Strona 1 z 2
dwa bullki w domu....
: sob sie 22, 09 23:50 pm
autor: justyn-a
Witam, nie wiem czy do dobrego dzialu pisze chyba sie jeszcze nie odnalazlam:) mam problem, poniewaz mam dwa bulliki w domu pieska i suczke. Piesek ma 6 msc. suczka 5 i z pieskiem w sumie nie mam problemow, moge powiedziec, ze jest ulozony, slucha sie, nie brudzi w domu i o dziwo nie gryzie mebli, za to ta mala wredota wrecz odwrotnie.
Do tego wszystkiego (ilosci pogryzionych mebli nie bede wyliczac i dywanow;p)dochodza wasnie miedzy nimi. Pies malej nie rusza pierwszy, ale ona jest niesamowicie wredna, atakuje go kiedy tylko moze i jak juz ona go zacznie gryzc wtedy on sie jej odwdziecza tym samym, a ze jest wiekszy to ona z tego nie wychodzi calo (nadgryzione ucho, szyja i lapki)nie sa to duze czy glebokie rany, a jednak zostaja slady- czy da sie cos z tym zrobic? nie chcialabym aby konsekwencja bylo oddanie ktoregokolwiek z nich- nie wyobrazam sobie tego...
mam czasem wrazenie ze suczka jest niereformowalna

pieska oduczylam wchodzenia na lozko, a mala tylko czeka az zasne zeby sie wdrapac wogole sie nie slucha...
Kiedys spaly razem przytulone i nie bylo mowy o gryzieniu, a teraz nie wiem co sie dzieje...
dwa bullki w domu
: ndz sie 23, 09 11:43 am
autor: zula
na odległość ciężko to ocenić jeżeli sytuacja jest aż tak alarmująca warto poradzić się fachowca bechawiorysty od bullików oceni pieski i przygotuje odpowiednie ćwiczenia aby rozwiązać problem na forum jest kilku świetnych fachowców i wierz mi warto wydać trochę kasy niż potem żałować że się czegoś nie zrobiło
: ndz sie 23, 09 11:54 am
autor: Buteo
a moze zasiegnac rady hodowcy(ów)
: ndz sie 23, 09 12:18 pm
autor: Jaga
quote="Buteo"]a moze zasiegnac rady hodowcy(ów) [/quote]
Przydomowych chhodowli
Niektóre hodowle zrzeszone w ZK też po sprzedaży szczeniąt nabierają wody w usta i umywają ręce

: ndz sie 23, 09 12:19 pm
autor: Buteo
Jaga pisze:Buteo pisze:a moze zasiegnac rady hodowcy(ów)
Przydomowych chhodowli
Niektóre hodowle zrzeszone w ZK też po sprzedaży szczeniąt nabierają wody w usta i umywają ręce
a jaki to ma zwiazek ze sprawa?
Re: dwa bullki w domu....
: ndz sie 23, 09 12:43 pm
autor: bandida
<QUOTE author="justyn-a"><s>
justyn-a pisze:</s>(...)mam czasem wrazenie ze suczka jest niereformowalna

pieska oduczylam wchodzenia na lozko, a mala tylko czeka az zasne zeby sie wdrapac <B><s>
</s>wogole sie nie slucha(...) </B>
</QUOTE>
A może suczka ma problem ze słuchem

Czy była badana pod tym kątem

Często ubytek słuchu może powodować niezrozumiałe dla nas zachowania psa. Głuchota wśród bulterierów to niestety dość częsta przypadłość, co zresztą potwierdzają ostatnio przeprowadzane badania BAER. Chciaż z drugiej strony bul to takie stworzenie, które potrafi "ogłuchnąć" na zawołanie
: ndz sie 23, 09 13:09 pm
autor: Jaga
<QUOTE author="Buteo"><s>
Buteo pisze:</s><QUOTE author="Jaga"><s>
Jaga pisze:</s><QUOTE author="Buteo"><s>
Buteo pisze:</s>a moze zasiegnac rady hodowcy(ów)
</QUOTE>
Przydomowych chhodowli
Niektóre hodowle zrzeszone w ZK też po sprzedaży szczeniąt nabierają wody w usta i umywają ręce
</QUOTE>
a jaki to ma zwiazek ze sprawa?
</QUOTE>
Ano taki, że dla niektórych osób forum bywa wtedy podstawowym lub jedynym źródłem informacji o bulkach i problemach
: ndz sie 23, 09 14:36 pm
autor: justyn-a
Sunia nie jest głucha, ale głuchnięcie na zawołanie występuje bardzo często-mała ignorantka. No cóż chyba tylko pozostaje zgłosić się do kogoś kto będzie mógł pomóc, ktos bardziej fachowy...no i dzięki za porady.
: ndz sie 23, 09 14:55 pm
autor: zula
<QUOTE author="Buteo"><s>
Buteo pisze:</s>a moze zasiegnac rady hodowcy(ów)
</QUOTE>na pewno warto spróbować i działać w miarę szybko aby problem się nie pogłębiał
: ndz sie 23, 09 16:14 pm
autor: justyn-a
No to czeka nas wycieczka do psychologa...a pomyśleć, że jeszcze miesiąc temu razem spały i z jednej miski jadły...

