Strona 1 z 1

PARALOTNIE - mój sposób na życie

: wt kwie 27, 10 11:03 am
autor: gruza
Zakładam wątek ogólny o moim lataniu, żeby nie tworzyć wielu tematów.

Dzisiaj udało mi się coś, czego nie udało się jeszcze w Polsce żadnej dziewczynie. Pobiłam rekord kobiecych przelotów - prawie 147 km :) zza Częstochowy (lotnisko Rudniki) za Wrocław. Fotki ze startów wkrótce. Niestety nie wzięłam aparatu w powietrze :( , a starorzecze Odry jest po prostu bajkowe... Łosiu (mój szlachetny małżonek) w tym dniu poleciał prawie 100 km.

Tu mój opis przelotu na grupie paralotniowej

http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artyk ... d=88005774 text="http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artyk ... d=88005774http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.rec.paralotnie&aid=88005774>

A tu sam przelot

http://xcc.paragliding.pl/module.php?id ... 55c9f1de4a text="http://xcc.paragliding.pl/module.php?id ... 55c9f1de4ahttp://xcc.paragliding.pl/module.php?id=21&l=pl&contest=PL&date=20100425&reference=424c6455c9f1de4a>

I fotki z lotniska w Rudnikach koło Częstochowy.

Fot. Remigiusz Jabłoński

To pomarańczowe skrzydło to ja :)

Przygotowania

http://tofik.com.pl/forum/galeria/cz3.j ... ia/cz3.jpg

Na holu

http://tofik.com.pl/forum/galeria/cz1.j ... ia/cz1.jpg

http://tofik.com.pl/forum/galeria/cz2.j ... ia/cz2.jpg

I Łosiu tuż przed startem :)

http://tofik.com.pl/forum/galeria/cz4.j ... ia/cz4.jpg

http://tofik.com.pl/forum/galeria/cz5.j ... ia/cz5.jpg

http://tofik.com.pl/forum/galeria/cz6.j ... ia/cz6.jpg

Sprzętu na sobie mamy sporo. Cały szpej, czyli paralotnia, uprząż, zapasowy spadochron, kask i inne duperele waży ok. 23 kg.

Łosiu prezentuje ;)

http://tofik.com.pl/forum/galeria/cz7.j ... ia/cz7.jpg



1. Wariometr.
Wskazuje prędkość wznoszenia lub opadania i wysokość. To bardzo czułe urządzenie. Wykrywa zmiany wysokości nawet o 0,5 metra. Wariometru się głównie słucha, bo jego tonacja i częstotliwość dopasowuje się do aktualnego wznoszenia. Oczywiście wariometr również wyświetla na ekranie ciekłokrystalicznym wszystkie parametry. Jednak jak ktoś się nauczy słuchać, to patrzy tylko na uśrednione wartości.

Tu kumpel nagrał swój wariometr. Tam gdzie najbardziej pika wznoszenie wynosiło ok. 7 m/s, czyli ok. 25 km/h. To już naprawdę mocne noszenie.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=QEDEZbJY ... re=related text="http://www.youtube.com/watch?v=QEDEZbJY ... re=relatedhttp://www.youtube.com/watch?v=QEDEZbJYuZo&feature=related>[/youtube]

2. GPS. Zapisuje trasę, pokazuje z jaką prędkością względem ziemi się poruszamy. Do tego mapy, żeby wiedzieć gdzie jesteśmy, bo z góry każde miasto wygląda prawie tak samo ;) .

3. Zapasowy GPS. Gdyby podstawowy się popsuł.

4. Radio. Na holu bardzo pomocne a właściwie obowiązkowe. W lataniu swobodnym dobrze mieć kontakt z innymi lecącymi a także z tymi na ziemi w razie jakiś nieprzewidzianych sytuacji. Wczoraj przydało mi się do przekazywania informacji kumplowi który jechał za nami autem, gdzie aktualnie się znajduję i jaki kierunek obieram.

5. Paczka , czyli potocznie spadochron zapasowy. To bardzo małe ustrojstwo ratuje czasem życie. Nigdy nie używałam i mam nadzieję że nie będę musiała ;) . To co widać to uchwyt (tzw. klamka) która wyciąga paczkę. Łosiu raz używał i uratowała mu dupsko.

Uprząż. Musi być wygodna, żeby po wielogodzinnym locie móc o własnych siłach stanąć na nogi. Spróbujcie posiedzieć 6 godzin na niewygodnym fotelu ;P. Dodatkowo mamy tzw. kokon do którego wsadzamy nogi w locie. Jest zwykle zrobiony z neoprenu - grzeje i nie przepuszcza powietrza.

Protektor , czyli to dzięki czemu wyglądamy jakby nam garby urosły. W każdej uprzęży jest specjalny protektor chroniący kręgosłup przed złamaniem. Upadek z 3-5 m powinien zamortyzować.

Kask na głowie obowiązkowy.

Okulary na oczach z dobrym filtrem UV bardziej niż obowiązkowe.

Ubranie koniecznie ciepłe i nieprzewiewne. Pod chmurą bywa bardzo zimno i w lecie, gdy na ziemi jest np. 30 stopni ciepła pod chmurą bywa 5. Nie mówiąc gdy na ziemi jest 10 :/ .

Krem do opalania . Ja używam 50, ale to za mało i dziś wyglądam jak burak ;) .

: wt kwie 27, 10 11:32 am
autor: Natalia
Gratulacje, rządzisz. Mnie zabrakło by odwagi - zdecydowanie. Choć świat z góry na pewno wygląda pięknie.

Pozdrawiam

: wt kwie 27, 10 15:16 pm
autor: bulterierka
ee tam ja bym chciała ;)

Zazdroszczę ;)

: wt kwie 27, 10 17:32 pm
autor: yoshi
podziwiam!, uwielbiam gdy ktos ma pasje i nimi zyje! To musi byc cudowne uczucie, choć ja wiem że nie zdecydowałam bym sie nigdy wzbic tak w góre, za bardzo się boje, i zle reaguje na duze wysokosci :lol: :wink:

Re: PARALOTNIE - mój sposób na życie

: sob lis 06, 10 20:20 pm
autor: sebastiandub
latanie kręci mnie od zawsze...ale jak sobie poradzić z lękiem wysokości? :evil:

Re: PARALOTNIE - mój sposób na życie

: ndz lis 07, 10 12:14 pm
autor: OLKAiDEXTER
Fajna pasja - podziwiam :) Ale ja bym tego całego sprzętu nie udźwignęła - chyba dużo to waży ? Spróbowałabym czegoś takiego, ale jak na razie brak funduszy i postura nie ta hehe :P Jesteś bardzo odważna - jeszcze raz podziwiam :)