Strona 1 z 2
Męska decyzja
: ndz maja 31, 09 16:34 pm
autor: Kpt Z
Witam
Stoję u progu podjęcia decyzji o zakupie bulteriera. Od dziecka ta rasa szalenie mi się podobała, zarówno pod względem fizycznym, jak i cech charakteru. Zawsze chciałem mieć bulteriera - na przeszkodzie najpierw stawali rodzice, później mój nieustabilizowany tryb życia. Przeczytałem o tych psach masę publikacji i wydaje mi się, że teoretycznie jestem lepiej przygotowany, niż niejeden zwykły posiadacz czworonoga. Udało mi się pozytywnie nakręcić żonę i córkę w kierunku bulterierów. Z drugiej strony słyszę, jak zapewne kiedyś niektórzy z Was, hasła typu "to pies-morderca", "będziesz musiał stoczyć z nim walkę", itp. Ponieważ chcę podjąć odpowiedzialną decyzję, a sam nie jestem obiektywny, proszę Was o sprawiedliwą ocenę (oczywiście nie chcę abyście podejmowali za mnie decyzji). Parę słów o mnie i mojej rodzinie:
1. Jesteśmy trzyosobową rodziną - z żoną za parę lat "stuknie" nam 40, córeczka kończy w tym roku 10 lat. Córeczka jak na swój wiek jest drobna, ale rozgarnięta i rezolutna - nie w głowie jej głupie pomysły.
2. Moje doświadczenie z psami czysto teoretyczne (nieskromnie powiem, że na chyba dobrym poziomie) - ale praktyki zero. Żona, to bez obrazy, "stara psiara" - ale bez doświadczenia z rasą.
3. Ja pracuję tradycyjnie 8 h, 5 dni w tygodniu, z możliwością urwania się w trakcie na godzinkę
Żona jest poza domem średnio 2 razy w tygodniu przez cały dzień, w pozostałe dni na miejscu.
Będą się zdażały czasami dni, w których córka po powrocie ze szkoły będzie przebywała sama z psem, przez ok. 3-4 godz.
Generalnie w dni, gdy pracujemy oboje, możemy poświęcić psu 2 godz. dziennie (plus zabawa dziecka), w pozostałe ok. 4, a w weekendy 5.
4. Póki co meszkamy w bloku, w mieszkaniu 50 m2. W okolicy dużo parków - jest się gdzie wybiegać
5. Myślimy o tzw. kanapowcu, ale nie wykluczamy wystaw, może jakiś sportów. Na pewno pójdziemy z psem na jakiś kursik - niech się podszkoli. Ze swojej strony gwarantujemy dużo miłości, ciepła i zabawy.
Proszę o Wasze opinie - czy taki układ się sprawdzi.
Pozdrawiam - Kpt Z
: ndz maja 31, 09 17:20 pm
autor: zuz
Moim zdaniem jesteście dobrymi kandydatami do posiadania bula
Podstawym wymogiem jest (zresztą jak w przypadku każdej rasy) posiadanie "głowy na karku" a wnioskuję z Twojego maila, że tego chyba nie brakuje. Jeżeli chodzi o wasze obawy - teoria o praktyka, dobrze byłoby poumawiac sie na całodniowe spotkania z właścicielami/hodowcami buli, obserwacja wiele daje, zobaczycie jak np "radzi sobie" Wasza córka z przytulaśnym, acz mało delikatnym psem. No i najważniejsze, chcecie się z psem wybrać na szkolenie - ja proponuję zacząć od psiego przedszkola, to na pewno pomoże wam zrozumiec wiele z zachowania waszego psa, sprawdzicie w praktyce, jak idzie wam nawiązywanie wspólnych relacji.
Nie wiem tylko jak się ma zostawianie sam na sam psa z dzieckiem na kilka godzin - doświadczenia w tej sprawie nie mam.
ps. my (osób 2) mieszkamy z bulem na 38mkw - jak jest dobrze wybiegany, to przesypia sporą część dnia (a dodam tylko, że mój pies do leniwych nie nalezy, raczej posadzany jest o ADHD )
: ndz maja 31, 09 18:04 pm
autor: yoki
Szkolenie psa poczynając od psiego przedszkola jest dla mnie podstawą i gdybyście wszyscy razem uczestniczyli w szkoleniu i ćwiczyli codziennie z maluchem wydaje mi się że nie było by problemu. Oczywiście najlepiej by było gdyby hodowca wybrał wam psa pod względem temperamentu.
