Strona 1 z 1
: sob mar 20, 10 16:47 pm
autor: Tosca
Dlaczego uważasz że sterylizacja nasili problem ??
: sob mar 20, 10 17:35 pm
autor: Kasia
Mam wrażenie, że sucz jest kompletnie rozpuszczona.W jej zachowaniu wyczuwam kompletny brak konsekwencji ze strony włacicieli.
Mam sukę wysterylizowaną i nie zau3ważyłąm żadnych objawów negatywnych. Nawet jest lepiej. Tekla jest niestabilna psychicznie, taką ją wzieliśmy w wieku 20 miesięcy. Ale jest absolutnie posłuszna (pomijam objawy "głuchniecia).
Moje dzieci i psy poznawały się natychmiast po przyniesieniu dziecka ze szpitala, oczywiscie pod konttrolą. Teraz Twoje dziecko jest nieznanym obiektem zakazanym i poznawanie potrwa dłużej. A maluch może niechcący wykonać gest przykry dla psa. Moje córka uwielbiała wpychać psu palec do nosa właśnie jako kilkumiesięczne niemowle. A pies nawet się nie odsuwał. Zamierał w bezruchu, bo wiedział, że to szczenie. A Twoja sucz jest jeszcze niedojrzała psychicznie i w trudnym wieku. Poczytaj wątki o kłopotach z psami w podobnym wieku, znajdziesz je w tym dziale.
: sob mar 20, 10 19:10 pm
autor: aga
U mnie jest tak że sucz przed cieczką dostaje jakiejś dziwnej głupawki i robi dokładnie to samo, a po cieczce przechodzi i nawet nie chce się jej ze swojego "wyrka" ruszać, nie wiem czy sterylka coś da, może tak, ja się przyzwyczaiłam to tych jej humorków i wiem kiedy i jak zareaguje a ma już 6 lat
: ndz mar 21, 10 11:34 am
autor: elefterija
Kwestia pochodzenia suni, niepokojąca, ale ten temat zostawmy. Suczka jest straszliwie rozpuszczona, a Twoje podejście do niej po prostu złe, złe nie tylko dla domowników czy gości, złe również dla niej samej. Nie załatwisz jednego problemu (agresywne zachowanie), lekceważąc całą resztę, absolutnie nie możesz podchodzić do sprawy w taki sposób. Tolerowanie skakania na gości, szczekania na nowych ludzi w otoczeniu, ciągnięcie na spacerach, kopulowanie na twojej nodze, ignorowanie własnej pani w przypadku całkowicie zrównoważonego, zdrowego bulika może się naprawdę źle skończyć. W przypadku psa, który jak sam twierdzisz przejawia skłonności do dominacji, czy po prostu "wchodzenia na głowę" domownikom, który najprawdopodobniej miał całkowicie zaniedbaną socjalizację, oraz posiada pule całkowicie tajemniczych genów, może się skończyć tragicznie. Twoja sunia (jak zresztą każdy pies) potrzebuje zasad, nie chwilowo, wtedy kiedy potrzebujesz żeby coś zrobiła, tylko zawsze, ona naprawdę potrzebuje jasnych, czytelnych i niezmiennych (na razie) reguł. Jej świat musi być dla niej prosty i przewidywalny, ponieważ jej zachowanie w stosunku do dziecka wskazuje na to, że nie jest to typ wyluzowanego bula, który łatwo toleruje zmiany w swoim otoczeniu. Po pierwsze zadbajcie o to, żeby dziecko się jej tylko dobrze kojarzyło, np. kilka krótkich spacerów na smyczy w ciągu dnia i jeden długi z psem i dzieckiem, koniecznie z poświęceniem psu należytej uwagi (bieganie za piłką, przeciąganie), zabawa z psem w obecności dziecka i tylko wtedy i jak najczęstszy kontakt. A poza tym obowiązkowy trening posłuszeństwa, codziennie chociaż kilkanaście minut, lepiej często i krótko niż raz na tydzień godzina. Bule się szybko nudzą, nie lubią piłowania w kółko tych samych komend. Nie wiem jak jest u Was z miejscami dostępnymi dla psa, ale jeżeli włazi gdzie jej się podoba, bez ograniczeń, to ustalcie chociaż jedno miejsce (np. fotel) gdzie psu wchodzić nie wolno nigdy, egzekwujcie to. Twoja żona nie może być przez psa lekceważona, niech tylko Ona ma dostęp do czegoś na czym psu zależy, np jedzenie, niech karmi psa z ręki (jeżeli ma czas, przy malutkim dziecku to najlepiej tylko za pracę, niech to będzie chociaż głupie "siad", nic za darmo) trochę się rozpisałam, a nie ma tu nawet jednej dziesiątej tego co należałoby z sunią robić, pytaj, postaram się pomóc, też mam w domu dość problematyczną sukę i naprawdę prawie wszystko można przepracować

Powodzenia
: ndz mar 21, 10 15:33 pm
autor: JonSnow
Skąd jesteś, z jakiej miejscowości?
Przez net nie da się wyprostować psa. Ktoś, kto rozumie psią psychikę powinien w Twoim domu psa obejrzeć, wyjasnić Wam co należy robić i jak. Przede wszystkim to nie dominacja: skakanie na wszystkie poznane osoby to wyraz 'pozytywnych' emocji, wynikający z braku nauczenia psa innych metod postępowania; to samo w kontekście szczekania na gości; ciągnięcie na spacerach wynika z nienauczenia psa kulturalnego chodzenia na smyczy; gonienie własnego ogona - to problem emocjonalny, trzeba odnaleźć jego przyczynę; próby seksu z nogą nie wynikają z dominacji również.
Zaś warczenie na dziecko przy nieznanym dźwięku może mieć podłoże instynktu drapieżcy lub również wynikać z nienauczenia psa jak zachowywać się przy dziecku, zwłaszcza, że jak piszesz wpuszczasz ją od kilku dni do pomieszczenia, gdzie przebywa syn, co oznacza, że przez kilka miesięcy pies nie miał kontaktu z dzieckiem = brak kontaktu z dzieckiem po jego przybyciu do domu (nadzorowanego kontaktu) to doskonały sposób na powstanie problemu.
Gentle leader nie jest przyczyną powstania agresji - to tylko narzędzie, być może niewłaściwie używane.
Także podsumowując, to nie dominacja, a raczej brak zrozumienia potrzeb psa, metod nauczenia psa nowych, akceptowalnych zachowań (podstawy treningu). Poszukaj fachowej pomocy w swojej okolicy, tylko nie u kogoś, kto będzie wszystko sprowadzał do 'dominacji'.
: ndz mar 21, 10 17:37 pm
autor: aga
<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s>podsumowując, to nie dominacja, a raczej brak zrozumienia potrzeb psa, metod nauczenia psa nowych, akceptowalnych zachowań (podstawy treningu)
</QUOTE>
DOKŁADNIE, ale oprócz tego w moim przypadku ma to też związek z cieczką, zależy w jakiej fazie jest, owszem przyznaję jest rozpuszczona ale to moja wina bo jej na to pozwoliłam, np mój tato wystarczy że palcem i na miejsce i idzie a ja lubię z nią spać, bratanek na niej jeździ, ja nie mam problemów ale rozpuszczona i tyle! Wydaje mi się że to nie jest dominacja, zresztą nie jestem znawcą tylko podobne zachowania widzę