Strona 1 z 4

Wystraszyła się i dziabła:(

: pt kwie 30, 10 9:10 am
autor: swinka
Moja Kosmos wczoraj bawiła się z mężem na podłodze,jakieś tam przytulanki i przeciąganki, kiedy mąż stracił równowagę i troszkę wpadł na Kosmos. Kosmos wystraszyła się i odruchowo dziabła go w policzek, gębula popuchnięta ostro,siniak jest, ale ważniejsze teraz jest dla mnie to jak powinniśmy zareagować? Ona w ogóle nie wiedziała co się dzieje,później przepraszała, wiadomo karcić jej nie wolno, ale z drugiej strony jak jej uświadomić, że takich zachowań nie pochwalamy?

: pt kwie 30, 10 15:12 pm
autor: Marcislava
Z tego co piszesz wynika, ze psinka miala zly odruch.

Moim skromnym zdaniem najlepsza forma nauczenia jej zeby sie pilnowala jest Time Out.

W momencie jak zaczyna za bardzo brykac mowisz stanowczym glosem "Nie" i odchodzisz, konczysz zabawe. Zobaczysz ze po kilku razach sama zalapie gdzie jest cienka czerwona linia :))

U mnie to dzialalo, aczkolwiek w tajemnicy powiem ci ze moj bullko raz probowal sie dowiedziec czy ja tak na powaznie z tym skrzeczącym 'Nie". Uswiadomilam go strzalem "z liścia" i raz na zawsze sie skonczylo.

Powodzenia

: pt kwie 30, 10 15:21 pm
autor: megmegi
stosujesz i polecasz bicie psa?

: pt kwie 30, 10 16:35 pm
autor: Marcislava
Ja???W życiu...

:shock:

: pt kwie 30, 10 17:01 pm
autor: Tosca
Pomiędzy biciem a daniem " klapsa " na opamiętanie jest wielka różnica .

: pt kwie 30, 10 17:13 pm
autor: person777
Zora jak się rozbryka to potrafi robić najróżniejze rzeczy, w tym szczypać delikatnie...ale time out i ewentualnie lekkie (dosłownie) klepnięcie po przestrzeni miedzy oczami a noskiem uspokaja ją w momencie :) ale nie ukrywam, że jestem fanem uwagi i nie doprowadzania do takich sytuacji że pies może ugryźć odruchowo...czyli np opisanego "przewrócenia się na psa"...jakby na mnie przewracał sie koleś 4 razy cięższy to tez bym robił wszystko, żeby do tego nie dopuścić...szacunek, ale obustronny :)

: pt kwie 30, 10 17:13 pm
autor: Marcislava
Dzieki Tosca :)

Właśnie to miałam na mysli piszac moj post

: pt kwie 30, 10 17:34 pm
autor: Natalia
Kosmos wystraszyła się i odruchowo dziabła


U mnie też tak było i też w stosunku do mojego faceta. Z tym, że on się tak głupio z psem bawi: on na podłodze, pies na sofie i wieczne zaczepianki. Drago przejechał mu po nosie i policzku zębem aż do krwi. Dostał 15 minut kary w drugim pokoju. Pomogło na obydwóch. Następnym razem będę lać zimną wodą chłopa za głupie pomysły :619:

Wkleję ci tu cytat ze strony bulterier service:
... w procesie nauczania trzeba bardzo delikatnie stopniować bodźce negatywne (kary) - na tyle dotkliwie, by pies je w ogóle poczuł, a na tyle delikatnie, by przemocą nie wywołać u bardzo młodego psa nieufności czy lęku przed 'silnym a nieobliczalnym' przewodnikiem.

Znalezienie złotego środka może być tym trudniejsze, że odporne na ból bulteriery nie pokazują jak dotkliwie odebrały karę, zwłaszcza fizyczną. Słynny hodowca bulterierów, przywoływany juz w tej książce R. Oppenheimer twierdził, że o ile w młodości niejednokrotnie musiał karcić swe bule, o tyle jako dorosłe psy dawały się powodować jedynie wyrzutami i karami psychicznymi - niezadowolenie właściciela było wystarczającą i ciężką karą...