: ndz sie 23, 09 17:21 pm
autor: zula
zadziałaj w miarę szybko ,być może problem nie jest aż tak głeboki i sielanka jeszcze wróci

: pn sie 24, 09 11:26 am
autor: JonSnow
2 szczeniaki w jednym domu bez dorosłego psa to niezbyt mądry pomysł. Psy dojrzewają, kończy się wiek 'kocham wszystkich', zaczynaja się pojawiać dorosłe wzorce zachowań, uwidacznia się różnica temperamentu, nasilaja się konflikty o zasoby. Czy da się z tym poradzić, zależne jest zarówno od charakteru psów, jak i od Twojej wiedzy na temat wzmacniania zachowań pożądanych, umiejetności karania (nie fizycznie) oraz posiadania przynajmniej podstaw szkoleniowych. I to wszystko ubrane dodatkowo w konsekwencję.
: pn sie 24, 09 12:53 pm
autor: justyn-a
<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s>2 szczeniaki w jednym domu bez dorosłego psa to niezbyt mądry pomysł. Psy dojrzewają, kończy się wiek 'kocham wszystkich', zaczynaja się pojawiać dorosłe wzorce zachowań, uwidacznia się różnica temperamentu, nasilaja się konflikty o zasoby. Czy da się z tym poradzić, zależne jest zarówno od charakteru psów, jak i od Twojej wiedzy na temat wzmacniania zachowań pożądanych, umiejetności karania (nie fizycznie) oraz posiadania przynajmniej podstaw szkoleniowych. I to wszystko ubrane dodatkowo w konsekwencję.
</QUOTE>
cóz miałam chyba mylne pojęcie o tym zawsze myślałam, że wspólne wychowanie będzie bardziej korzystne od wprowadzenia nowego domownika w późniejszym terminie...mój błąd, teraz tylko zostaje robić wszystko, aby maluchy wychować jak najlepiej...
agresja jest spowodowana dorastaniem mniejszego
: pt lip 16, 10 11:58 am
autor: Mimi
z czasem bedzie coraz gorzej.u mnie bylo podobnie -starszy samiec zaczal gryzc mniejszego kiedy ten skonczyl pol roku i zaczal zmieniac sie jego zapach.przez 2 pierwsze miesiace byly to niegrozne wasnie,przepychanki i drobne gryzienie przypominajace sczypanie.z iesiaca na miesiac sytuacja sie pogarszala.kulminacja okolo 8miesiecy u Mimiego-starszy tak go zlapal ze ial jego glowe w pysku i zebem zrobil mu dziure w czaszce.pies starszy (na zdjeciach rudy)zostal przeze mnie zakupiony jako 3letni.zajmowala sie nim starsza pani ktorej syn wyjechal za granice.pani sobie z pieskiem nie radzila.piesek zdominowal pania i robil co chcial.A ja "madra glowa" uwazalam ze sobie poradze.....jak wspomnialam kulminacja agresji nastapila okolo8miesiaca zycia Mimi.ledwo rozdzielilam psy z pomoca meza.od tamtej pory nie mogly przebywac w jednym domu razem.wiec-zaczal sie istny meksyk-wypuszczac Rudego,schowac Mimiego....co ciekawe przed domem potrafily przebywac razem w zgodzie.jednak w domu nadal musialy byc od siebie izolowane.Rudy mial zachowania agresywne rozwniez do mnie.naprzyklad PRZECHODZILAM tylko korytarzem w odleglosci obok niego minimum 5metrow-on potrafil podbiec i ugryzc mnie w formie klapniecia po czym wracal jak gdyby nic na poslanie.po okolo roku takiej jazdy zaczelam oswajac je na przebywanie w domu razem.niby wszystko bylo ok i jakies 3 miesiace w miare udawalo sie zachowac pokoj miedzy nimi-do czasu....niestety...wchodzac do domu z ogrodu skoczyly na siebie .mocowalismy sie dobre 20minut-bezskutecznie usilujac oderwac je od siebie.Rudy mial bardzo glebokie rany,ze wzgledu na jego agresje(mimo ze zostal wykastrowany wczesniej-kastracja jesli cokolwiek dala to maxymalnie o 10 procent zmniejszyla jego energie-bo agresji niestety nie)weterynarz zasugerowal uspienie poniewaz nie bylo mozliwe opatrywanie go bez podania srodka nasennego-najnormalniej w swiecie atakowal zarowno nie jak i weta.z ogromny bolem i wyrzutai sumienia zdecydowalam sie na ten krok.mam swiadomosc ze powinnam zrobic to po pierwszym ataku na mnie-ale nie potrafilam zabic zdrowego ,radosnego psa ktorego przeciez ogromnie kochalam.
reasumujac-z wlasnego doswiadczenia-nie wroze niczego dobrego w tym ukladzie.jesli masz jakies pytania lub moge ci jakos pomoc-pisz na pw
: pt lip 16, 10 16:18 pm
autor: Tosca
Post jest z zeszłego roku . czasami warto luknąć na datę zanim się człowiek naprodukuje .
A kupowanie do dorosłego samca bulla drugiego to najgorszy pomysł o jakim słyszałam he

, chociaż by się im jajka poucinało i zęby powyrywało to będą się ciepać do siebie , taka psia natura że 2 samce na jednym terenie nie będą żyły w zgodzie tym bardziej bullteriery .