Strona 1 z 1

= SSanie=

: śr paź 21, 09 8:17 am
autor: Madzia
Witam,

nie wiem czy tutaj powinnam zamiescic swój problem, ale sporobujemy.

Moja 10 miesieczna bulica namietnie ssie kocyk na ktorym śpi. chwyta go obiema łapkami i do upadłego śśie... czy to normalne?

nie wiem jak pozostale sunie, ale nasza nie wiadomo czem u- moze pod wpływem hormonów strasznie "gwałci" nasze nogi :) hehhehe

może jej w końcu minie????

tnie w domu wszystsko dookoła pomimo iz ma bardzo dużo zabawek. Wyciąga moje kurtki z szafy, kładzie sie na nich i ssie np rekawy az zrobi sie dziura...

porsze o pomoc lub rade bardziej doswiadczonych wlascicieli Bulowatych :)

: śr paź 21, 09 9:01 am
autor: Gotrek
Moja tak robiła gdzieś przez ok. 1,5 roku życia, później przestała więcej rogami poduszek nie interesuje :) .

: śr paź 21, 09 9:36 am
autor: Di83
Moj młody to prawie 6 miesięczny samiec,ale tez bardzo lubi ssać sobie np.rożek od pościeli lub koca,ale nie robi tego namiętnie tylko tak raczej okazjonalnie,jak mu sie trafi w pyszczek :wink:

: śr paź 21, 09 11:00 am
autor: JonSnow
W Warszawie masz mnóstwo behawiorystów - u nich szukaj pomocy. Zaburzenia ssania mogą mieć swoje źródło w dalekiej przeszłości w okresie socjalizacji pierwotnej i niewłasciwie przeprowadzonym procesie odstawiania od sutka.

Z gwałceniem nóg na pewno można sobie poradzić.

Tylko wybierz dobrego specjalistę.

=ssanie=

: śr paź 21, 09 11:03 am
autor: Madzia
pewnie i mozna sobie poradzicv tylko juz siniaki mamy oboje bo piesek mimo iz nie za duzy to swoja sile ma.. :)

poza tym sie martwie bo za pare dni bedziemy mieć maleńkiego chłopca a jak Astra tak skacze na nas to co może wyczyniać z małym dzieckiem???

: śr paź 21, 09 13:03 pm
autor: nadine22
Nas Zosik gwałcił za młodu i to faktycznie bolało ale w sumie jakos łatwo się to udało wyperswadować - stanowsze FE i zrzucenie jej z nogi i potem odwrócenie się i ignorowanie szybko poprawiło sytuację. Co do ssania to Zosik uwielbia ssac swoje kocyki - na szczęscie nic ponad to więc mi to nie przeszkadza - mam wrażenie ze to faktycznienie do konca nie normalne ale nikomu to nie przeszkadza a ja to ewidentnie relaksuje i usypia wiec zawsze ma jakiś dyzurny jeden, dwa kocyki do memłania które przywleka do salonu wieczorkami i sobie dziamie :)

: śr paź 21, 09 14:07 pm
autor: Madzia
Astra chodzi dumnie ze swoim kocykiem po całym meiszkaniu, ba nawet pare razy próbowała wciągnąc do naszego łóżka..

jeżeli ja to rzeczytwiście może odstresowywać to nie bede sie denerwowała niepotrzebnie:)

siedzi sobie własnie i memła kocyk w buźce i widac straszną radość:)

a co do gwałcenia- to mam nadzieje ze jej przejdzie. jakoś u psa bym zrozumiała takie zachowanie, ale u suki???? burza hormonów?

: czw paź 22, 09 11:15 am
autor: JonSnow
Co do 'przechodzenia' problemów, chciałem przypomnieć prosty wzorzec

związany z czasem.

początkowy problem -> wzmocnienie zachowanie -> duży problem.

Jesli chodzi o 'samochprzechodzenie', to myślę, że najlpiej ten termin pasuje do wypadania zębów, mlecznych oczywiście :lol:

Problem (jeśli irzeczywiście jest problemem) trzeba przepracować, im dłużej się czeka tym gorzej i tym więcej pracy to kosztuje.

: czw paź 22, 09 21:05 pm
autor: multicryl

: pt paź 23, 09 8:39 am
autor: Di83
....Wola rękawiczkę... :lol: :lol: