor: Złośnica
tak czy siak widzisz sama, że rozbieżność cenowa ogromna 50/140/180 zł. :!:

Daj znać koniecznie jak wyszły wyniki.

: śr paź 27, 10 16:06 pm
autor: Agniecha
Wyników wczoraj nie było. Jak dojdą mają do mnie rzekomo zadzwonić, ale dziś wieczorem znów pójdę lub zadzwonię.

: pt paź 29, 10 19:34 pm
autor: Agniecha
Sorry za post pod postem, z badań babeszjoza wyszła negatywna. Jedynie małe zapalenie.