Strona 1 z 1
problem ze spacerem i jedżacymi autami
: czw lut 25, 10 19:40 pm
autor: arti
witam ,mam sunie która już ma 10 tyg
Od pewnego czasu wychodzimy z nią na spacery(osiedle zamknięte i nie daleko od niego -powód nie pełne szczepienie), lecz mała szybko się załatwia, bądź nie i chce od razu wracać, jeżeli chcę z nią dalej odejść muszę ja wziąć na ręce i zanieść bo się zapiera , staram się ja zachęcić ale raczej zyskuje 1, 2m i spacer kończy się zazwyczaj walką z psem( nigdy nie ciągnę jej na smyczy ), niż przyjemnością
strasznie się stresuje jak jada blisko auta.
Może ktoś z was miał podobne problemy , poproszę o jakieś wskazówki, dziękuje z góry
: czw lut 25, 10 20:52 pm
autor: Tosca
Jest w tym dziale parę tematów o lękliwości , zamiast zakładać kolejny trzeba było przejrzeć dział i może znalazłbyś odpowiedzi na soje pytania jeśli nie , mogłeś je zadać w już rozpoczętym temacie .
linki do tematów
http://www.forum.bulterier.pl/straszny- ... t4388.html text="
http://www.forum.bulterier.pl/straszny- ... t4388.htmlhttp://
www.forum.bulterier.pl/straszny-cykor-vt4388.html>
http://www.forum.bulterier.pl/kilka-pyta-vt4346.html
ok
: pt lut 26, 10 7:30 am
autor: arti
dziękuje za wyczerpująca radę,!!!
czytałem te posty, nie ma dwóch identycznych przypadków dla tego moje pytanie padło, żeby nakreślić problem trochę je opisałem, zaznaczam trochę, uważam ze poprzez dyskusje można się ciekawych rzeczy dowiedzieć na temat konkretnie naszego psa.
jak masz jeszcze jakieś ciekawe wskazówki pisz pryw aby innych nie zanudzać znaną wszystkim wiedzą , dodam ze w moim problemie osiołek jest na znanym sobie placu natomiast problemu nie ma w miejscu sobie obcym. Dziękuje z góry za wskazówki
Re: ok
: pt lut 26, 10 9:15 am
autor: McDalena
<QUOTE author="arti"><s>
arti pisze:</s> dodam ze w moim problemie osiołek jest na znanym sobie placu natomiast problemu nie ma w miejscu sobie obcym.
</QUOTE>
Czyli standard u małych bulisiątek:) Nie bój się i przeciągnij:) Jeśli nadjeżdza samochód odwracaj uwagę smakołykiem, niech kojarzy to z czymś dobrym i przyjemnym. Możesz też w takich sytuacjach rozpocząć naukę zabawy z piłeczką. Wydaje się proste, ale zabawy psina też musi się nauczyć. Nic nie bierze się samo z siebie.
PS. przeczytaj uważnie topic podany w drugim linku. Tam są konkretne wskazówki.
: pt lut 26, 10 9:32 am
autor: Tosca
arti czytaj ze zrozumieniem !!
napisałam
Jest w tym dziale parę tematów o lękliwości , zamiast zakładać kolejny trzeba było przejrzeć dział i może znalazłbyś odpowiedzi na swoje pytania jeśli nie , mogłeś je zadać w już rozpoczętym temacie .
Wiem że nie ma 2 identycznych przypadków ale tworzenie dla każdego psa nowego tematu mija się z celem i tworzy się bałagan , jeżeli zapytał byś w już istniejącym temacie rozszerzył byś go o kolejny przypadek i nowym użytkownikom łatwiej będzie odnaleźć potrzebne info , forum nie jest tylko dla Ciebie i dla Twojego psa a dla wszystkich i jeżeli uważasz ze my mamy czas pisać po 100 razy to samo bo według ciebie czytanie już istniejących postów to nuda to się grubo mylisz .
Re: ok
: pt lut 26, 10 9:35 am
autor: Złośnica
<QUOTE author="arti"><s>
arti pisze:</s>dziękuje za wyczerpująca radę,!!!
czytałem te posty, nie ma dwóch identycznych przypadków (...)jak masz jeszcze jakieś ciekawe wskazówki pisz pryw aby innych nie zanudzać znaną wszystkim wiedzą , dodam ze w moim problemie osiołek jest na znanym sobie placu natomiast problemu nie ma w miejscu sobie obcym.
</QUOTE>
Nie rozumiem dlaczego się unosisz.
Twój "problem" jest standardowy dla tego okresu u bulka i chyba z 90 % właścicieli go przeszło. Temat był już omawiany na forum i Tosca wstawiła ci linka gdzie są porady jak go można rozwiązać. Przykady nie musza być identyczne, żeby zastosować te same metody postępowania.
EDIT : INDEKS TEMATOW I PROBLEMOW
<URL url="
http://www.forum.bulterier.pl/indeks-te ... <LINK_TEXT text="
http://www.forum.bulterier.pl/indeks-te ... t3301.html">
http://www.forum.bulterier.pl/indeks-te ... /LINK_TEXT>
jest tam nawet wyodrębniony osiołek...
ok
: pt lut 26, 10 10:39 am
autor: arti
sory za zamieszanie. Nie będę już drążył wątku

: pt lut 26, 10 10:55 am
autor: Złośnica
Nie chodzi o to, żebyś się zraził i nie drążył. Ale uszanuj pracę innych. W końcu pisali i radzili po to, żeby pomóc takim jak Ty

: pt lut 26, 10 16:42 pm
autor: aga
dokładnie! moja też przechodziła taki okres, ale nie zwracałam na to uwagi uwagi, idę dalej, jak trzeba pociągnęłam na smyczy, żadne noszenie na rękach i mizianie a teraz to ja muszę na nią uważać bo leci na spacerach jak szalona ale kiedy powiem równaj to słucha ładnie
poczytaj, jest tu wiele cennych rad co do wychowania