Przeczytałam wyżej wspomniana książkę- a gdy Tito miał ok pół roku- zjadł ją

pewnie była przepyszna
na początku zrobiła na mnie pozytywne wrażenie- nooo jest dobra dla ludzi którzy nigdy nie mieli psa hihihi, moim zdaniem jest zbyt ogólna
przeczytałam też inne książki, rozmowy z hodowca i oczywiście obowiązkowo FORUM - które myślę jest najlepszą kopalnią wiedzy o bullach
wszystko wychodzi w "praniu " gdyż każdy pies jest inny,
co do ogólnego wydźwięku książki iż wszystkie problemy z psem opierają na jednej teorii dominacji myślę ze to przesada :
np problemy z niszczeniem- pies uważa się za przewodnika stada, gdy wychodzimy z domu , traktuje nas jak szczeniaka, który opuścił dom a on nie wie kiedy wrócimy, i czy wrócimy dlatego ze zgryzoty dewastuje dom!
są oczywiście pożyteczne porady że najpierw my jemy a później pies( p..s nigdy nie udawałam ze jem psu z miski )
albo ze psa nie powinniśmy traktować po partnersku
psy do szczęścia potrzebują 3 rzeczy- przeczytane i obejrzane w kilku żródłach
1. wybieganie sie, dużo ruchu , zabawa
2. dyscyplina- jasno ustalone reguły, konsekwencja w działaniu
3.pieszczoty i mizianie( u osobników bardziej dominujących ograniczanie pieszczot)