Strona 1 z 1

Czy takie zachowanie szczylka jest normalne?

: pn sie 07, 06 22:01 pm
autor: Gabi
Witamy,

Mamy 10-cio tygodniową suczkę Gabi. Bulik ogólnie jest super. Daje nam dużo radości a do naszego domu wniosła sporo życia. Niepokoją nas jednak pewnej jej zachowania. Na przykład podczas zabawy nagle dostacje świra i zaczyna gryźć i to nie tylko dłonie ale także próbuje doskoczyć do twarzy. Mało tego notorycznie podczas jazdy samochodem agresywnie zaczepia kierowcę. Kiedy jedziemy we dwójkę to nie ma problemu. Gorzej jak jest jedna osoba w pojeżdzie. Jak na razie stosujemy następujące metody przywołania jej do porządku - przerywamy zabawę, odsyłamy Gabi na posłanie, lekceważymy ją i dajemy upomnienia słowne (zawsze te same i wypowiedziane tym samym tonem). Nie chcemy stosować wobec niej siły dlatego też prosimy o pomoc. Jeśli macie jakieś pomysły opiszcie je nam. Może to tylko przewrażliwienie z naszej strony i są to typowe zachowania młodych bulików. Nadmieniamy, żę Gabi nie wykazuje żadnych innych form agresji - bez problemu można jej grzebać w misce i pysku, odda każdą zabawkę i to co nam podkradła, przychodzi niemal na każde zawołanie. Kiedy coś podgryza łatwo odwrócić jej uwagę i przenieść zainteresowanie na coś innego.

Pozdrawiamy i z góry dziękujemy

Paulina, Michał i Gabi

: pn sie 07, 06 22:41 pm
autor: SAURON
To dobrze że przerywasz zabawę jak jej forma Ci nie odpowiada

: wt sie 08, 06 0:16 am
autor: emara
Witaj :) , ten "świr", którego dostaje Twoja Gabi podczas zabawy, to może tzw. bullowa głupawka - u mojej sucz, już dorosłej obecnie objawia się ona tym, że z radości zaczyna pędzić po domu w kółko przestawiając po drodze wszystkie meble i obijając się o wszystkie drzwi, w tym wyjściowe (ciekawe, o czym myślą wtedy moi sąsiedzi :lol: ). Gdy była młodsza lubiła też od czasu do czasu człowieka uszczypać z tego szczęścia - wrrr, co mi osobiście też się nie podobało, bo co niektórzy widząc moje siniaki myśleli pewnie, że mąż mnie bije :D .

Tak jak pisała Sauron, gdy mała się już zbytnio nakręci, to ją przystopujcie przerywając zabawę. Z czasem zrozumie, że dotyk jej ostrch ząbków nie jest najprzyjemniejszy dla Panci i Pancia :)

Dużo radości z małej życzę i pozdrawiam serdecznie :)

: wt sie 08, 06 11:32 am
autor: niezwyciężona
popieram jak najbardziej rady dziewczyn,do tego mozna dodac jeszcze w sytuacji podgzyzania niewielkie" auu" lub wydac z siebie pisk,zeby psiak wiedzial ze nie jest to dla was fajna zabawa. psiaki ucza sie reagowac na pisk juz w gniezdzie przy zabawie ze swoim rodzenswem i mozna to wykorzystac :D :D

: wt sie 08, 06 11:47 am
autor: kasia&goro
Jeśli mowa o "bullowej głupawie" to ja naiwna myslalam że to z wiekiem mija 8) Gorulec prawie 10letni ostatnio ma mega głupawki. Tak jak napisala emmara-chodniki zwiniete i biegi od sciany do sciany z szybkim nawrotem. Do tego sie trzeba przezwyczaic :)

A co do podgryzania-to rady Sauron jak najbardziej popieram, plus przypiecie malej w samochodzie pasami.Powodzenia w wychwaniu bull-szczyla :)

: wt sie 08, 06 17:44 pm
autor: JonSnow
Być może próbuje doskoczyć do twarzy nie po to, aby ugryźć, tylko aby szczypnąć w nos. To nie wyraz agresji, tylko pokazanie przywiązania i miłości, rodzaj tej samej grupy zachowań jak radosne skakanie przy powitaniu - specyficzne gatukowo zachowania, powstałe jako przystosowanie psów do życia z ludźmi.

Jeśli Ci to przeszkadza, z dużą dozą prawdopodobieństwa wystarczy pokazać, że tego nie akceptujesz i zamiast tego nauczyć szczylka lizania po twarzy jako zachowania zastępczego.

