Witam!!!
: pn lut 01, 10 15:16 pm
Witam wszystkich forumowiczow! Wprawdzie nie mam bulteriera, lecz molosa DC, ale interesuje sie ta rasa od jakiegos czasu:) I chcialabym poglebic swoja wiedze, gdyz wiem, ze na pweno w moim domku pojawi sie drugi pies (Bandzior jest ze schroniska, wiec drugi pies bedzie rasowcem pelna geba), ale nadal waham sie pomiedzy kilkoma rasami i nie wykluczone, ze towarzyszka (na pewno bedzie to sunia z racji charrakteru mojego Bandyty), Bandziorka bedzie bullinka. Bulle cenie za swoja niezaleznosc oraz "poczucie humoru":P Moj Bandzior jest strasznie zywiolowy, istne ADHD, i malo psiakow znosi jego "brutalne" zabawy:D, a zdazylam sie zorientowac, ze bulle uwielbiaja tego typu rozrywki. Mam kilka typow i teraz musze podjac decyzje, a chce to zrobic swiadomie, aby mi i psiakowi zylo sie dobrze... Na razie rozwazalam asta, boerboel'a, rottweilera i cane corso i wspomnianego wczesniej bullteriera:) Ogolnie bardziej udzielam sie na niebieskim forum (ten sam nik) i na molosach, gdyz aktualnie ta grupa jest najblizsza mojemu sercu. Jednak z racji moich zainteresowan mysle, ze i tutaj mam szanse poznac wielu wspanialych ludzi:)
Moj najwiekszy skarb na swiecie to Bandzior (jak sie znajde chwilke czasu to wstawie zdjecie). Tak jak wspmnialam jest psem schroniskowym. Maly byl w schronisku krotko, bo zaledwie dwa tyg (na szczescie), a przyjelam go do swojego serducha jak mial 2-3 mies, wiec szylkiem jeszcze malusim byl. Aktualnie ma dokladnie 16 mies. Nie powiem, ze bylo latwo duzo razem przeszlismy, ale dzieki mojemu uporowi determinacji no i mysle ze wiedzy, Bandzior stal sie psem w miare poukladanym. Nie dawno zostal wykastrowany (za duzo jest kundelkow, a mi nie zalezy na wnuczkach:P). na razie tyle o moim sloneczku choc moglabym tak pisac w nieskonczonosc:D
Teraz troszke o mnie. Nazywam sie Ola. Do niedawna mieszkalismy wstoliy, ale od pewnego czasu w malej wsi kolo Wegrowa (jakies 70 km. od Warszawy), ale mysle, ze do Warszawy wrocimy. No i nie wiem co moge jeszcze pisac, bo jesli chodzi o zainteresowania to chyba nie musze pisac:D
Gorace pozdrowienia i buziaki ode mnie i Bandziora:*:*:*
Moj najwiekszy skarb na swiecie to Bandzior (jak sie znajde chwilke czasu to wstawie zdjecie). Tak jak wspmnialam jest psem schroniskowym. Maly byl w schronisku krotko, bo zaledwie dwa tyg (na szczescie), a przyjelam go do swojego serducha jak mial 2-3 mies, wiec szylkiem jeszcze malusim byl. Aktualnie ma dokladnie 16 mies. Nie powiem, ze bylo latwo duzo razem przeszlismy, ale dzieki mojemu uporowi determinacji no i mysle ze wiedzy, Bandzior stal sie psem w miare poukladanym. Nie dawno zostal wykastrowany (za duzo jest kundelkow, a mi nie zalezy na wnuczkach:P). na razie tyle o moim sloneczku choc moglabym tak pisac w nieskonczonosc:D
Teraz troszke o mnie. Nazywam sie Ola. Do niedawna mieszkalismy wstoliy, ale od pewnego czasu w malej wsi kolo Wegrowa (jakies 70 km. od Warszawy), ale mysle, ze do Warszawy wrocimy. No i nie wiem co moge jeszcze pisac, bo jesli chodzi o zainteresowania to chyba nie musze pisac:D
Gorace pozdrowienia i buziaki ode mnie i Bandziora:*:*:*