Strona 1 z 1
16 miesieczny Bull i zasikany salon
: śr maja 19, 10 16:14 pm
autor: cindi2
Witam. Mam problem z moim potworem , od jakiegoś czasu gdy wychodzimy z domu zostawiam go luzem ,bez zamykania w klatce. Niestety czas wrócic do pracy a trzymanie go po 10 godzin w klatce jest bardzo nie hallo.Niestety zawsze gdy wracam jest nasikane a ostatnio nawet cos gęściejszego było. Zawsze przed wyjsciem z domu pies jest wypuszczany na dwór i sie załatwia ( podgladam zawsze...hehehe).Np. dzisiaj jestem w domu i biega sobie na luzie i bezczelna morda poszła sobie na pieterko i nasikała na samym srodku półpietra. No nie wiem co mam robic ,szkoda mi go zamykac w klatce ale zaszczany i zasrany dom to tez mi sie nie usmiecha, no a to dzisiejsze to juz wogóle no bo jak nikogo nie ma wiadomo drzwi sobie sam nie otworzy no ale dzisiaj jestem a nalane było. Jest już dużą Świnką i myślę ze powinien już wiedziec że w domu się nie robi ,no 16 miechów to już troche jest.

: śr maja 19, 10 18:29 pm
autor: Kasia
Pies musi być wybiegany przed tak długim zamknięciem. Wypad do ogrodu tego nie załatwia. A że poszedł na pięterko, to dobrze o nim świadczy - zmienił teren, nie sika u siebie. Musisz zmienić przyzwyczajenia. Wstać odpowiednio wcześniej i wyjść z psem na dłuższy spacert!
: śr maja 19, 10 19:10 pm
autor: cindi2
godzina na dworzu rano to chyba nie jest mało? a raczej o 4 nad ranem jemu nie sni sie wychodzic ,o 6 ledwo człapie do wyjscia. A jak jestem w domu to 3 razy dziennie jest na dworzu ,do oporu ile chce . Tu jest pies pogrzebany ,że chyba tylko klatke traktuje poważnie a reszta juz do niego nienalezy i mozna sobie i tu i tam .
: śr maja 19, 10 20:21 pm
autor: swinka
Moja Kosmos ma cztery miechy i (tu odpukać) od tygodnia kiedy wychodzimy do pracy ( a mnie nie ma co najmniej 10 godzin) po powrocie zastajemy czysty dom. Rano ma ogromne opory przed spacerami, początkowo wstawałam o czwartej, żeby psa wybiegać, ale to było nie możliwe...musiałabym ją wlec za sobą. Wychodzi tylko na siku i kupę, dostaje michę, chwila zabawy i idziemy do pracy, kiedy wracam ona zawsze śpi u siebie w klatce (otwartej). Początki były trudne, zastawaliśmy naprawdę zasiurany przedpokój, o kupalach już nie wspomnę...jak uczyłam ją załatwiać się na zewnątrz?? Każde jej wyjście z pokoju, każde inne zachowanie (dziwne kręcenie się i obwąchiwanie na przykład) ja się zrywam i biegnę:P Czy to noc czy dzień, ubrana czy też nie za tylek i na dwór:) teraz jestem z nas dumna, osiągnęłyśmy to o co chodziło, Bździągwa kiedy chce siiiku podchodzi pod drzwi i czeka

: czw maja 20, 10 13:48 pm
autor: Natalia
U nas jest to samo

Początkowo było strasznie. Miałam mieszkanie ze aromatem moczu w tle. Ale konsekwencja robi swoje. Za każdym razem kiedy widziałam że mu "się chce" zajmowałam go czymś i na dwór. Zdarzyła się kupa na klatce, zdarzyła na chodniku, i w progu też ale psiur zaczaił że należy załatwiać się na dworzu....
A przed wyjściem do pracy dłuuuuugi spacer z bieganiem za piłką, pies wraca z wywalonym jęzorem, chce mu się tylko pić a potem na wyro.
Zostaje sam na 6-8 godzin i jest spoko. A ma 4,5 miesiąca.
: czw maja 20, 10 19:11 pm
autor: Tosca
Zostawiaj psa zawsze w klatce ,nic mu nie będzie a Ty nie znajdziesz niespodzianki , ogromna ilość ludzi zostawia swoje psy w klatce i nic im nie jest , w momencie kiedy ty się martwisz i masz wyrzuty sumienia psiur leży kołami do góry i chrapie.
Jak przyłapiesz psa w domu na gorącym uczynku proponuje jakiś bodziec awersyjny.
: czw maja 20, 10 22:01 pm
autor: agusia_cch
dzis Snoopy popuscil w klatce, troche tylko, ale zawsze... tylko kurcze tak wyszlo, ze byli 9h sami...

: pt maja 21, 10 10:21 am
autor: Marcislava
Zgadzam sie z Tosca - psiora do klaty, niech sobie spi.
A jak tego nie bierzesz pod uwage to moze ogranicz mu przestrzen w ktorej zostaje w domu, kiedy jest sam - tzn. nie zostawiaj otwartych wszystkich pokojow, tylko pozamykaj drzwi i zostaw psiura na korytarzu. Niech sie Hrabia po domu nie rozwozi jak Pańcia w pracy. Tym sposobem nie walnie kupsztyla na swoim terenie tylko poczeka.
Moj zostaje w duzym przedpokoju i z otwarta klatka i caly czas spi jak nas nie ma, pokoje zamkniete, zreszta co by tam robil sam? Siedzial przed TV i ogladal kreskówki?
Druga opcja, nie karm go rano tylko po poludniu jak wrocisz z pracy, nie bedzie go cisnac caly dzien to nie narobi.
powodzenia