: wt sie 08, 06 17:56 pm
autor: kamila
u nas było gryzienie po dloniach, ale ja stosowałam przytrzymanie na pleckach i podziałało, czasem w głupawce potrzebny był pstryk w nos. Teraz to już się nie zdarza

: wt sie 08, 06 22:09 pm
autor: Żmija
A ja kocham bullkowe delikatne podgryzanie po uszach, brodzie etc., przemieszane z lizaniem. Tak rano Żamcia na powitanie "wybiera mi pchełki". Tak samo robi z Pirackim- cale uszy mu myje z rana. To chyba społeczne zachowanie, prawda?

: śr sie 09, 06 8:49 am
autor: Magdalena
Witam!!! My z mężem często jeździmy samochodem i Naszą sunię nauczyliśmy leżeć na kocyku, nie na siedzeniach tylko na dole, jak jest niespokojna to proponuje dać jej ulubioną zabawkę lub kosteczkę ;) a

w tle niech leci spokojna muzyczka ;)

A co do skakania psiaka do twarzy, to proponuję robić uniki i lekko skarcić, to naprawdę działa ;)

Pozdrófffki

-------------------------

Ciągnięcie na smyczy

: czw sie 10, 06 13:26 pm
autor: godivea
"Mam wielki kłopot z moim 6cio miesięcznym Łobuzem co zrobic zeby oduczyć go ciągnięcuia na smyczy?"

Metodą prób i błędów znalazłam roziązanie kupiłam halti oraz zaczęłam chodzić na indywidualne szkolenie do osoby która ma wielkie doświadczenie i serce do tego co robi. Jedyna metoa to żelazna konsekwencja wskazówki sepcjalisty i wiara że się uda:)

: czw sie 10, 06 15:23 pm
autor: JonSnow
Ciągnięcie na smyczy jest najczęstszym problem, z którym właściciele psów szukają pomocy.

Moja rada jest następująca: szkolić psa, zrobić mu kurs posłuszeństwa (przynajmniej 3 miesięczny) metodami pozytywnymi i po kursie cały czas go doszkalać, utrzymując odpowiedni poziom wyszkolenia.

Jeśli w okolicy nie ma szkół używających pozytywnych metod szkoleniowych, przeszkolić psa samemu (to trochę trudniejsze, bo trzeba sobie narzucić reżim czasowy). Informacje są dostępne np. tutaj:

http://members.westnet.com.au/b-m/

i tutaj:

http://www.dogs.gd.pl/kliker/

W moim przypadku szersze kompedium wiedzy w przygotowaniu.

Jeśli ktoś nie chce szkolić psa na posłuszeństwo (a szkoda), to wybrać tylko ćwiczenia dotyczące kulturalnego chodzenia (ale nie są to najprostsze rzeczy).

W tych zmaganiach doskonale pomagają obroże typu halti, halter, k-9 kumalong, które umożliwiają skuteczną kontrolę nawet nad dużym i silnym psem. Do nabycia w różnych sklepach internetowych.

No i podstawowa zasada przy nauce kulturalnego chodzenia na smyczy: pies musi być wybiegany, jego energia musi znajdować ujście. :idea:

: pt sie 11, 06 13:04 pm
autor: Magdalena
Ja oduczyłam Yadzię ciągnięcia na smyczy przysmakami ;) jak wychodziłyśmy na spacerek, to trzymałam w lewej ręce smakołyk i podjarana także chodziła przy lewej nodze :) i tak juz zostało, a jak zapomina to znowu przez parę dni trzymam coś dobrego i tak do skutku ;)

Ma jeszcze trochę czasu na nauki i ma prawo zapominać ma dopiero 9 m-cy ;)

Pozdrófffki ;*

: pn sie 14, 06 21:43 pm
autor: Gabi
Wielkie dzięki za wszystkie rady :D Na naszą Gabunię najbardziej podziałał chwyt z popiskiwaniem i przewracaniem na plecki. A co do jazdy autkiem to chyba bez szeleczek się nie obejdzie :cry:

Zazdrościmy wam sytuacji szaprania was za smycz na spacerze. U nas jest na odwrót - to my "ciągniemy" bula. Trafił nam się wyjątkowy egzemplarz :lol: Ale z tym problemem jakoś sobie powoli radzimy. Stopniowo przyzwyczajamy ją do wychodzenia poza obejście - idziemy już coraz dalej i w przeróżne miejsca.

Pozdrówki

Paula, Miau & Gabi