Strona 1 z 1
Ucieczki ze "znaleziskiem"
: wt sie 25, 09 16:37 pm
autor: młodap
Uzi jak znajdzie coś ciekawego (nie koniecznie rzeczy jadalne) zaczyna z tym uciekać nie ważne gdzie to jest w domu czy na podwórku, bardzo często to zjada i boje się, że w końcu skończy się to nieszczęściem. A ja nie mam pojęcia jak go przywołać do siebie (przekupywanie smakołykami nie działa) bo w takich momentach wie, że mu to zabiore i do puki tego nie zje to nie ma szans na powrót.
Proszę o rady, bo sama nie mam pojęcia co robić

: wt sie 25, 09 17:01 pm
autor: JonSnow
Trudno w kilku zdaniach streścić pracę, którą trzeba wykonać z tak postępującym psem:
1. Podstawa to nawiązywanie więzi z przewodnikiem 'Patrz' w bardzo różnych kontekstach:
neutralnym
ze stopniowo dodowanymi rozpraszaczami
ze zmianą długości trwania komendy
z dynamicznie wykonywaną komendą (Patrz w ruchu, ze zmiana kierunku, obracaniem się, etc.)
Oczywiście zmienny harmonogram nagradzania od momentu dodawania rozpraszaczy.
2. Drugim elementem podstawy jest komenda oznaczajaca zaprzestanie wszelkiej czynności i skupienie się na przewodniku, np. 'Nie rusz' (należy tez ćwiczyć komendę Siad/zostań razem z tą komendą - siad umożliwia psu naukę kontroli impulsów).
Fajnie sie zaczyna ta pracę od nauki niebrania smakołyku z podłoża.
Tak samo należy stopniować trudności.
Dopiero etap 3ci pozwoli ci na kontrolę psa w opisywanej przez Ciebie sytuacji. Oczywiście można iść na skróty i użyć np. OE, ale też trzeba wiedzieć jak (nie jako kary!).
Być może problem dotyczy czegoś innego - łaknienie spaczone, wtedy sprawa się troche bardziej komplikuje.
Jesli nie rozumiesz, tego co napisałem zacznij zgłębiać zasady treningu pozytywnego (polecam kliker). I ćwiczyć, ćwiczyć.
Z zasad, które powinnaś stosować od zaraz: nigdy nie goń psa, który z czymś ucieka, to tylko wzmacnia problem.
: wt sie 25, 09 18:08 pm
autor: ania_c
podczas spacerów pomocna może być 10m linka, wtedy masz większą kontrolę nad psem, ja na spacerach np. w lesie puszczam psa właśnie z 10m linką, psu to w niczym nie przeszkadza (nie zdarzyło mi się żeby lina się gdzieś zahaczyła itp.) a ja jestem spokojniejsza

: wt sie 25, 09 20:12 pm
autor: młodap
JonSnow
Dzięki bardzo za rady, natychmiast biore się za zgłębienie "tematu" a od jutra do działania. Uzik na siat i zostań reaguje bardzo dobrze, ale nie w/w sytuacji.
Jeśli chodzi o łaknienie spaczone to ciężko powiedzieć bo nie wiem dokładnie co on zjada na podwórku, bo od razu ucieka (a ja go nie gonie, raz zrobiłam to w domu bo wyciągnął mi bluzke z szafy i bałam się, że zniszczy jak to zignoruje i ganiałam za nim z 10minut po 60m2 ale miał radoche

) ostatnio zjadał mech w lesie, a to co zauważyłam w domu to uwielbia wszystko co plastikowe np: oczka swoich zabawek, pendraiv, długopis, (na szczęście zwymiotował) klamerki itp, tych większych rzeczy odrazu nie połknie wiec udaje mi się je zabrać ale te małe jak tylko zauważy, że wstaje to od razu je łyka
Aniu_c
o lince też myślałam na początku, ale Uzik poza w/w sytuacjami nie stwarza problemu na spacerach, więc ją sobie odpuściłam. Pare razy puszczałam go w kagańcu ale przy tej pogodzie to mi serce pękało i mu go ściągałam albo robiłam go tak luźny, że i tak mógł wszystko podnieść z ziemi
