Strona 1 z 2

Nefretete - hiperaktywny bullek. :)

: wt mar 23, 10 21:30 pm
autor: ajszus
Mój szczylek... wabi się Nefra -> od Nefretete - to imie jest nieco skrócone żeby łatwiej się wołało, nie? Może największa piękność antycznego świata się nie obrazi, w końcu co jak co - sunia nie od tak sobie została nazwana jej imieniem. ;)

Ale od początku - 21 marzec, pierwszy dzień wsiony - ptaszki śpiewają i inne szmery bajery, wiosna budzi się do życia, a psa jak nie było, tak i nie ma. Pusto wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie. Aż w końcu zjawił się błędny rycerz "J", który naszą księżniczkę odebrał z Warszawy i zawiózł do swej siedziby - do Torunia. Wówczas została podjęta najszybsza decyzja w moim życiu - 10 minut, załatwienie samochodu i kierowcy - przecież samego samochodu nikt mi nie pożyczy, skoro mój ostatni poszedł do kasacji, skończywszy swój żywot na drzewie.. Jedziemy? Jedziemy. Ale przecież jest godzina 20, do Torunia 350 km w jedną stronę, a przecież trzeba też wrócić - trudno, przekładamy zmianę - takim sposobem zamiast na 6.30, to miałam na 11.30 - zawsze to nieco więcej czasu na powrót do domu, prawda? W Toruniu zjawiłam się po moją Nefrę o godzinie 2 w nocy - chwała dla Yarodh za to, że wytrzymał tyle czasu z małą, bo to, że nie spał akurat mnie już nie dziwi. ;) Po powrocie - o 8 rano miałam nieśmiałe próby pójścia spać, w końcu do wyjścia do pracy miałam jeszcze 2, 5 h - ale te próby niestety spełzły na niczym - Nefra dostała hiperaktywności -> a dzisiaj stwierdzam niestety, że ma tak zawsze i to nie mamy godziny świni, a świńską dobę. ;)

Noc druga - 3 h spania, ponieważ zamknięta w drugim pokoju beczała w niebogłosy, a wpuszczona do sypialni szcekała i warczała pod łóżkiem - no jak to my możemy spać, gdy ona chce się bawić. W końcu zwątpiła niezadowolona brakiem naszej reakcji i poszła spać - na 3 h - alleluja i za ten czas, mój biedny organizm nie przeżyłby drugiej doby bez spania. :)

Lista strat na dzień 1: pogryzione kapcie, na tych strzępkach poza tym są wymiociny, bo jakiś guzik się małęj zeżarło i wszystko się przy okazji zwróciło, rozszarpana pileczka i skarpety - więc nie jest tak źle, a przynajmniej mogło być gorzej. ;)

Nefra jest przesłodka, przytulaśna, taki kochany łobuz z niej. I serce mięknie gdy się na nią patrzy. Szczylek jest młodziutki - ma 4 miesiące. Właściwie nic nie umie - nie byłą widocznie uczona, powolutku będziemy więc wprowadzać komendy. Jesteśmy szczęśliwi, że mamy tą małą świnkę!! :) Aparat za nią nie wyrabia, więc zdjęcia są zapożyczone - jak skołujemy lepszy sprzęt, to cykniemy sesyjkę Małej. Ps. to ta biała.



Zdjęcia są włąsnością Agi 31 - to Ona je robiła!!! :)


http://img684.imageshack.us/i/6cgi05597 ... 63e907.jpg

http://img716.imageshack.us/i/m4xci0559 ... 263e90.jpg

Będziemy mieli na pewno sporo pytań, możemy tu Was nimi zasypywać? :)

: wt mar 23, 10 22:49 pm
autor: gośka
śliczna psica :D

: śr mar 24, 10 6:43 am
autor: agusia_cch
fajna mala!:) zasypujcie pytaniami!:) na pewno wszyscy chetnie pomoga!:) no i gratuluje decyzji - adopcji psinki!:)

natomiast jesli chodzi o aparat, to my mamy podobny problem... same mazaje wychodza naszym, jak jedziemy do rodzicow to tylko 'tato, tato pozycz aparat' :P