Co do zostawiania dziecka z psem samego wszytko zależy od wiedzy i świadomość dziecka- na ile zna się na psach i wie jak z nimi postępować. za nic jednak nie wysłałabym 10 latka z psem samego na spacer.
Z opisu wydaje mi się że rozmawiała z Twoja żoną w strawie maluszków i miała obawy co do relacji pies-córka bojąc się pogryzienia.
: ndz maja 31, 09 18:51 pm
autor: Kpt Z
Rzeczywiście żona wykonała parę telefonów do "reprezentatywnej grupy hodowców". Chcieliśmy mieć jak najwięcej niezależnych opinii.
Co do naszej córki, to zrozumiałe jest, że się o nią martwimy, ale nie jest to na zasadzie paniki. Jak powiedziałem wcześniej jest drobniutka, ale ma głowę na karku i w stosunku do psa zachowywać się będzie odpowiedzialnie. Tego jestem pewien. Nie wiem jak to będzie działać w drugą stronę. Po tych wszystkich wysłuchanych historiach o ponadprzeciętnej chęci do dominacji, chcę być pewien, że dziecko będzie bezpieczne. Ktoś poradził nam, aby psa zamykać podczas nieobecności dorosłych w klatce. Nie wiem czy to dobry pomysł. Musiałby siedzieć zamknięty od momentu mojego wyjścia z domu, do mojego powrotu, tzn. jakieś 8-9 godz. W prawdzie taka sytuacja miałaby miejsce 2 razy w tygodniu, ale moim zdaniem to rozwiązanie jest zbyt drastyczne. Tak, jak powiedziałem chcemy naszego psa traktować, jako członka rodziny, a nie niezabezpieczony pistolet. Oczywiście nie bierzemy pod uwagę, że córka będzie z nim sama wychodziła na spacer.
: ndz maja 31, 09 19:39 pm
autor: Kasia
Moim zdaniem córka może zostawać z bulem w domu sama na niedługi czas, ale pod warunkiem obojętnego traktowania psa. Nie boję się pogryzień, tylko mało delikatnych bulowych zabaw. Przewrócenie dziewczynki niechcący to żaden problem w czasie choćby biegu przez dom. Pytanie, czy dziecko zachowa dystans?
: pn cze 01, 09 7:29 am
autor: Beata
jak w moim domu pojawiła się bulka to moja Zuz miała 10 lat i była mikrej postury (ma to po mamie i tacie)
suczka zostawała w domu od samego początku my tradycyjnie pracujemy po 8 godzin więc obowiązek wychodzenia z suczka w międzyczasie przypadł na córkę
do jakiegoś czasu dawała rade ale potem bulla urosła i ważyła więcej niż moja córka
ale juś zdążyła się nauczyć wytrzymywać wiec problemu nie było.
był okres że bulla postanowiła trochę pomieszać w domowej hierarchii i próbowała zepchnąć córkę na ostatnie miejsce
ale przeszkoliłam Zuz i bardzo konsekwentne dziecko po moich radach bardzo dobrze sobie poradziła z bulka- czego nie mogę powiedzieć o moich panach- leniwcach
acha dodam że moja suka była bardzo kłopotliwą suczką....... okres dojrzewania miała bardzo burzliwy
: pn cze 01, 09 9:10 am
autor: Aga31
<QUOTE author="Kasia"><s>
Kasia pisze:</s>Moim zdaniem córka może zostawać z bulem w domu sama na niedługi czas, ale pod warunkiem obojętnego traktowania psa. Nie boję się pogryzień, tylko mało delikatnych bulowych zabaw. Przewrócenie dziewczynki niechcący to żaden problem w czasie choćby biegu przez dom. Pytanie, czy dziecko zachowa dystans?
</QUOTE>
Nie nalezy nigdy zostawiać bez opieki dziecka z psem. Z całym szacunkiem, ale to tylko pies i tylko dziecko. Co do klatki - dla psa klatka nawet na 8 godzin nie jest żadnym problemem o ile ma zapewnianą odpowiednią dzienną dawkę ruchu. Zmęczony pies powinien być szczęśliwy w swojej klateczce, bo tam może sobie odpocząć i się zregenerować. Poczytajcie tylko jak go do niej przyzwyczaić.
