Strona 1 z 1

ciąza urojona

: śr wrz 20, 06 22:43 pm
autor: beti9
Objawy ciąży urojonej dotyczą bardzo wielu suk, gdyż niektóre źródła podają, że aż 87% populacji suk nie sterylizowanych co najmniej dwa razy w ciągu zycia ma jaj objawy. Regularne pojawianie się jej po cieczkach dotyczy 64% suk. Śmiało więc można stwierdzić, że problem ciąży urojonej jest powszechny i zmaga się z nim niejeden właściciel.

Objawy ciąży urojonej są łatwo rozpoznawalne i właściwie trudno ich nie zauważyć. Są to najczęściej występujące jednocześnie powiększone gruczoły sutkowe, rozpoczęcie laktacji jak również zmiany w zachowaniu polegające na budowaniu/moszczeniu gniazda i opieka macierzyńska nad jakimiś przedmiotami są niemi najczęściej ulubione zabawki. Zdarza się również, że suka potrafi stać się agresywna skierowując większość swojej uwagi na legowisko, czasami dochodzi do tego uciążliwe piszczenie i skomlenie.

Ciąża urojona pojawia się zazwyczaj w terminie od 1,5 do 3 miesięcy po zakończeniu cieczki, kiedy to dochodzi do spadku progesteronu we krwi.

Ciąża urojona nie wynika z zaburzeń hormonalnych a jest przejawem zjawisk fizjologicznych dotyczących końcowej fazy cyklu jajnikowego. U suk niekastrowanych występuje w tym czasie wzrost poziomu estrogenów i protaktyny przy jednoczesnym spadku progesteronu. Czasami możemy znaleźć w materiałach źródłowych większy nacisk na naturę behawioralna problemu ciąż urojonych niż naturalną spowodowaną zmianami hormonalnymi. Nie dziwi takie podejście do problemu, gdyż według badań nie stwierdzono istotnych różnic pomiędzy stężeniem progesteronu w osoczu u suk z objawami ciąży urojonej i u samic nie wykazującej objawów ciąży rzekomej. Wskazywać mogłoby więc to na przyczyny bardziej socjologiczne i atawistyczny charakter występowania laktacji u samic nieciężarnych jako przykład pozostałości zachowania typowego dla licznych sfor psowatych. Działo się tak zawsze, gdy w licznych sforach na przykład wilków, że suki słabsze wykazują synchronizację cyklu a co za tym idzie cieczki do suk dominujących. Laktacja pojawi się więc mniej więcej dwa miesiące po cieczce i jest bardzo pomocna do wykarmienia potomstwa suk stojących wyżej w hierarchii stada.

Jednak według tej teorii każda suka w okresie swojego życie, kiedy to zdolna jest do rozrodu a do krycia nie doszło powinna wykazywać objawy ciąż urojonych, jednak tak nie jest., co ciekawe według badań przeprowadzonych przez profesora Alaina Fontboona z Alford National Veterinary Collage w Paryżu okazuje się, że w hodowlach kojcowych, gdzie suki utrzymywane są w dużych grupach, występuje rzadsze objawy laktomanii niż u suk trzymanych pojedynczo lub w małych grupach w warunkach domowych.

Jest kilka metod postępowania z suką będąca w trakcie ciąży rzekomej. Najczęściej nie jest konieczne podawanie żadnych środków farmakologicznych o ile suka sama nie stymuluje laktacji poprzez ssanie sutków. Można za to z powodzeniem stosować terapię domową zwana terapią zachowania poprzez wywołanie ograniczonej reakcji stresowej na przykład: zmniejszenie dawki żywieniowej, jednodniową głodówkę, zabranie i schowanie wszystkich elementów gniazda w tym również wszystkie zabawki traktowane jako szczenięta, zakładanie kołnierza elżbietańskiego jako ograniczenie ssania sutków i pobudzania laktacji. Czasami takie metody są niestety zbyt słabe i istnieje konieczność podawania leków, które zostaną przepisane przez opiekującego się psem lekarza weterynarii. Jednak "zalecznie" jednej laktacji nie wpływa na pojawienie się kolejnej ciąży rzekomej po kolejnej cieczce. Najbardziej skutecznym sposobem przeciwdziałania ciazom urojonym jest poddanie suki owariektomii czyli sterylizacji. Unikniemy wtedy cieczek i "atrakcji" ciąż urojonych.

żródło:

serwis molosy

vetserwis

: sob wrz 23, 06 14:06 pm
autor: mia_mia
hmm.. my sie nadl meczymy z urojona niestety.. juz myslal mze przeszlo, cycuchy sie zaczely wciagac [na szczescie mleka nie produkowala wcale] a tu od jakis 2 dni znowu namietne wylizywanie nas, siebie i tego co pod jezor wpadnie [posciel najczesciej] i agresja [no to moze za duze slowo ale przeganianie z zebami potencjalnych adoratorow].. ale od dzis głodoweczka i duzo ruchu+ homeopatyczne tabletki[od weta nie pamietam nazwy] i jodyna na cycuchy i mam nadzieje ze sie pozbedziemy wreszcie tej urojonej..

: pt paź 27, 06 8:21 am
autor: Magdalena
Po wczorajszej wizycie u Wetki skreślam granulki homeopatyczne na ciążę urojoną z apteczki :x

Yadzia musi brać hormony... czy ktoś jest za? lub przeciw hormonom? bo ja się nie znam.....

Bakba godna zaufania... (znalazłam w końcu Wetkę która ma bulka), jest właścicielką lecznicy Vetka na ul. Modlińskiej.

