Strona 1 z 1
Heeyyy
: pt cze 04, 10 23:54 pm
autor: AurelkaNL
Jak przystało to i my zawitaliśmy tutaj aby się przywitać z wszystkimi . Jesteśmy rodzinką mieszkającą w Holandii i od 2 tyg jesteśmy właścicielami Rino naszego kochanego bullika. Miło jest do Was dołączyć i korzystać z Waszych doświadczeń - jesteście kopalnią wiedzy. Pozdrawiamy cieplutko
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /LOAwS.jpg
nasze maluszki
http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /3ITYA.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /hPo2S.jpg
: pt cze 04, 10 23:56 pm
autor: MAG
Witamy z Bytomia

: sob cze 05, 10 0:19 am
autor: BUBA
: sob cze 05, 10 1:00 am
autor: Natalia
hellou a zdjęcie z córunią i ciągnącym za sukienkę szczylkiem - super.
: sob cze 05, 10 7:35 am
autor: agusia_cch
<QUOTE author="Natalia"><s>
Natalia pisze:</s>hellou a zdjęcie z córunią i ciągnącym za sukienkę szczylkiem - super.
</QUOTE>
dokladnie!
witamy!
: sob cze 05, 10 11:42 am
autor: kleoo
Łapeczka!
: sob cze 05, 10 20:59 pm
autor: skyline84
Hej Hej

: sob cze 05, 10 23:24 pm
autor: mati074
Witamy witamy

: ndz cze 06, 10 8:11 am
autor: Marek1980
Cześć
: ndz cze 06, 10 20:13 pm
autor: roberta
hej.
: ndz cze 06, 10 20:20 pm
autor: bulterierka
Witam serdecznie

: ndz cze 06, 10 21:35 pm
autor: swinka
Hello:)
: ndz cze 06, 10 22:50 pm
autor: viva
Witaj i napisz coś więcej o piesku.
: pn cze 07, 10 10:28 am
autor: Anita
Cześć!
: pn cze 07, 10 10:46 am
autor: AurelkaNL
a więc... bullka chcieliśmy do zawsze ale wiadomo jak to w życiu bywa zawsze było coś... dziecko, przeprowadzka na emigracje, po całych dniach w pracy. No ale doczekaliśmy się długo oczekiwanej chwili.... zaczęły się poszukiwania malucha. Chcieliśmy pieska z rodowodem telefony po hodowlach i mała zdziwko ceny zaczynały się od 1400 euro! To przewyższało nasz budżet na pieska i trzeba było szukać bez rodowodu. Natrafiliśmy na hodowle i okazało się, ze został im ostatni rodzynek wiec pędem tam. Przyprowadzili tego malucha i od pierwszego wejrzenia podbił serca nasze.... zaczął biegać wokół nas , lizać, siusiać z radości!!! I zabrali my go do domciu.
Śmiejemy się, że to nasz synek co prawda łobuziak do potęgi n.
Każdy to wie jak one są wspaniałe, nie opuszcza nas na chwile ciągle przychodzi się tulić i dokuczać kanapowiec nasz kochany .
I tak to nasza rodzinka powiększyła się o jednego domownika ( co prawda niedługo dołączy jeszcze fretka

)