: pn cze 01, 09 9:30 am
autor: Maja G.
Moim zdaniem musisz zapytac sam siebie, czy rowniez Twoja zona az tak bardzo pragnie miec bullterriera. Jak dobrze wiesz sa to specyficzne psy, niektore ich zachowania odbiegaja od normy... dla osob, ktore sa tylko teoretykami w posiadaniu jakiegokolwiek psa moze to byc niezly szok.
Uwazam, ze jesli ktos z gory juz boi sie, ze bull pogryzie dziecko to nie jest to dobry wybor. Pamietam jak my kupilismy nasza Milke, ja po baaaardzo specyficznej amstaffce uwazalam, ze Milka i jej odpaly to pikus, natomiast moj facet, dla ktorego Milka byla pierwszym psem w zyciu, najzwyczajniej bal sie jej. Zastanawiam sie co by bylo, gdybysmy oboje przyjeli postawe - to moze byc agresywny pies, ktory kogos pogryzie.
Po 6 latach wspolnego zycia nikt nikogo sie nie boi i z biegiem czasu mojemu lubemu wydaje sie to smieszne, noo ale jednak na poczatku mial sporo obaw i dawal drapaka z kuchni
Bull kontra dzieci... Milka nie pozabijala moich ( juz teraz 8 letnich ) kuzynek, jednak wiem, ze dziecko w tym wieku w zyciu nie da sobie rady z bulkiem, szczegolnie jak nigdy nie bylo psa w domu. Spacery odpadaja, dziewczynki fruwaly na koncu smyczy mimo, ze Milka naprawde nie ciagnie.
: pn cze 01, 09 13:53 pm
autor: Anita
Mając psa i sukę zdecydowanie polecam Wam sukę. Suki są mniejsze i przyjemniejsze z charakteru (i ile wybierzecie dobrą hodowlę) i łatwiejsze w wychowaniu. Psy ,oprócz większej masy, są bardziej dominujące. Gdybyście zechcieli prześledzić wątek adopcji bulterierów na różnych forach, łatwo ocenić,że suki mają większe szanse, bo mają mniej problematyczny charakter.Samce często okazywały się dominujace, agresywne i marnie kończyły.
10- letnie dziecko nie powinno zostawać samo z psem, ani tym bardziej wyprowadzać go na spacery bez opieki dorosłych.
Klatka jest dobrym rozwiązaniem, nawet na 8 godzin ,o ile jest bardzo duża (polecam wziąć najwiekszą z możliwych rozmiar 5 lub 6).Natomiast po przyjściu do domu należy psa wypuścić, przywitać i wyprowadzić. Nie może być takiej sytuacji, że córka (lub inna osoba) przyjdzie ze szkoły ,a pies nadal będzie siedział w klatce. Z drugiej strony dziecko może samo wypuści psa z klatki, a nie wiadomo jak pies się zachowa. Może dziecko przewrócić lub biegać, brykać i rozrabiać, zrobić siku i kupę na dywan. Czy pies posłucha dziecka? Czy dziecko zapanuje nad psem, posprząta po nim, ?
Jeśli macie okazję zaprosić do domu kogoś z bulterierem to zróbcie to, a przekonacie się czy cała rodzina zaakceptuje szalony temperament bulteriera.Jeśli nie, to należy kilka lat poczekać z decyzją o kupnie jakiegokolwiek psa. Córcia podrośnie i będzie mogła Wam pomóc w opiece nad psem.
: pn cze 01, 09 16:04 pm
autor: Aga31
<QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>
Klatka jest dobrym rozwiązaniem, nawet na 8 godzin ,o ile jest bardzo duża (polecam wziąć najwiekszą z możliwych rozmiar 5 lub 6)
</QUOTE>
tu się nie zgodzę. Bulterierowi starczy nawet dog III. Mój miał V, zamieniliśmy na IV i czuje się w niej o wiele lepiej. Teraz wiem, że III starczyła by mu w zupełności.
