Strona 1 z 15

Fairey Ian's Dogs vel. Bulisław:)

: pn lut 15, 10 8:56 am
autor: fairey
Zgodnie z tym co obiecałam w temacie "Bruderszaft" zakładam oddzielny temat Bulisławowi.

Bulet zagościł u nas w listopadzie i od razu skradł nam serca. Poniżej zdjęcia malucha jak tylko u nas zagościł - wiek 3,5 miesiąca:

http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xPa9r.jpg

http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xPf8J.jpg

http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xP7Fi.jpg

http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xPhDS.jpg

Miesiąc później. Bulisław poszedł budzić Kamila i tak to się skończyło: (nawet linkę zabrał ze sobą):

http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eeyeA.jpg

http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eeDdS.jpg

tu udaje, że wcale go nie ma na łóżku:

http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eevKr.jpg

kilka luźnych fotek:

Bulisław wspaniały:

http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /YCSZS.jpg

hej ogon, leż spokojnie!

http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /efZ1J.jpg

idę obejrzeć co oni dobrego w tej kuchni, dla mnie mają...

http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xQtt9.jpg

daj kawałek mięcha, ładnie proszę...

http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /YDvU9.jpg

kazali stać to stoję, ale po co on mnie trzyma za ten ogon?

http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /weGh0.jpg

nie chcą karmić! to idę się przytulać, może cuś skapnie

http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /xQIr0.jpg

Pańcia... wymienisz smaka na linkę?

http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /eghZS.jpg

bardziej aktualne zdjęcia wrzucę później.

: pn lut 15, 10 12:35 pm
autor: Żmija
Już się nie mogę doczekać spotkania. Chciałabym w weekend wpaść na przedszkole:)

: pn lut 15, 10 13:19 pm
autor: fairey
<QUOTE author="Żmija"><s>
Żmija pisze:</s>Już się nie mogę doczekać spotkania. Chciałabym w weekend wpaść na przedszkole:)
</QUOTE>
Byłoby super. W ten weekend, a właściwie w sobotę będziemy ostatni raz na przedszkolu. Mieliśmy skończyć w nieddzielę, ale mieliśmy imprezę walentynkową do białego rana i nie dalimy rady się dotelepać do Warszawy. Szczególnie jak zobaczyłam (a właściwie nie zobaczyłam) nasz samochód w śniegowej zaspie to ręce mi opadły.
Zrobiliśmy sobie wczoraj zamiast szkolenia dzień lenia i nie powiem Bulisław był w siódmym niebie bo nic mu tak dobrze nie wychodzi jak spanie:) Właśnie w tej sprawie mieliśmy składać reklamację! ;) chcieliśmy bulteriera a wyrósł nam leniwiec! ;)
A tak na poważnie to zrobił się z niego straszny przytulas. najczęściej z tych miłości wsadza mi nos w oko, co przy jego delikatności różnie się kończy:) muszę też przyznać, że jest bardzo kumaty. Nauczył się o co chodzi z budzikiem. Jak nie wstajemy na dźwięk budzika to oblizuje nas od stóp do głów.
Wnusio - klusio przesyła pozdrowienia babci:)

: czw lut 18, 10 20:17 pm
autor: Magdalena
elegancki Pan Bulisław 8)

: czw lut 18, 10 20:48 pm
autor: bulterierka
Jest boski!

:D

Rośnie jak na drożdżach :) ;)

: czw lut 18, 10 22:14 pm
autor: gośka
"zrobie wszystko za kawałek czegokolwiek co ty jesz" - skądś ja to znam :roll: A maluszek słodziak ;)

: pt lut 19, 10 8:08 am
autor: fairey
Pan Bulisław chciał chyba ukrócić mój żywot i przyprawić mnie o zawał serca. Jako, że jeden uchol mu opadł było małe klejenie. Tak jak nigdy mu to nie robiło różnicy tak wczoraj postanowił się pozbyć intruza na uszach. No i wydrapał sobie maleńką rankę (jak się później okazało) która strasznie krwawiła.

Test pielęgniarski mam już za sobą. Na całe szczęście miałam domu zasypkę na rany i awaria została szybko opanowana. Ale tak spanikowałam, że nie wiedziałam czy mam pakować go do samochodu i jechać do lecznicy cy dzwonić po posiłki. Akurat w takich sytuacjach męża nigdy nie ma w domu :twisted:

Oczywiście sprawa wyglądała dużo gorzej niż rzeczywiście odniesione obrażenia. Po wyczyszczeniu okazało się, że to małe zadrapanie.