: pt paź 27, 06 9:20 am
autor: Magdalena
No to jak wegług Ciebie mam ją z tego wyleczyć :( .... z cycków leci płyn z ropką .... pani weterynarz też ma bulka i mam nadzieję że wie co robi ....

Pomocy!!!!!!!!

: pt paź 27, 06 10:58 am
autor: ex se natus
na ciążę urojoną jest też dobry bromergon

sprawdzony na kilku sukach

: pt paź 27, 06 11:57 am
autor: Magdalena
Właśnie ten praparat przepisała mi doktorka :) ale mam mieszane uczucia.... powiedz coś więcej o stosowaniu tego preparatu , po jakim czasie ustąpiło, i czy ściągałeś płyny z cycków?

Ps. Do MoDa :) może niech ten tem. przeniesie do ciąży urojonej :oops: ?

: pt paź 27, 06 17:25 pm
autor: SAURON
:D

: pt paź 27, 06 18:09 pm
autor: Kraina Chichów
tylko się nie śmiejcie, ale ja właśnie biorę bromergon od 3 dni :D

mogę wam powiedzieć że jest to coś okropnego, zresztą ktokolwiek zażywał to potwierdzi. Otóż mam potworne zawroty głowy, szum w uszach, nudności, wymioty, bardzo niskie ciśnienie (90/60, muszę je codziennie kontrolować i podwyższać kofeiną), a mogą wystąpić nawet halucynacje. Lek daje szybkie efekty, mleka nie muszę odciągać, ale jazdy są niezłe :shock:

: pt paź 27, 06 18:10 pm
autor: Kraina Chichów
<QUOTE author="fair"><s>
fair pisze:</s>sprawdzony na kilku sukach
</QUOTE>
taaa :D

: pt paź 27, 06 19:39 pm
autor: Magdalena
<QUOTE author="naomi"><s>
naomi pisze:</s>tylko się nie śmiejcie, ale ja właśnie biorę bromergon od 3 dni :D
mogę wam powiedzieć że jest to coś okropnego, zresztą ktokolwiek zażywał to potwierdzi. Otóż mam potworne zawroty głowy, szum w uszach, nudności, wymioty, <B><s></s>bardzo niskie ciśnienie </B> (90/60, muszę je codziennie kontrolować i podwyższać kofeiną), a mogą wystąpić nawet halucynacje. Lek daje szybkie efekty, mleka nie muszę odciągać, ale jazdy są niezłe :shock:
</QUOTE>
No to wyobraź sobie że ja takie ciśnienie mam na codzień :wink:
i nie ma się z czego śmiać że bierzesz bromergon.. przecie to właśnie dla kobitek :D
Ja już zadecydowałam :)
dzięki za wszystko :)

: sob lis 25, 06 13:49 pm
autor: usiak_dw
a czy to ma znaczenie w jakim wieku jest suka? moja ma 3lata i po urojonej ma wlasnie wyciagniete cycuchy. miala mleko ale nie moscila poslania, nie byla agresywna, w sumie oprocz tego mleka zachowywala sie normalnie. z tego co piszecie znaczy ze znowu moge sie tego spodziewac...uff

: sob lis 25, 06 17:58 pm
autor: kamila
Ja tylko chciałam powiedzieć wracając do bromergonu, że to niejest typowy hormon (zapoznałam się ze składem i wskazaniami podawania) lek przeciwdziała laktacji i jej zaburzeniom, podawany jest też czasem przez endokrynologów. Myślę że nazwanie go hormonem jest trochę przesadne. Hormony to trochę co innego.

: pn lis 27, 06 8:48 am
autor: aga
moja suka co cieczka to ciąża urojona, podaję właśnie bromergon, efekty szybkie ale po podaniu pierwszej tabletki zawsze wymioty, co dziwne potem juz nie.

: pn lis 27, 06 12:59 pm
autor: Magdalena
<QUOTE author="kamila"><s>
kamila pisze:</s>Ja tylko chciałam powiedzieć wracając do bromergonu, że to niejest typowy hormon (zapoznałam się ze składem i wskazaniami podawania) lek przeciwdziała laktacji i jej zaburzeniom, podawany jest też czasem przez endokrynologów. Myślę że nazwanie go hormonem jest trochę przesadne. Hormony to trochę co innego.
</QUOTE>
Brawo Kamilo za spostrzegawość :) Wetka wytłumaczyła nam na czym polega leczenie bromergonem, i że nie ma on nic wspólnego ze zmianami hormonalnymi jakie ewentualnie mogły by wystąpić.
Ps. My przez 6 dni podawaliśmy 2 x dziennie po pół tab. bromergonu+aviomarin( żeby psisko nie rzygało ;) i pomogło, laktacja zatrzymana !

: pt sty 05, 07 13:17 pm
autor: Żmija
A ja mam pytanie zupełnie z innej beczki. Czy ktoś z hodowców nie walczy z ciążami urojonymi? zakładam wypadek, że ktoś ma w domu więcej niż jedna sukę i akurat miot w domu? Czy w takim wypadku też walczycie z ciążą urojona, czy suka z urojoną spełnia swoje funcje mamki?

Zastanawiam się, bo znam oczywiście niebezpieczeństwa związane z ciązami urojonymi, ale ich podstawą jest właśnie zachowanie stadne i funkcja ciotki? Nie wiecie może jak zdrowotnie wygląda ta sprawa u wilczyc? Bo przecież w ich stadach jest dużo samic, które nie mają szansy na miot, co nie przeszkadza im mieć co rok laktacji?