VI to dla doga
: pn cze 01, 09 21:23 pm
autor: Kpt Z
<QUOTE author="Aga31"><s>
Aga31 pisze:</s><QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>
Klatka jest dobrym rozwiązaniem, nawet na 8 godzin ,o ile jest bardzo duża (polecam wziąć najwiekszą z możliwych rozmiar 5 lub 6)
</QUOTE>
tu się nie zgodzę. Bulterierowi starczy nawet dog III. Mój miał V, zamieniliśmy na IV i czuje się w niej o wiele lepiej. Teraz wiem, że III starczyła by mu w zupełności.
VI to dla doga
</QUOTE>
O.K. Wielkie dzięki za wszystkie odpowiedzi. Mam jeszcze pytanie co do klatki, bo wasze rady nie są jednoznaczne. W sytuacji, gdy córka wróci ze szkoły i będzie z psem jeszcze jakiś czas sama, powinna go wypuścić z klatki, czy go nadal izolować?
: pn cze 01, 09 22:28 pm
autor: Buteo
wielkosc klatki jest chyba uzalezniona od wielkosci psa,w dog III to moje suki ledwo sie mieszcza
: pn cze 01, 09 22:53 pm
autor: Ola
Ja mam malutką sukę w Dog V (109x78x71) - nie narzeka

Jeszcze ze dwa ONki by się zmieściły!
Kupiliśmy taką dużą, bo myśleliśmy - im większa tym lepsza. W mieszkaniu sprawdza się świetnie (tym bardziej, że Bastia czasami zostaje na o wiele dłużej niż 8h sama) za to na wystawy jest przyduża, będę musiała kombinować transporter... albo Pickupa
Zależy na czym komu zależy
A nawiązując do Twojej córeczki - ja w wieku 11 lat zajmowałam się dorosłym psem (huskym), problemów nie było. W schronie Gdańskim były już w wieku 12,13 lat wolontariuszki i też świetnie sobie radziły z psami. Znam za to dorosłe osoby, którym bym w życiu psa nie zostawiła...
: wt cze 02, 09 9:16 am
autor: Aga31
<QUOTE author="Kpt Z"><s>
Kpt Z pisze:</s><QUOTE author="Aga31"><s>
Aga31 pisze:</s><QUOTE author="Anita"><s>
Anita pisze:</s>
Klatka jest dobrym rozwiązaniem, nawet na 8 godzin ,o ile jest bardzo duża (polecam wziąć najwiekszą z możliwych rozmiar 5 lub 6)
</QUOTE>
tu się nie zgodzę. Bulterierowi starczy nawet dog III. Mój miał V, zamieniliśmy na IV i czuje się w niej o wiele lepiej. Teraz wiem, że III starczyła by mu w zupełności.
VI to dla doga
</QUOTE>
O.K. Wielkie dzięki za wszystkie odpowiedzi. Mam jeszcze pytanie co do klatki, bo wasze rady nie są jednoznaczne. W sytuacji, gdy córka wróci ze szkoły i będzie z psem jeszcze jakiś czas sama, powinna go wypuścić z klatki, czy go nadal izolować?
</QUOTE>
Myślę, że czekać na wasz powrót. To Wy psa wyjmujecie i wyprowadzacie.
Odnośnie wielkości to wyznacznikiem jest czy pies może się w klatce bez problemu obrócić - jeżeli tak, to powinna wystarczyć. Jeżeli macie wątpliwości weźcie IV lub też wybierzcie się do jakiegoś sklepu i popatrzcie. Weźcie też pod uwagę wielkość mieszkania, żeby się nie okazało że zajmuje np. pół pokoju
: wt cze 02, 09 10:15 am
autor: yoki
Powiem to co już powiedziałam Twojej żonie- klatka moim zdaniem była by super pomysłem i naprawdę nie trzyma się psa w klatce bo jest agresywny.
A i czy nie warto poczekać aż córka podrośnie a i może żona by popatrzyła w paru hodowlach jak wygląda życie z bullkami, w Łodzi macie hodowlę ex se natus która prowadzi Agnieszka z małą Antosią.
Ja gwarancji na to że pies ode mnie nie ugryzie córki dać nie mogę - wychowanie malucha to obowiązek właściciela a ja jedynie mogę służyć radą.