: pt kwie 30, 10 18:09 pm
autor: person777
no dokładnie!!! piękne słowa :) ja za moje błędy sam się będę lał zimną wodą :)

: pt kwie 30, 10 18:47 pm
autor: person777
<QUOTE author="Natalia"><s>
Natalia pisze:</s><QUOTE><s>
</s> Kosmos wystraszyła się i odruchowo dziabła
</QUOTE>
U mnie też tak było i też w stosunku do mojego faceta. Z tym, że on się tak głupio z psem bawi: on na podłodze, pies na sofie i wieczne zaczepianki. Drago przejechał mu po nosie i policzku zębem aż do krwi. Dostał 15 minut kary w drugim pokoju. Pomogło na obydwóch. Następnym razem będę lać zimną wodą chłopa za głupie pomysły :619:
Wkleję ci tu cytat ze strony bulterier service:
<QUOTE><s>
</s> ... w procesie nauczania trzeba bardzo delikatnie stopniować bodźce negatywne (kary) - na tyle dotkliwie, by pies je w ogóle poczuł, a na tyle delikatnie, by przemocą nie wywołać u bardzo młodego psa nieufności czy lęku przed 'silnym a nieobliczalnym' przewodnikiem.
Znalezienie złotego środka może być tym trudniejsze, że odporne na ból bulteriery nie pokazują jak dotkliwie odebrały karę, zwłaszcza fizyczną. Słynny hodowca bulterierów, przywoływany juz w tej książce R. Oppenheimer twierdził, że o ile w młodości niejednokrotnie musiał karcić swe bule, o tyle jako dorosłe psy dawały się powodować jedynie wyrzutami i karami psychicznymi - niezadowolenie właściciela było wystarczającą i ciężką karą...
</QUOTE>
</QUOTE>
moge prosić o jakiegoślinka do namiarów na tę książkę Oppernheimera??

: pt kwie 30, 10 18:58 pm
autor: Natalia
moge prosić o jakiegoślinka do namiarów na tę książkę Oppernheimera??


Ależ proszę bardzo:

http://e-bullterrier.pl/index.php/artyk ... 8f&start=7 text="http://e-bullterrier.pl/index.php/artyk ... 8f&start=7http://e-bullterrier.pl/index.php/artykuly-rozne/94-bulterier?PHPSESSID=5c615c076be632f2cbd047b10f6e588f&start=7>

: pt kwie 30, 10 19:13 pm
autor: gośka
z tego co czytam to mąż "troszeczke na nią wpadł". Co w tym dziwnego że pies chapnął skoro to jest odruch niekontrolowany, stosowany w samoobronie gdy ktoś "troszeczke" nas zmiażdżył? ktoś wpada na ciebie - ty go popychasz. Nie bardzo rozumiem gdzie ty widzisz problem.

: pt kwie 30, 10 19:24 pm
autor: person777
dziękuję!! :)

: pt kwie 30, 10 20:20 pm
autor: megmegi
przywoływany przez Was słynny hodowca R. Oppenheimer swoja prace z bulami rozpoczął w latach 30tych ubiegłego wieku a zmarł w roku 1984. czy nie uwazacie ze od tamtej pory cos sie zmieniło jesli chodzi o podejscie fachowców do stosowania kar u psów?

: pt kwie 30, 10 20:48 pm
autor: Natalia
Tak, uważamy ale uważamy również, że niektóre nowe teorie zbudowane są na podstawach starych teorii. Jak wiadomo każda z nich ma swoich zwolenników jak i przeciwników. A żeby z czymś się zgodzić lub nie najpierw należy dowiedzieć się o co cho...?

To jest moje osobiste zdanie i nie musisz się z nim zgadzać :idea: 8)

Nie jestem zwolennikiem bicia i znęcania się nad psami ale nie pozwolę sobie również żeby pies wszedł mi na głowę. I, choć nie mówię, o tym, konkretnym przypadku, nie mów mi że jeśli pies Cię boleśnie kąsa i nie reaguje na "nie wolno" ty siedzisz i cierpliwie powtarzasz "nie rusz, nie wolno, fe" i czekasz aż puści.

Szacunek ...