: śr mar 24, 10 21:31 pm
autor: ajszus
Już jesteśmy, Mała została pierwszy raz spuszczona ze smyczy - Mąż rzucał jej kijek, a szajbuska kilkadziesiąt razy go przynosia, później spacer, wizyta gości i w efekcie Mała jest padnięta i może zaraz pójdzie spać. :) Osoby będące u nas w mieszkaniu są nią zachwycone - w stosunku pięć osób na jedną. ;) Nefra została wygłaskana, wyczochrana, wycałowana i wszystko co możliwe zostało z nią zrobione - nie gniewa się, nie burczy, pozwala na wszystko, jest przyjacielka w stosunku do wszystkich. I strasznie pilnuje domu - podnośi okropny szczek i warkot gdy ktoś się kręci pod drzwiami. Zdjęcia Małej mogłam zrobić jedynie w trakcie snu, gdy nie biegała po mieszkaniu - a szaleje tak, że się na zakrętach nie wyrabia - tak jak mówiłam - u Was jest godzina świni, a u nas około dwudziestu godzin świni. ;) Jest wszystkożerna i trzeba jej pod tym względem pilnować, rano na spacerze chciała zeżreć kasztana i stara się zjadać napotkane kupy, niestety. W domu dostałą kaczana od kapusty pekińskiej - chciałam zobaczyć czy zje - efekt - zjadła. :P Następnie próbowała ukraść obierki, po ziemniakach, które obierałam do obiadu, ganiałam ją, żeby zabrać z pyska, a wczoraj zjadłą skorupkę od jajka, którą złąpała w locie, gdy wrzucałam ją do śmietnika - cyrk z nią mamy. :) Oto dzisiejsze zdjęcia - mało efektowne, bo podczas snu. :P

http://img96.imageshack.us/i/zdjcia0019 ... a0019j.jpg

http://img382.imageshack.us/i/zdjcia002 ... ia0020.jpg

http://img87.imageshack.us/i/zdjcia0022 ... a0022x.jpg

http://img532.imageshack.us/i/zdjcia002 ... ia0023.jpg

http://img83.imageshack.us/i/zdjcia0032 ... a0032b.jpg

: śr mar 24, 10 21:39 pm
autor: mati074
Sunia jest przecudna i to ostatnie zdjęcie mnie rozwliło :lol: :wink:

: śr mar 24, 10 22:43 pm
autor: Natalia
Śliczna sucz, najbardziej mi się podoba te małe limo pod oczkiem. :lol:

: czw mar 25, 10 7:03 am
autor: agusia_cch
jej uszka sa czarne! uwielbiam to!:)

: czw mar 25, 10 13:40 pm
autor: swinka
szajbuska :D moją też tak można określić :D pozdro

: sob mar 27, 10 7:53 am
autor: ajszus
Sobotę zaczeliśmy dzisiaj bardzo wcześnie, bo o 5 rano, na szczęście udało mi się przekabacić suńkę kością na ząbki, którą gryzła do 6 - oczywiście robiła to z takim hałasem obijając ją o meble i o spaniu nie było już żadnej mowy, ale przynajmniej mogliśmy poleżeć tę godzinkę dodatkowo... :) O 6 - tradycyjnie - spacerek ze spuszczeniem ze smyczy w celu pobiegania przed śniadaniem - taki jogging. ;) Rzucanie kija, piłeczki i te sprawy - bieganie z psami, szaleństwa - ale w granicach rozsądku - max pół godzinki. ;) Teraz ugotowałam Małęj Mendzie ryż z kurczakiem, jak ostygnie, to pora na śniadanie. Mam bardzo ważne pytania - jak nauczyć psiaka podstawowych koment typu "siad", "łapa", "głos" itp. "Zostaw" już chwyta, podobnie jak "ni wolno", ale reszty to nie. :P

: sob mar 27, 10 9:01 am
autor: agusia_cch
my siad czy lape uczylismy w taki sposob (nie wiem czy odpowiedni, ale skutkowalo), mowilismy siad i lekko reka dociskalismy na tylek zeby pies usiadl, i tak powtarzalismy, pozniej psy juz same siadaly, a lape to 'daj lape' i sami sobie bralismy:P jak macie czas to rowniez polecam psie przedszkole:)

: sob mar 27, 10 10:57 am
autor: ajszus
<QUOTE author="agusia_cch"><s>
agusia_cch pisze:</s>my siad czy lape uczylismy w taki sposob (nie wiem czy odpowiedni, ale skutkowalo), mowilismy siad i lekko reka dociskalismy na tylek zeby pies usiadl, i tak powtarzalismy, pozniej psy juz same siadaly, a lape to 'daj lape' i sami sobie bralismy:P jak macie czas to rowniez polecam psie przedszkole:)
</QUOTE>
Niestety u nas nie ma w poblizu psiego przedszkola, musimy sami Małą wytrenowac, komende siad juz lapie, aczkolwiek trzeba chwilke poczekac zanim to zrobi. :P

: sob mar 27, 10 18:51 pm
autor: ajszus
http://ajszus.wrzuta.pl/film/8xuWTFvm0B ... letowym._p text="http://ajszus.wrzuta.pl/film/8xuWTFvm0B ... letowym._phttp://ajszus.wrzuta.pl/film/8xuWTFvm0BW/spotkanie_pierwszego_stopnia_z_rolka_po_papierze_toaletowym._p> mój opis chyba zbędny. ;)

: sob mar 27, 10 19:38 pm
autor: agusia_cch
lezy na mojej podlodze i jeszcze sie rusza... :P

: ndz mar 28, 10 0:09 am
autor: fontas
Ale śliczny psiurek :D

: ndz mar 28, 10 16:55 pm
autor: ajszus
Taki mam śliczny nochalek. :)

Obrazek
Obrazek