Strona 1 z 1

PIKO :)

: czw sty 14, 10 0:15 am
autor: NINIA
Witam i przepraszam, że nie było mnie na forum z 2 latka jak nie wiecej..... :)

W Naszym zyciu duzo sie pozmieniało rodzina sie powiekszyła a nasz ŚWINIAK ciagle z nami, we wrzesniu 2008 roku urodzil sie nam synek a w śierpniu 2009 córeczka. To tez było powodem zaniedbania forum za co jeszcze raz przepraszam.

Wiec troszeczke o PIKO nasz bullek okazał sie wiernym przyjacielem naszego juz 16 miesiecznego synka Kacperka, gdzie mały tam i on..., przeprowadzilismy sie za miasto co prawda nadal mieszkamy w bloku ale za blokiem wielkie pola do biegania, nasz juz 6 letni PIKO uspokoił sie w znaczeniu do innych zwierzat nadal ich nie akceptuje ale mozna z nim pospacerowac i wrocic calym i zdrowym do domku :D Jednak nadal potrafi szaleć godzinamy za piłka z synkiem. Przytyło sie troszke ale to przez dokarmianie przez małego ( ostatnio marchewke razem wcinali). Piesek sprawuje sie na MEDAL a ja kocham go jeszcze bardziej, przyznam bałam sie strasznie co bedzie jak urodzi sie dziecko ale obawy prysły po pierwszym dniu ....

http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... 1B2jsi.jpg

Niestey okazło sie ze nasz piesek ma padaczke ale jest na lekach i jest ok ataku juz nie było z 6 miesiecy, jednak kiedy zbliza sie atak szuka sobie miejsca gdzie jest spokojnie, czym daje nam do zrozumienia ze cos sie dzieje i trzeba przy nim byc.. Przez leki i liczne choroby przebyte nasz bullek nie jest tak duży jak inne pieski jego rasy mimo ze jest pieskiem z rodowodem choroby go wymeczyły jednak teraz jest juz wszytsko ok apetyt powraca, synek go jeszcze dokarmia sadzimy ze nadrobi wszystko ... POZDRAWIAM

: czw sty 14, 10 1:29 am
autor: NINIA
Musze Wam opisac jaki odwazny jest moj ŚWINIAK wiec:

W śierpniu do mieszkania obok wprowadzali sie nowi lokatorzy czym bardzo sie interesował nasz PIKO, podgladanie miał tym ułatwione ze nasz balkon jest połaczony z balkonem obok a dzieli je tylko barierka przez ktora ciagle zagladal. Niezapomne tego ranka była godzina około 11 poszłam uspisc synka i po pranie zeby wywiesic je na balkon a ze byłam w ostatnim miesiacu ciazy wszystko to zajmowało mi dosc sporo czasu :D , uszykowałam wszystko i otworzłam balkon oczywiscie PIKO wielce znudzony czekaniem był pierwszy , zobaczyłam nowa sasiadke opalajaca sie na lezaku nasz piesek tez ja zauwazył i dyskretnie wsadził swoj szczurowaty nos za barierke, w tym momencie nowa lokatorka otworzyła oczy i z wielkim krzykiem: O BOŻE SZCZUR :!: :!: na to moj bohaterki pies nie patrzac na miskie z praniem biegiem do domu a sasiadka z lezaka prosto na rozgrzane płytki i jeszcze wiekszy krzyk... Ja usiadłam i zaczełam płakac ze smiechu a moj SWINIAK bał sie wyjsc na balokon przez 2 dni ...... Od tamtej pory nasz PIKO i Nasza sasiadka zyja w zgodzie nawet od czasu do czasu jakas kiełbaska sie pojawi a głaskanie i pieszczoty to juz normalne na klatce gdy sie spotka Szczur z pania z lezaka :D

: pt sty 15, 10 0:30 am
autor: roberta
Dobrze, że sąsiadka polubiła tego szczurcio -bulka :D

: pt sty 15, 10 1:27 am
autor: SisiKLIKA
:lol: :lol: :lol: :lol:

Zapewne musiał to być nie zapomniany widok

: pt sty 22, 10 13:44 pm
autor: mati074
biedulek,ale fajnie słyszeć że dogadał się z synkiem,mój Rogerek wychowuje się razem z moim synkiem i nie raz to wygląda tak jakby byli z jednego miotu :lol: jedzą razem z miski o dokarmianiu przez synka już nie wspomnę,razem śpią w kojcu,,piesek super gratulacje :D