Strona 1 z 1
DYSPLAZJA ZASTAWKI MITRALNEJ
: śr lip 29, 09 21:52 pm
autor: KAMA
Z ogromną przykrością informuję iz w dniu dzisiejszym u moich dwóch suk ( HONKY TONK WOMAN from Skabadaab i AFERA SKABADAAB Antrakt) zdiagnozowano dysplazję zastawki mitralnej
Wadę wykazało badanie echa serca wykonane we Wrocławiu przez Panią dr Pasławską .
Informacja ta była dla mnie druzgocąca .
http://img269.imageshack.us/img269/5683 ... 3/511a.jpg
http://img233.imageshack.us/img233/2715 ... 01501a.jpg
: śr lip 29, 09 22:42 pm
autor: Agata20
: czw lip 30, 09 7:26 am
autor: Złośnica
to bardzo przykre
może napiszesz na czym polega to schorzenie, czym się objawia i czy da się je leczyć, jeśli tak to jak.
: czw lip 30, 09 13:33 pm
autor: kleoo
Bardzo mi przykro! Skąd to się wzięło? Czy można coś zrobić?
: czw lip 30, 09 14:45 pm
autor: zuz
Dysplazja zastawki dwudzielnej to choroba genetyczna i generalnie leczenie polega podawaniu leków obniżających ciśnienie, moczopędnych i wzmacniających ścianki serca + ograniczenie intensywnego ruchu + pilnowanie odpowiedniej masy ciała + dieta, tej choroby nie da się wyleczyć, a jedynie łagodzi się jej skutki.
Bule przez wielu kardiologów zaliczane są do ras u których występuje ona dość często, dlatego zalecane są prócz badan słuchu, nerek również badania serca!
Niestety nie mogę znaleźć jednego fajnego opracowania na ten temat, wiec wstawiam tylko to (dotyczy wprawdzie cavalierów, ale warto poczytac):
http://www.cavalierworld.eu/cavisiowo/portal.php?show=7
ps. dr.Pasławska to bardzo dobry specjalista i myśle, że prowadzone przez nia psiaki będą się jeszcze długo cieszyć dobrą kondycją
: czw lip 30, 09 14:51 pm
autor: Kasia
Czy dysplazja i niedomykalność są podobne? Jeżeli tak, to mam to od dziecka a już przekroczyłam sześćdziesiątkę i nic. Żyję w miarę normalnie, czasami się odzywa, biegać nie mogę ale chodzę dużo i po przeglądzie technicznym kardiolog stwierdził, że jest świetnie. Zyczę tego samego obu suniom!
: czw lip 30, 09 15:01 pm
autor: zuz
dysplazja=niedomykalność, niestety u psów nie ma tak dobrych rokowań, chociaż z tego co się orientuję, to zdazały się przypadki, że przy wczesnym wykryciu i odpowiednim prowadzeniu psy potrafiły dożyć 8 lat (informacje te mam od psiego kardiologa)
z tego, co zrozumiałam z postów odnośnie tych suczek na sauronowym, to widocznych objawów nie było, więc rokowania powinny być całkiem dobre
: czw lip 30, 09 15:49 pm
autor: Justa&Darek
Bardzo nam przykro Marzenko, ale wierzę, z całego serca, że Kamcia i Afcia będą miały u Was wspaniałą opiekę (bo jakże inaczej

) i jeszcze długo będziecie cieszyć się ich obecnością.
Głowa do góry
Buziaki w nochalki

: czw lip 30, 09 18:40 pm
autor: KAMA
zuz - dzięki za posty - sporo informacji.
Niedomykalność zastawki dwudzielnej to wada wrodzona , dotyczy zmian w budowie zastawki, jest nieodwracalna i nie można jej wyleczyć . Wcześniej czy pózniej wada da o sobie znać (pierwsze objawy to nietolerancja wysilkowa , kaszel, omdlenia powysilkowe) . Prowadzi do niewydolności lewokomorowej , leki tylko wspomagają w pracy obciążone serce. Wada ta z całą pewnością ma wpływ na długość życia psa ,w zależności od tego jak duże są zmiany w zastawce i kiedy pokażą się pierwsze objawy . Psy obciążone wadą nie powinny być rozmnażane !
Dzięki za słowa otuchy.
: czw lip 30, 09 22:11 pm
autor: Loki-Lokers
jeżeli jest to wada przekazywana genetycznie to czy można wnioskować że któreś z rodziców Kamy również posiada to schorzenie itd itd. ??
Loki miał od małego dużo ruchu i omdlenia po wysiłkowe zaczął mieć w lipcu ( czyli jak miał rok) czyli jakby miał mniej ruchu to mogło by to później wyjść- nawet po 5 latach?! w tym czasie mógłby stać się reproduktorem i generalnie przekazywać wadę dalej
Loki jest synkiem Kamusi i również na to samo choruje. Leczy się u dr. Garncarz. Bierze Fortekor( pół tab/ dobę) i Furosemidum ( 2 tab x dziennie). Leki postawiły go od razu na nogi i chłopak jest jak nowo narodzony. We wtorek idziemy na konsultacje do Pani kardiolog i jest nadzieja, że dawka leków będzie zmniejszona.
: czw lip 30, 09 22:45 pm
autor: KachaJam
U mojej Baśki narazie nie zauwazyłam niepokojących objawów ,w przyszłym tygodniu jesteśmy umówieni na badanie doplerowskie i ekg,mam cichą nadzieję że będzie wszystko dobrze.
W odróżnieniu od Aferki nasza Basia ma "wrodzone"ADHD,poprostu wszędzie jej pełno,jest wiecznie pobudzona i kocha cały świat o każdej porze dnia i nocy nie mówie że zalizałaby wszystkich na śmierć,miłośc jej się wylewa
Przy tej żywotności powinna mieć juz jakieś objawy,narazie cisza...
: czw lip 30, 09 22:48 pm
autor: rajski ptak
Trzymajcie się całuski dla dziewczyn

: pt lip 31, 09 8:45 am
autor: zuz
KachaJam wrodzone ADHD u psa wcale nie musi wykluczac tej wady(dysplazja może być niewielka i długo nie dawać żadnych widocznych objawów), dlatego tak ważne są badania, a już obowiązkiem jak dla mnie jest badanie psów które chce się w przyszłości rozmnazać (ale nie jedynie osłuchowe, wykonane przez zwykłego weta który niewielkiej wady moze nie wykryć)
: wt sie 04, 09 20:54 pm
autor: Gocha&Nares
Jej...Jak to czytam to mi sie az slabo robi... Wiec ja tez musze gonic z Naresem na badania... Mam nadzieje ze bedzie wszytsko dobrze i tej wersji musze sie trzymac. Calusy dla mamy i sisostry Naresa... Duzo wytrwalosci dla pieskow.. Trzymajcie sie cieplutko
