Strona 1 z 1

Chcieliśmy być na BARFie...

: pn lis 23, 09 1:43 am
autor: MoKu
Gdy bulka do nas przybyła od razu zdecydowałam się na BARF, wcześniej była żywiona suchą karmą, ale chyba niespecjalnej jakości, bo sierść nie była najładniejsza... Piesek bardzo chętnie jadł surowiznę, kupy były super i w ogóle wszystko nieźle gdyby nie ... straszliwie śmierdzące bąki (!) i to po każdym rodzaju mięsa... Pomyślałam, że przeczekam i to wszystko się unormuje, ale po miesiącu było bez zmian... Ja to ja (pracowałam 15 lat w Zoo i nie do takich zapaszków przywykłam), ale mój ślubny ze skóry wychodził :evil: No i niestety Chelsea zjada dziś gotowane mięsko z ryżykiem i warzywami...i smrodków nie ma :) Bardzo mnie ten BARF kusi, bo i wygodny, psiak ma radość i no i zawodowo trochę "spaczona" jestem :wink: Czy ktoś miał podobne doświadczenia? Może jakieś pomysły... Pozdrawiam :D

: pn lis 23, 09 7:58 am
autor: Złośnica
Powiem szczerze, że pierwszy raz czytam o takim przypadku.

Bąki zdarzają się na pewno na początku a także w trakcie diety jeśli mięso jest nieświeże/płukane/moczone/smarowane/kilkakrotnie rozmrażane.

Pytanie czy mięso kupowałaś zawsze u jednego dostawcy lub w jednym sklepie czy w różnych :?:

Czy pies dostawał jakieś wspomagacze na florę bakteryjną typu kefir, jogurt, drożdże, żwacze :?:

: pn lis 23, 09 10:42 am
autor: bandida
MoKu, miałam podobny przypadek kiedy mieszkał u nas pies, u którego wykryto podrażnienie wątroby wywołane leczeniem sterydem.

Warto byłoby suczce zrobić gruntowne badania, być może tu gdzieś tkwi problem.

: czw lis 26, 09 17:16 pm
autor: MoKu
Mięso kupowałam w różnych sklepach, mroziłam sama porcje... wyglądało nieźle, ale co się z nim wcześniej działo... kto to wie? :? Podawałam jogurt naturalny... Bandida- nie pomyślałam nawet, że może jej coś być, kupy był ok. i apetyt i humorek... więc nie wiem... Narazie podejście drugie (dom wywietrzał, mąż zapomniał :lol: ) Dwa dni jesteśmy na kurczaku - odpukać bąków niet... Tak sobie pomyślałam, że polecę systemem tygodniowym (tzn. jeden rodzaj mięsa z jednego sklepu przez tydzień)- może trochę monotonnie, ale chcę ustalić, co jest nie tak...A tak poza tematem to ile powinien dostawać 7 miesięczny, 20 kilogramowy psiak (policzyłam ok. 800 dkg mięsa i kości, ale Chelsea tylko na początku tyle zjadała, teraz je ok.0,5 kg dziennie, częściej niż 2 razy dziennie też nie chce jeść)... dzięki za odpowiedzi. Pozdrawiam

: pt lis 27, 09 7:44 am
autor: Złośnica
<QUOTE author="MoKu"><s>
MoKu pisze:</s> Dwa dni jesteśmy na kurczaku - odpukać bąków niet... Tak sobie pomyślałam, że polecę systemem tygodniowym (tzn. jeden rodzaj mięsa z jednego sklepu przez tydzień)- może trochę monotonnie, ale chcę ustalić, co jest nie tak...
</QUOTE>
i bardzo dobrze :) ja w ogóle jestem zwolennikiem takiego systemu, a zwłaszcza przy wprowadzaniu. I dużych szkód nie będzie jeśli nawet miesiąc polecisz na tym samym mięsie pod warunkiem, że później zmienisz.
Ja przestawiając psa na barf w 1 tygodniu podaję jeden rodzaj RMB, jeśli jest okej wprowadzam 2 rodzaj przez tydzień, w 3 tygodniu dodaję podroby, a w 4 tygodniu zaczynam podawać papki warzywne 2 lub 3 składnikowe, żeby ewentualnie szybko wyłapać składnik który może powodować uczulenie.
<QUOTE author="MoKu"><s>
MoKu pisze:</s> A tak poza tematem to ile powinien dostawać 7 miesięczny, 20 kilogramowy psiak (policzyłam ok. 800 dkg mięsa i kości, ale Chelsea tylko na początku tyle zjadała, teraz je ok.0,5 kg dziennie, częściej niż 2 razy dziennie też nie chce jeść)
</QUOTE>
wg mnie od 0,5 kg do 0,75 kg...czyli jest okej. Moje psy jedzą raz dziennie, ale 6 miesiaczna suka którą teraz mam je 2 razy i jeszcze jej mało, ale to jest spowodowane skrajnym niedożywieniem. Jeśli pies sam zadecydował, że wystarczy mu raz dziennie to nie podawaj na siłę.

: pt gru 04, 09 0:29 am
autor: MoKu
Po tygodniu "kurczakowym" jest super - smrodku nie ma, od jutra lecimy z wieprzowiną - pewnie tak pięknie nie będzie. Wcześniej dawałam ogony, a czy stópki można dawać w całości? Dla pieska pewnie frajda, ale czy nie zadławi się tymi kostkami? Barfujący jak sobie z tym radzicie? Pozdrawiam 8)

: pt gru 04, 09 8:25 am
autor: Złośnica
Mówisz o raciczkach :?: Podaję, ale nie za często. Raczej na zasadzie nagrody niż zwykłego posiłku.

Z wieprzowiny podaję ogony ( ale oskórowane, takie już kupuje ), żeberka, mostki i chrząstki. Kiedyś podwałam głowę, ale w tej chwili wolę na niej ugotować psom galatere.

: czw gru 10, 09 1:13 am
autor: MoKu
Doniesienia z frontu :wink: Na wieprzowinie ciut gorzej... bączyska się pojawiły, co prawda nie w takiej ilości, ale jednak... myślę, że 2-3 dni na wieprzowinie i potem zmiana i będzie ok. Jutro kończymy wieprza i myślę, że dla wyregulowania dam kurczaka, a potem polecimy wołowinką :D

: czw gru 10, 09 8:39 am
autor: Buteo
moje wszystkie sa na BARFie i czasem tez gazuja,nie dociekam z jakiego powodu,BARF jest moim zdaniem najlepszym rozwiazaniem a jak trzeba to podaje Espumisan 3-4 dni po jednej rano i wieczorem i przechodzi ;)