Bulisław oczywiście zupełnie nie wiedział czego ta Pańcia tak strasznie panikuje i nawet linkę mi przynosił na uspokojenie nerwów. On jakoś tak najmniej poszkodowany z całej tej afery wyszedł.

Odnośnie jedzonka, tak Buliś dałby się pokroić żywcem za najmniejszy kawałek mięska. Tak jak zresztą powiedziała babcia Żmija - Buliś składał się zawsze głoównie z brzuszka:)

: pt lut 19, 10 16:45 pm
autor: Żmija
Nie przejmuj się:) Bulteriery naprawdę nie są normalne. Zawsze twierdziłam, że pod czaszką to u nich nie jest równo. :) Piratek w szczenięctwie biegnąc za piłką potrafił wpadać prosto w betonową ławkę, czy róg żelaznego garażu i był bardzo zdziwiony, że mu owe przeszkody nie ustąpiły. Blizny ma do dziś. Bulisław chyba bierze przykład z pręgowanego wujka :D

: pt lut 19, 10 19:22 pm
autor: fairey
<QUOTE author="Żmija"><s>
Żmija pisze:</s>Nie przejmuj się:) Bulteriery naprawdę nie są normalne. Zawsze twierdziłam, że pod czaszką to u nich nie jest równo. :) Piratek w szczenięctwie biegnąc za piłką potrafił wpadać prosto w betonową ławkę, czy róg żelaznego garażu i był bardzo zdziwiony, że mu owe przeszkody nie ustąpiły. Blizny ma do dziś. Bulisław chyba bierze przykład z pręgowanego wujka :D
</QUOTE>
Dziś już prawie nie ma śladu:)
ale co ja się nastresowałam :oops: Bulet dał już wiele razy przykład, że jest pancerny ale nigdy się to krwawo nie skończyło.
Co jak co chrzest bojowy mam za sobą.
Czy możemy jutro liczyć na babcię Żmiję na przedszkolu??
Bo jak nie to się zbierzemy i sami się babci na głowę zwalimy! :twisted:

: pt lut 19, 10 20:01 pm
autor: Żmija
Bardzo Was przepraszam, ale znów dam ciała. Bardzo chciałabym się wyrwać, ale nie mogę. Adopcyjne psiaki mnie blokują, weekend będzie więcej niż pracowity. I to cały :( Ale bezdomne bardziej mnie potrzebują niz Bulisław, który ma ukochanych właścicieli. Zrobię wszystko, zeby dojechać za tydzień, tym bardziej, że mam wtedy nadzieję jednocześnie parę spraw związanych właśnie z adopcjami, a i chciałąbym dziecku troszkę wrażeń zapewnić, bo mało poświęcam mu czasu. Pozdrawiam Was serdecznie i czekam na nowe fotki malucha. :D

: pt lut 19, 10 21:45 pm
autor: fairey

: ndz mar 07, 10 16:40 pm
autor: fairey
przepraszam, że post pod postem, ale chciałam podzielić się naszymi wrażeniami po wystawie:) debiut całkiem udany, choć jesteśmy w tym temacie zieloni jak szczypiorki na wiosnę, ale jak to się mówi - pierwsze koty za płoty:) Bulisław dostał ocenę wybitnie obiecujący i bardzo ładny opis. Poniżej kilka fotek:

http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5fMti.jpg

http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gkoi.jpg

http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gpnA.jpg

http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gBRi.jpg

http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gGQA.jpg

http://www.postimage.org/image.php?v=aV ... /5gQP9.jpg

: ndz mar 07, 10 16:57 pm
autor: yoki
Gratuluję udanego debiutu wystawowego oraz tego że na każdym zdjęciu młodzieniec wpatrzony jest w Was jak w obrazek ! Brawo :one:

: ndz mar 07, 10 17:27 pm
autor: fairey
<QUOTE author="yoki"><s>
yoki pisze:</s>Gratuluję udanego debiutu wystawowego oraz tego że na każdym zdjęciu młodzieniec wpatrzony jest w Was jak w obrazek ! Brawo :one:
</QUOTE>
Bardzo dziękujemy :D chociaż myśleliśmy, że będzie tragedia. Bulisław w nosie miał mięsko i zabawki. Strasznie nam się rozproszył. Ale poszedł jak burza, bez żadnej przynęty, co nas naprawdę zadziwiło :D Za sobą tylko słyszałam - oni go chyba zahipnotyzowali :D

: ndz mar 07, 10 18:43 pm
autor: yoki
Od razu zahipnotyzowali - gdy się z psem pracuje są tego efekty. Tak trzymać!